Instrument/y: Amati ATR 300 Sirius
Ustnik/i: Amati 7C typ Bachowski
Wiek: 16 Posty: 35 Skąd: Miechów-Charsznica
Wysłany: Pon 21 Lis, 2011 20:40 Może ktoś pomóc?
mam polmuza delux. problem zaczął się tak że grając nagle trąbka zamilkła nie mogłem wydobyć żadnego dźwiękuje później wykręciłem tłoki u ustawiłem je od nowa ale w takiej samej klejności żadnego ie zamieniłem miejscami. Trąbka zazęła grać ale za chwile było znów to samo i tak w kółko kapemistrz nie wie co ożna zrobić bo powiedział że tam na tłokach powinny być wodziki al że to polski produkt to wodzików nie ma . Może ktoś z was miał taki problem.
_________________ W futerale znajduje się tabliczkę: "jestem bogaty, gram, bo lubię"...
Gram, bo lubię. Proste stwierdzenie - trębacz nie oczekuje niczego od słuchaczy, czerpiąc przyjemność z samej gry
CeZik87, proponuję porozmawiać z kapelmistrzem czy kimkolwiek ważnym w zespole aby zakupili Tobie jakąś trąbkę - niech będzie to chociażby Amati Atr-300 Sirius. Nie duży wydatek, a problem na pewno zniknie. W mojej orkiestrze trąbki typu Polmuz Delux dawno już przeszły na emeryturę. Nie ma się co czarować - nawet bym nie proponował takiego instrumentu komuś, kto chce nauczyć się grać - troszkę wstyd byłoby mi nawet takiego Polmuza pokazać potencjalnemu uczniowi. Takie moje zdanie. Świat poszedł do przodu w każdej dziedzinie - nie ominął także muzyki i instrumentów. Sądzę, że kapelmistrz powinien to zrozumieć i jeśli chce mieć muzyków powinien zaopatrzyć ich w godne instrumenty, na których można spokojnie grać. Wiem też z obserwacji, że rzeczywistość amatorskich orkiestr dętych bywa różna. Zawsze jednak można powalczyć o swoje.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Yamaha YTR-2355
Ustnik/i: Vincent Bach 5C
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Posty: 64 Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: Pon 21 Lis, 2011 21:34
Potwierdzam słowa Damiana. Chciałbym jeszcze dodać, że spotkałem się z opinią, że do nauki powinno się przeznaczyć najlepszy z możliwych instrumentów (chodzi oczywiście o realia orkiestr itd.). Myślenie, że skoro tylko się uczy to wystarczy mu tylko stary polmuz jest błędne. Trzeba uczyć się na dobrym instrumencie, żeby nauczyć się grać prawidłowo. Ktoś kto uczył się na dobrym zagra i na gorszym. W drugą stronę nie koniecznie. Także walcz o swoje.
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Wto 22 Lis, 2011 09:18
CeZik87, nie pamiętam jak to wygląda w polmuzach, ale prawdopodobnie wodzik ci się wytarł.
Sprawdź czy na tłoczku jest taki jakby mali klin wystający u góry. Jego rozmiary to ok 1mm szerokości i 2-3mm długości
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum