Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 20:35 Nagłośnienie i nagrywanie Trąbki
Rzucam temat bo jeszcze się nie spotkałem z tym na forum ,a na tle ostatnich pytań wydaje mi się interesujący i może coś się rozkręci .No więc jak nagłaśniacie trąbkę ,jaki sprzęt ,jaki mikrofon ...jakie macie sposoby ,jak nagrywacie itd
Jeśli nagrywacie ,napiszcie jeszcze jakiego używacie oprogramowania .....czy nagrywacie z podkładami ,czy tworzycie podkłady i gdzie .... no to troszkę rzuciłem pytań ...
Pomógł: 28 razy Wiek: 24 Posty: 365 Skąd: Kożuchów
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 20:43
Heh. Jak dla mnie trąba jest na tyle glosna, ze nie trzeba jej naglasniac (chyba, ze to koncert na jakiejs wielkiej arenie z czym w odpowiedziach sie chyba nie spotkamy). Co do nagrywania, to jesli o mnie chodzi nagrywam sie tylko gdy mam jakies watpliwosci co do zagranego utworu badz (najczesciej) jego czesci. Uzywam do tego zwyklego mikrofonu komputerowego i windows'owskiego rejestratora dzwiekow. Mozna na tym zestawie wylapac wszystkie bledy.
_________________ Jeśli okazałem się pomocny kliknij
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 16 Mar, 2008 20:48
kiedy nagrywam kawałki z zespołęm, uzywam mikrofonu dynamicznego, tzw. Kartofla rzadziej Pojemnosciówki. Sprzet? Samson, Behringer, Stage line(tej firmy sam nie uzywam, kumpel ma sprzet estradowy, koszt ok. 250 zł)... Najlepiej nagrywac w wytłumionych pomieszczeniach, np. wytłoczkami z jajek. Podkłady? cała linia melodyczna zespołu, która została wczesniej nagrana. Mam ją puszczona na słuchawkach, zamknietych lub półzamknietych. Oprogramowanie - Audiacity, cool edit Pro... Jesli chcesz cos więcej wiedziec napisz na gg lub tutaj na forum to tak pobieznie chyba wyjasniłem
Wiecie, konieczność nagłośnienia zależy od akustyki pomieszczenia- powiem tak - w filharmonii narodowej trąbki solistów nie są nagłaśniane jakoś dodatkowo, a są bardzo dobrze słyszalne. Do innych instrumentów mają zastawy takich cieniutkich długich mikrofonów, których stawiają kilka w odległości około 1 m od solisty.
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 00:32
Ostatnio miałem występ nagłaśniany jakimś profesjonalnym sprzętem... mikrofony były zawieszone nad orkietrą na wysokości ok 2,5 do 3m...i musze powiedziec że wszystko wyłapały...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 13:47
No tak, tylko, ze jak gra w filharmonii np big band to naglosnienie juz jest raczej potrzebne. jest to zalezne nie tylko od miejsca ale i tez od granej muzyki. a mikrofony o ktorych mowicie to tzw pojemnosciowki.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 15:25
ale chodzi tutaj raczej o typ mikrofonow. Orkiestry, które są zbiorowo nagłasniane, nagłasnia się mikrofonami pojemnosciowymi. Solistow dynamicznymi, poniewaz zbierają pasmo w okreslonym "strumieniu"... do nagłasniania blachy uzywa się tez mikofonow elektretowych. Bardzo duzo modeli jest przystosowanych typowo do gry na scenie - są na klipsa, który zaczepia się na czarze. Te mikrofony polecam szczególnie osobą, które grają koncert np. w plenerze lub na jakiejs wielkiej sali, gdzie gramy z innymi nagłosnionymi instrumentami, np. gitara basowa, elektryczna, klawisze. Wtedy dzwiek chwytany jest prosto z czary, bez rzadnego rozchodzenia się fali dzwiekowej, bez zdednych szumów itp. Koszt takiego mikrofonu to ok. 200 - 1000 zł. Kolega uzywa stage line'a, którego kupił u zygmunta. W najblizszym czasie tez się chyba w niego zaopatrze. Pozdrawiam
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 15:56
I jak mu się sprawdza ten mikrofon? Od jakiegoś czasu myślę nad zakupem takiego, ponieważ gram trochę koncertów, a granie do statywu jest trochę nie wygodne
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 17:05
raczej dobrze ogolnie za dobrze nie znam tej marki, ale ten mikrofonik gra nawet dobrze. Teraz wyczaiłem promocje u zygmunta - mikrofon stage line 310W z przejsciówką - 192 zł... Kumpel za sam mikrofon dał dwie stówki i do tego przejsciówka + 85 zł... Jak narazie mi tez wystarczy, ale jak będe miec więcej kaski to mysle o jakims samsonie albo czyms innym w podobnej klasie
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 21:24
miałem swego czasu mikrofon sennheisera, sprawdzał sie bardzo dobrze. poszedł do ludzi. polecam. był o tyle fajny, że można na nim było ustawiać głośność, więc możnabyło na solo sie podkręcić(bo z akustykami to różnie bywa)choć chyba kosztuje więcej niż stage line. chociaż mikrofon do czary to tez nie taki ideał, trzeba go dobrze ustawić, bo w zależności od ułożenia to barwa sie troche zmienia. pojemnościowe są moim zdaniem wygodniejsze i lepiej oddają barwe ale niestety nie zawsze można go użyć. dobre nagłośnienie to trudna sprawa, niekoniecznie wiernie oddaje barwe, akustyk czasem przeszkadza, bo jest beznadziejny. no i odsłuchy(albo zazwyczaj ich brak). mikrofon i głośniki to połowa sukcesu. najważniejsze to to wszystko dobrze ustawić.
jeśli chodzi o nagrywanie no to opcji jest wiele. można nagrywać dynamicznym, klipsem, pojemnościowym, można nagrywać każdy głos osobno, można wszystkie na raz. do nagrywania zewnętrzny interface dzwiękowy( ja mam PreSonus Firepod-8 wejść i takie tam, niska latencja, brak szumów-ogólnie nie jest źle)program? cubase se3 obecnie. sprawdza sie, ma dużo opcji, można czynić cuda. do tego jeszcze dobre monitory studyjne i można sie bawić
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 17 Mar, 2008 21:47
kumpel ma ten 300w, tzn. drugi. Ja mam zamiar kupic ten pierwszy czyli 310w. Nie wiem jaka jest pomiędzy nimi róznica, ale wiem ze ten 310w jest w promocji ten 300w ma dłuzszy kabel i osiągi ma troszke lepsze. Do tego tanszego masz dołączony adapter(przejsciówka) zasilania phantomowego która sama kosztuje 114 zł.. Nie wiem. Ja raczej kupię ten tanszy, poniewaz jak narazie nie mam zbytnio kaski, a mikrofon mi się przyda.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 20:13
po co ci bezprzewodowy? jak dla mnie nie ma po co pchac się w nie. Sprzęzenia są częsciej niz w przewodowych, ich działanie jest niestabilne... Ja jednak wole pozostac przy przewodowcu Poza tym zasilanie - zwykła bateria R20 lub taki graniastosłup, nie wiem jaka to jest jakos nie wierze bateriom zbyt się na nich złapałem poza tym za tą kaske mozesz miec naprawde dobrej jakosci sprzęt, np. jakiegos samsona a to juz sprzęt z górnej półki a nawet na dwa samsony, bo taki bardzo porządny model to wydatek ok. 700-800 zł pozdrawiam
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 21:28
Nie wiem jak się sprawują mikrofony bezprzewodowe. Podejrzewam, że są najbardziej komfortowe ze wszystkich mikrofonów, zero kabli pod nogami przez które można wywinąc orła. Jednak kabel to jest kabel i jakośc dzwięku jest pewniejsza. Zdania nie zmieniłem. Zbieram kasę i kupuję mikrofon przewodowy u Zygmunta.
[ Dodano: 2008-04-22, 23:04 ]
Znalazłem jeszcze dwa, warte uwagi. Które byście polecali?
Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee '52
Ustnik/i: Monette
Pomógł: 15 razy Posty: 335 Skąd: Katowice
Wysłany: Sob 18 Gru, 2010 22:43
Pozwólcie że odświeżę ten temat.
Proszę o wyjaśnienie w następującej kwestii - jak zauważyłem większość mikrofonów które polecacie mają 3-pinowe złącza - pewnie są one zgodne ze sprzętem estradowym. Jak coś takiego podłączyć do typowego wejścia komputerowego typu mini-jack?
Niektóre mikrofony potrzebują zasilania. Jak to zrealizować?
Krótko mówiąc - potrzebuję podłączyć mikrofon do komputera. Nie chcę używać typowego mikrofonu komputerowego tylko któregoś z typowych trąbkowych mikrofonów na giętkim mocowaniu.
Grzegorz_N, 3-pinowe złącza to nic innego jak typowe mikrofonowe wejście typu CANON. Mikrofon generalnie nie potrzebuje typowego zasilania rozumianego w sensie zasilacza lub podobnego urządzenia. To, że czasami mikrofony do nagłaśniania instrumentów dętych mają jakiś kabelek mocowany na klips to owe urządzenie jest nadajnikiem sygnału do odbiornika wpiętego w konsolę miksera.
Innymi słowy chcąc podłączyć mikrofon do komputera najprostszym rozwiązaniem jest co następuje:
zwykły dynamiczny mikrofon jakiejś dobrej marki typu SHURE, SENNHEISER (w granicach 300 zł już coś fajnego dostaniesz o dobrych parametrach) i kabel typu CANON (mikrofonowe wejście) oraz mały jack, który wpinasz się w komputer. Nic bardziej prostszego
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Dokładnie Mikrofon Ok i kabel także Dodam, że bardzo często nagrywałem coś właśnie w taki sposób - wiadomo volumen trzeba zmniejszyć lub grać dalej od mikrofonu aby nie było tzw. Przesterowania. Będziesz zadowolony
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum