Instrument/y: Schagerl 420S
Ustnik/i: Vincent Bach 5C, Schilke 15B
Wiek: 14 Posty: 8 Skąd: Lubomia
Wysłany: Sro 08 Cze, 2011 15:09 Marcinkiewicz Bobby Shew i Bach 3c
Szukam ustnika, który rozjaśni barwę dźwięku, jednocześnie poprawi grę w górze. Ma ktoś może taki ustnik i może powiedzieć coś więcej na jego temat? Dzięki za wszystkie odpowiedzi i opinie.
Instrument/y: Schagerl 420S
Ustnik/i: Vincent Bach 5C, Schilke 15B
Wiek: 14 Posty: 8 Skąd: Lubomia
Wysłany: Sro 08 Cze, 2011 15:29
przepraszam.
czytałem inne tematy i postawiłem sobie pytanie.
czy lepiej kupić standardowego bacha 3c
czy cos w stylu bach megatone 3c?
czym sie różnią?
dzięki za odpowiedzi.
pozdro.
Ustnik owszem może pomóc ale jeśli sam nie wyćwiczysz górnego rejestru to niestety cudów w przypadku gry na trąbce nie ma.
Skoro czytałeś o ustnikach to nie raz powtarzaliśmy, że to sprawa indywidualna - jednemu spasuje taki, drugiemu taki ustnik itd. i nie ma reguły. Nie ma też innego sposobu na sprawdzenie jaki ustnik będzie dla Ciebie najlepszy poza następującym: pojechać do sklepu dobrze wyposażonego i popróbować ustniki.
Co do różnic: Bach zwykły, a Megaton różnią się tym, że na Megaton ma jak gdyby przedłużony kociołek od zewnątrz (tak chyba najprościej to ująć) - a w rozmiarze pozostaje taki sam np. 3C. Dzięki temu ustnik jest cięższy i emituje troszkę inną barwę niż zwykły ustnik. To jak dyby fabrycznie montowany booster tylko, że wypełniony w całości metalem. Tak się to przedstawia.
Różnice na pewno odczujesz w barwie i samej grze. Na Megatonie może grać się ciężej po prostu.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
a najlepiej to zabrać kilka ustników do domu aby pograć na nich trochę dłużej no bo wiadomo że po każdej zmianie ustnika będzie nam się dziwnie grało..najlepiej żeby usta przyzwyczaiły się do tego ustnika i dopiero wtedy będziemy mogli stwierdzić czy jest on dobry..
Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Sro 08 Cze, 2011 19:24
Popieram kolegę wyżej!
Sam wiem po sobie.... Pograłem na marcinkiewiczu 1 1/2C 308* i przez pierwsze 15 minut bajka, potem przy graniu góry czułem, że jest płytki i dźwięk jest bardzo "powietrzny".
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Płytkie ustniki to lipa.
fenix22, takich tematów jest dużo na forum i nie wiem czy już w jednym nie było napisane to co przedstawił Damian Ruskowiak. Przeczytaj tamten temat i wyciągnij wnioski. Jak już zostało to poruszone to powiem tyle, że ustnik to kwestia indywidualna. Wynik ankiety nie decyduje czy bierzesz ten ustnik czy nie.
Powinieneś iść do sklepu czy w inne miejsce i testować ustniki bo my rozmiar ci narzucamy a czy dla ciebie będzie odpowiedni to okaże się w praniu. Chcę przez to podkreślić, że możesz zmarnować pieniądze kupując w ciemno.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 572 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 09 Cze, 2011 14:27
Cytat:
Płytkie ustniki to lipa.
Przestań wypisywać bzdury na forum. Nie masz żadnych argumentów potwierdzających to co piszesz. Na płytkim ustniku trzeba po prostu umieć (nauczyć się) grać. Ja zawsze wybierałem głębsze ustniki, teraz za podpowiedzią nauczyciela gram na Schilke 13a4a i na początku była masakra i myślałem, ze te mity że na płytkich ustnikach nie idzie grać to prawda. Teraz, sam preferuje płytsze ustniki, na pewno na nich ciężej się gra, jak się gra źle, tzn. z dociskiem - usta wtedy puchną, nie drgają i nie mieszczą się w ustniku. Przy głębokim ustniku usta mają miejsce jak są zmęczone i dlatego wielu trębaczy wybiera ustniki głębsze, nie mając świadomości że dociskają, a wykluczają leadowe ustniki, zwalając wszystko na płytki kociołek. To słowa mojego nauczyciela.
Głębokość kociołka ma na pewno wpływ na barwę. Zgadzam się, że przechodząc z głębokiego ustnika na płytki, zdarza się dużo kiksów.
Za oceanem, jest dużo więcej trębaczy, którzy grają na płytkich kociołkach, bo jest więcej trębaczy którzy grają prawidłowo, niż w PL.
Ja jestem najlepszym przykładem. Gdy gram przez tydzień czy 2 bez grań w orkiestrze to na 13a4a gra mi się wyśmienicie. A gdy przyjdzie dzień i mam 2 pogrzeby w orkiestrze, a na 1 trąbce jesteśmy tylko we dwóch to już nieświadomie dociskam i potem trzeba się regenerować, bo następnego dnia na ustniku nie idzie nic zagrać.
A mój nauczyciel jest świetnym przykładem, że można. Skala do c4, pełnym dźwiękiem i ładnym w całej skali, koncerty może grać długimi godzinami. Na bardzo płytkim Monecie.
Pozdrawiam !
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Instrument/y: Schagerl 420S
Ustnik/i: Vincent Bach 5C, Schilke 15B
Wiek: 14 Posty: 8 Skąd: Lubomia
Wysłany: Czw 09 Cze, 2011 19:02
xXPITBULLXx, nie chodzi o to w ankiecie żebyście mi narzucili jaki mam ustnik kupić. Po prostu chcę znać wasze zdanie. Po za tym dzisiaj zamówiłem sobie ustnik. Odpowiednik Bacha 3c - Schilke 15.
Myślę też, że zgaju, ma całkowitą rację. Też gram na ustniku(w zasadzie ustnikach) z płytkim kielichem, ale mam spore usta, więc zwiększam sobie tylko rand.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 572 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 09 Cze, 2011 20:08
rant * ;P
fenix22, taka podpowiedź 15 jest dużo większy niż 3c. http://www.trumpeters.pl/...anie+ustnik%F3w tutaj są bardzo zbliżone. Ale ja mam w domu 3c corp. i Schilke 14 i w moim odczuciu jest dużo głębszy i ma taki cieńszy rant. Ale przyjdzie i zobaczysz, jak kupiłeś w sklepie to zawsze możesz odesłać
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 09 Cze, 2011 21:29
Odnośnie marcinkiewicza i tego, że jest on "fe" lub "cacy" mogę się troszkę wypowiedzieć, ponieważ jako drugi ustnik używam płytkiego Marcinkiewicza 7S. Osobiście nie mam problemów w graniu na nim w całej skali, aczkolwiek po dłuższej grze pojawiają się wspomniane problemy z wydobyciem dźwięku (inna sprawa to to, że na co dzień gram na większym ustniku, zbliżonym do bachowskiej 3).
Co jednak urzekło mnie w tym ustniku? Przede wszystkim bardzo fajna barwa - jak na płytki ustnik, w porównaniu do jet tone'a nie jest ona tak "piskliwa" i ostra. Jest raczej ciepła, ale zarazem jasna. Na ustach również leży wygodnie.
Reasumując - nie wiem dokładnie jak jest z modelem Bobby Shew (najlepiej sam spróbuj), ale z mojego doświadczenia właśnie płytki ustnik marcinkiewicza daje fajną, rozrywkową i nie wybijającą się aż nad to barwę oraz rant jest dosyć wygodny, nawet na dłuższy koncert, bynajmniej w moim odczuciu.
Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum