_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
a chcialbym zapytac a moje brzmienie.
Zawsze jak siebie nagrywam to jestem niezadowolony. Jest ono jakieś takie płaskie, stłumione. Ale moja opinia nie jest obiektywna. No i nigdy nie byłem nagrywany na porządny sprzęt.
Co sądzicie o moim brzmieniu? Czy to może być wina jakości nagrania? Czy może nie jest ono takie zle jak ja je odbieram?;>
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Nie 03 Sty, 2010 18:11
mi też się podoba to nagranie
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
a chcialbym zapytac a moje brzmienie.
Zawsze jak siebie nagrywam to jestem niezadowolony. Jest ono jakieś takie płaskie, stłumione. Ale moja opinia nie jest obiektywna. No i nigdy nie byłem nagrywany na porządny sprzęt.
Co sądzicie o moim brzmieniu? Czy to może być wina jakości nagrania? Czy może nie jest ono takie zle jak ja je odbieram?;>
Na forum jest tylu trebaczy studiujacych po roznych akademiach i zaden nie jest w stanie napisac mi kilku slow odpowiedzi?
a chcialbym zapytac a moje brzmienie.
Zawsze jak siebie nagrywam to jestem niezadowolony. Jest ono jakieś takie płaskie, stłumione. Ale moja opinia nie jest obiektywna. No i nigdy nie byłem nagrywany na porządny sprzęt.
Co sądzicie o moim brzmieniu? Czy to może być wina jakości nagrania? Czy może nie jest ono takie zle jak ja je odbieram?;>
Na forum jest tylu trebaczy studiujacych po roznych akademiach i zaden nie jest w stanie napisac mi kilku slow odpowiedzi?
Gdybym miał podejść krytycznie do tego utworu to wytyczyłbym z parę innych błędów które niewątpliwie słychać. A mianowicie nie wszystkie dźwięki są dobrze zaatakowane, albo pod koniec frazy jak kończy Ci się oddech to słychać takie wypchnięcia a powinno być na odwrót, czyli umiarkowanie ściszane bo tak brzmi ładniej - np. 22 sek, 1:28sek. Uważam że dźwiękowo zagrałeś to mało-odważnie, słychać że w harmonii szukasz odpowiednich dźwięków zahaczając o dźwięki poboczne które czasami psują temat. Czyli jeszcze raz, w brzmieniu bardziej postaw na odwagę, odrobinę głośniej, więcej różnicy dynamicznej by nie było takie jałowe. Rozumiem że dopiero się uczysz improwizacji więc wielkie brawa za odwagę. Słychać styl a to już tworzy pewien sukces. Mam nadzieję że moją krytykę nie odebrałeś źle. No i oczywiście jest to tylko moje zdanie i nikt inny nie musi się z nią zgadzać!
Miałem zamiar już wcześniej Twoje nagranie skrytykować, lecz po Twoim za przyzwoleniu wobec krytyki dostałem więcej odwagi.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
wiec z doswiadczenia, ze ta jest najlepsza. Wsrod amatorow otaczajacych mnie, zawsze sie slyszy "ale pieknie!". Wiec skoro czlowiek slyszalby tylko takie komentarze, to znak ze juz osiagnal wszystko. Dlatego zwracam sie o krytyke do specjalistow.
Kiedys profesjonalny saksofonista obrzucil mnie g. z gory na dol. Wtedy ledwo to przelknalem, ale dzisiaj wiem, ze to byl jeden z punktow kulminacyjnych w mojej grze i swiadomosci.
Dlatego prosze o kolejne komentarze
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010 22:59
Ucz się improwizować dalej, tylko świadomie. Czas poznać skale, zdobyć wiedzę o harmonii i stosowaniu skal, wbrew pozorom jest tego trochę. W improwizacji słychać, że masz pewien pomysł, fajnie się to rozwija, ma punkt kulminacyjny, to jest duży plus, zazwyczaj większość muzyków gra dużo dźwięków po różnych najbardziej wymyślnych skalach, a zapomina o budowaniu fraz, emocji. U Ciebie brakuje świadomości dźwiękowej, grasz coś na czuja, czasem trafisz, czasem nie różnie z tym bywa. Przynajmniej takie mam wrażenie, jeśli się mylę to dobrze, chociaż to nie zmienia faktu, że nie powinienem mieć takiego wrażenia.
Jeśli chodzi o barwę to moim zdaniem, nie powinieneś nikogo pytać o to. Chcesz grać jazz to musisz mieć sam świadomość swojej barwy, bo ona musi być Twoja i Tobie się podobać, jeśli będziesz do niej przekonany to zacznie się podobać innym.
Ode mnie mogę Ci napisać, że dolne dźwięki Ci nie brzmią wcale, no i tak gdzie starasz się grać delikatniej to nie grasz żadną barwą(początek i koniec improwizacji). Brakuje w tym powietrza, nie dmuchasz, gdzieś się blokuje, dopiero w drugiej minucie jakoś to zaczyna w miarę brzmieć. Rozumiem, że ma to być miękko i nie za głośno ale do tego też trzeba dmuchać, bo trochę brzmi to jak osoba bardzo początkująca.
Aa.. no i przydałoby się zagrać coś wyżej niż g2 Bo te przebierki gdzieś koło 2:20 to mają swój efekt ale nie są to dźwięki zagrane. A to wcześniejsze a2 i potem b2 są trochę.. hmm... rozpaczliwe Nie wiem czy to tylko w tej improwizacji czy ogólnie nie grasz wysoko.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010 23:47
Nie mówię o graniu przenikliwej, ostrej góry jak Ferguson, bardziej chodziło mi o to żebyś improwizował w całej skali, bo kiedy grasz ciągle w średnicy to może to się robić nudne. Czasem kilka dźwięków wyżej zagrane miękko, ciepłą barwą daje bardzo fajny efekt. Nie mówię tu o piszczeniu ponad skalą.
Jazztrumpet ty grasz w knajpie ? Bo jeśli tak, to fajnie. U mnie w Opolu rzadko spotykane, co mnie bardzo boli.
[ Dodano: 2010-01-16, 10:39 ]
Te kawałki grasz na Marcinkiewiczu czy Bachu ?
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Przyjechali do nas muzycy kanadyjskiej grupy ODD LOT i zrobili nam warsztaty. Warsztaty zakończyły się wspólnym jam session.
I to jeden kawalek z tego jamu.
Jak zwykle jakosc niska, bo iPhone
[ Dodano: 2010-03-06, 15:38 ]
Przyjechali do nas muzycy z kanadyjskiej grupy ODD LOT i zobili nam warsztaty. Warsztaty zostały uwieńczone wspólnym jamem.
Ja gram temat i generalnie na tłumiku. Trębacz (zarazem lider) grupy ODD LOT gra bez tłumika.
Jakość jak zwykle kiepska - iPhone.
Czekam na opinie
[ Dodano: 2010-03-06, 15:39 ]
OMG myslalem ze nie dodalo mi posta, wiec napisalem drugi raz -.-
Po co to dodaje tak, skoro pozniej nie wyswietla innym uzytkownikom jako nowy post?;/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum