To tak jak moja siostra piotrek_trumpet, hehe. Ale wiecie co mnie ostatnio gardło bolało tak strasznie że LEDWO do D2 dochodziłem ale na następny dzień już spokojnie grałem do G2...
A tak przy okazji - jak się Wam Melkart Ball podobał?
Na tle innych uczestników wypadli dobrze, ale i tak sporo im brakuje do podlinkowanych niżej Golden Power, na których pewnie Market Ball się wzoruje. Ale jeszcze sporo treningu przed nimi, zarówno pod względem artystycznym jak i siłowym.
a ja nie przepadam za tego typu programami. I inne you can bełt czy taniec na wrotkach itp. są dla mnie po prostu płytkim zadowalaniem potrzeb na "kulturę". Kolejny twór pospolitej kultury masowej Choć oglądałem jedynie występ jednej dziewczyny, która była niewidoma. Mnie rozłozyła na częsci pierwsze.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 20:01
havk, pospolita kultura masowa (jak to nie do końca trafnie określiłeś) jest potrzebna. Nie jest może adresowana do ludzi o wykwintnych gustach ale jest jedną z nielicznych form kultury adresowanej do osób, które nie mają ambicji słuchać Jazzu, klasyki czy dobrego rocka, chodzić na koncerty, do kina na dobry film itd.... (jakby nie było to wymieniło mi się właśnie wskaźniki współczesnego Polskiego snobizmu...) lecz usiąść przed telewizorem i się zrelaksować; oderwać od zmartwień i po prostu odpocząć.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Wiek: 24 Posty: 831 Skąd: Polska
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 20:23
Ja nie uważam programu "Mam talent" za taki sam typ jak "you can bełt czy taniec na wrotkach". Występują w nim autentyczni ludzie, nie gwiazdy. To zasadnicza różnica.
Sposób podania ich występów publiczności to już inna kwestia.
Kultura masowa nie jest potrzebna. Ona po prostu jest.
P.S. Przeciętny Polak bywa w teatrze raz na 250 lat.
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 01 Gru, 2008 20:42
Jest potrzebna choć nie każdy sobie zdaje z tego sprawę...ot po prostu. My się z nią wychowaliśmy, jesteśmy do niej przyzwyczajeni i możemy na nią spojrzeć krytycznie...choć nie zawsze. Mnie akurat nie podobają się pewne rzeczy jakie są nam serwowane przez media. Nie oznacza to jednak że możemy ją lekceważyć i mówić że jest beee, zła i niedobra.
Kamil napisał/a:
P.S. Przeciętny Polak bywa w teatrze raz na 250 lat.
Łał...wyrobiłem już chyba normę na następne tysiąclecie...normalnie stachanowiec ze mnie
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Aha. Ogólnie nie mam nic do popkultury, niech sobie istnieje, lecz tego typu widowiska najczęsciej mają ukryty cel - zbicie jak największej kasy na nas, czyli odbiorcach. Ci ludzie, o któych mówicie często udają jakąś chorą "przyjaźń", chociaz kazdy wie, ze tak naprawde poszli tam tylko po jedno - po główną nagrodę, czyli kase. Może i jestem snobem (nie uwazam się za takowego człowieka, poniewaz nie unoszę się ze swoimi zainteresowaniami) ale denerwują mnie tego typu zagrania ludzkie. Oczywiście to tylko moje zdanie. Rozluźnienie. Spoko. Sam często włączę TV, zarzuce sobie South Park (tak, ryje beret, jest denne), ale kiedy włączę stacje typu TVN i kolejną edycje jakiegos programu, który ma za zadanie osmieszyc, pokazac, jacy ludzie są bezsensowni i co mogą zrobic dla kasy, jest po prostu śmieszne. I do tego ten wyścig o widza... Może jestem zasciankowy, ale mnie to nie kręci. Prznam się jeszcze do czegoś - kocham denne komedie. Tak, American Pie, Van Wilder czy Lokatorka.. Ale tylko w domowym zaciszu nie lubię kina. Wolę o wiele bardziej teatr I tyle. A co do tej niewidomej - Szkoda ze nie wygrała... Taka kasa na pewno pomogłaby jej w codziennym życiu. Nie będę się użalać nad zyciem tego typu ludzi, bo nie wiem jak to jest być niewidomym, miec zespoł downa czy być schizofrenikiem. Ale co jak co, głos miała świetny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum