Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Nawet nie laik :)
Maniutek 


Instrument/y: ... jeszcze nie dmucha ...
Wiek: 36
Posty: 1
Skąd: Leeds
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 12:47   Nawet nie laik :)

Witam !! Sądzicie, że ktoś kto nie miał wcześniej zadnej edukacji muzycznej ma jakiekolwiek szanse na nauke gry na trąbce ?? Nie grałem wcześniej na żadnym instrumencie no i nutki to dla mnie czarna magia. Piszcie prosze szczerze bo lepiej teraz niz jak zainwestuję w instrument i lekcje :razz: Thx
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 13:16   

Szczerze mówiąc nie ma rzeczy niemożliwych. Co prawda nie nauczysz się od razu grać ale nie oznacza to że nie nauczysz sie w ogóle. Wiadomo że nie będzie łatwo...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 13:23   

Nie poddawaj się , jak tylko masz ochote i wystarczająco dużo samozaparcia to nauczysz się i czytac nuty i grac na trąbce. WYTRWAŁOŚCI I POWODZENIA!!!!!!!!!!!!
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
MicekRBK 
I Kornet


Instrument/y: YAMAHA YTR 4335G
Pomógł: 5 razy
Wiek: 20
Posty: 116
Skąd: Łobez
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 13:27   

O czym my gadamy, zawsze mozna sie naucz ale pod jednym bardzo waznym warunkiem- mianowicie ćwiczyć, ćwiczy, ćwiczyć, ćwiczy, ćwiczyć, ćwiczyć i mamy o czym mówić :wink: Fakt ze wiek 32 lata to bardzo późno ale zawsze można sobie dla przyjemności pograć :grin: A każdy wie ze gra na Trąbce to sama przyjemność :mrgreen:

A nutki to najmniejszy problem moim zdnaiem, a z dobrym nauczycielem to pare lekci i podstawe masz w paluszku.

TO ZALEZY OD CIEBIE :wink:
 
 
     
schutze 
Młodzik ; ]



Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 16
Posty: 409
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 13:36   

No jeszcze moje zdanie :razz: Trochę przeraził mnie twój wiek :oops: Ale czemu ? Ponieważ zdziwiłem się że chcesz zacząć naukę gry na trąbce od zera, ponieważ żeby umieć zagrać coś już porządnie trzeba grać z rok, nie każe zaraz po dzień grać po kilka godzin, ale często, a nie jak niektórzy których znam ( grają kiedy muszą ) :? ??: Jak się decydujesz na grę to graj no i może zapisz się do orkiestry, no i najważniejsze dobry nauczyciel i chęci :wink:
_________________
Pozdrawiam :)

Piszę poprawnie po polsku
.
 
 
arturlewandowski
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 14:29   

Kiedyś rozmawiałem z pewnym człowiekiem, mówił że pracował na budowie z facetem , który w wieku 31 lat zaczął grać na trąbce. Po paru latach wyjechał za granicę grać zawodowo...Teraz podobno nagrywa płyty
 
     
piotrek321 


Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp

Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Posty: 178
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 15:31   

No tak to już jest ja tez zaczynałem od zera najpierw uczyłem się w orkiestrze potem dopiero szkoła sądze ze wszystko jest w zasięgu łatwo na początku nie będzie wystarcz trochę cierpliwosći ja daje przykład sam z siebie noi tak wyszło ze jestem teraz w 2 st spokojnie zycze powodzenia pozdrawiam
 
     
MicekRBK 
I Kornet


Instrument/y: YAMAHA YTR 4335G
Pomógł: 5 razy
Wiek: 20
Posty: 116
Skąd: Łobez
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 15:52   

Poczytaj troche na forum o tym jak ćwiczyć jak grać itp. Tylko nie PLECAM WSZYSTKIM ćWICZENIA CURZONA(chodzi o gre dziwieków bez odrywania ust od ustnika) chodzi o to ze jak sie nie zagra jeden dzien tego cwiczenia to juz koniec ja dogrywałem do g3 a pozniej aby wyzej jak głupi uslyszlame o tym poczytalem i co teraz tylko do d3-e3 ale to z wysilkiem :sad:
 
 
     
Zolty 


Instrument/y: King 2070SP/Bach strad. 37G
Ustnik/i: schilke symp. m2*, bach 3d

Wiek: 22
Posty: 12
Skąd: Płock
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 16:01   

W ogóle co za pytanie, i co za odpowiedzi?
A Wy znaliście nuty, i potrafiliście grać zanim zaczeliście uczyc się na trąbce?
Chyba każdy zaczyna naukę od zera, a wiek tu nie gra żadnej roli.
 
 
     
piciu555 



Instrument/y: Kanstul ZKT-1537 S
Ustnik/i: Stomvi 2c Megatone z tytanowym rantem

Pomógł: 14 razy
Wiek: 24
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 16:34   

w wieku 32 lat cieżkie, ale wykonalne. Ciezkia praca dobry nauczyciel, wytrwałość to bedzie ok
 
 
     
damalu 



Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C

Pomogła: 11 razy
Wiek: 20
Posty: 492
Skąd: W-wa / Krk
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 17:09   

Cytat:
A Wy znaliście nuty, i potrafiliście grać zanim zaczeliście uczyc się na trąbce?
Chyba każdy zaczyna naukę od zera, a wiek tu nie gra żadnej roli.

Nie każdy zaczyna naukę od zera.
Ale jest to zdecydowanie najczęstsze.
Jest takie przysłowie "czego jaś się nie nauczy, tego jan nie będzie umiał". Jest w nim trochę prawdy. Gdy jesteśmy młodzi, to możemy sobie wyrobić zadęcie dużo łatwiej. Im jesteśmy młodsi tymszybciej załapiemy korelacje między interwałami a brzmieniem (itd...). Ale nie ma rzeczy niemożliwych, tylko jest niewątpliwie ciężej.
Poza tym ciężko jest dojść do kariery ... Im młodsi jesteśmy zaczynając, tym dłużej ćwiczymy i mamy niebagatelny bagaż doświadczeń w chwili , kiedy inna osoba dopiero zaczyna... Rok młodszy od autora tematu jest Sergei Nakariakov (znany rosyjski trębacz)- on zaczął się kształcić muzycznie w wieku 5 lat. Z trąbką miał do czynienia od 7 roku życia. Po ośmiu latach nauki (mając lat 15) zaczął nagrywać płyty.
Życzę powodzenia. Będzie ciężko, ale zobaczysz, że opłaci się włożony w naukę wysiłek :)
Pozdrawiam
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Czw 10 Lip, 2008 17:31   

A ja mam odmienne zdanie jeśli chodzi o wiek i naukę gry na instrumentach. Myślę że to nie wiek stanowi problem, a czas kiedy się wie po co sięgać po instrument. Ja słucham jazzu od 11 roku życia i sięgnięcie po trąbkę potraktowałem jako formalność. Dodam że gdy miałem 11 lat grałem 1,5 roku na kornecie i pamiętam że wtedy nie wiedziałem od czego zacząć, ale to wynikało z tego że nie byłem osłuchany. Nie rozumiałem muzyki jak teraz i czasem myślę że gdybym wtedy kontynuował grę, uczyłbym się jakoś pusto tych dźwięków, w dodatku pamiętam że grałem z nut i nic nie umiałem zagrać po swojemu. Do trąbki sięgnąłem po długim czasie i na ironie po miesiącu wyczułem instrument i grałem o wiele lepiej niż kiedyś.
..
Często obserwuje dzieci, którzy grają od małego w szkołach muzycznych, mam znajomych którzy pokończyli szkoły i potrafią grać ale znów nie są w tym sobą. Myślę że muzyka to nie nauka języka obcego, tu nie wystarczy tylko mówić, ale i trzeba wiedzieć co mówić a żeby to wiedzieć trzeba poznać siebie i być do tego przekonanym. Dlatego nie wierze że dziecko ,czy nastolatek młody ma w sobie taką dojrzałość by rozwijać siebie przez instrument. Dodam jeszcze że nieświadome granie treści dźwięków może prowadzić do jakiegoś pustego podejścia. Potem gra się dużo i szybko a nie ma w tym treści. Wśród dzieci wyjątki się zdarzały jak Mozart, ale on tworzył własną muzykę.
...
Aby grać na instrumencie wystarczy czuć muzykę i można w każdym wieku, jak masz 32 lata, możesz zostać wirtuozem mając lat 40 jak to Ci jest pisane.
 
     
Zolty 


Instrument/y: King 2070SP/Bach strad. 37G
Ustnik/i: schilke symp. m2*, bach 3d

Wiek: 22
Posty: 12
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 11 Lip, 2008 08:40   

Niedawno grałem z zespołem w galerii na otwarciu jakiejś wystawy. Podeszła do nas jakaś pani i powiedziała, że kiedyś cośtam grała, ale przestała że ma (o ile pamiętam) ok 30 i że ju9z wszystko zmarnowane... Mój nauczyciel poczuł sie wręcz urażony tym co powiedziała, że takie myślenie to ludzie mieli w średniowieczu. Jasne, że młody człowiek ma więcej czasu na naukę, ale jeżeli ktoś chce, to wiek nie gra żadnej roli : )
 
 
     
Kriskk9 


Instrument/y: Schagerl 1000S
Wiek: 25
Posty: 6
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią 11 Lip, 2008 14:48   

Hej
Zgadzam się z Tobą przestrzenny. Ja jak zacząłem sie uczyć grać na trąbce to miałem może z 12 lat. Ale teraz dopiero poczułem "siłę muzyki" sposób wyrażenia siebie a nie granie dzwięków bez uczucia. No ale to przychodzi z wiekiem. Pozdrawiam pana który chce sie nauczyć grac na trąbce w wieku 32 lat i trzymam za niego kciuki bo jak się przyłoży to niejeden z muzycznej będzie mu zazdrościł :razz:
Pozdrawiam
 
 
     
piciu555 



Instrument/y: Kanstul ZKT-1537 S
Ustnik/i: Stomvi 2c Megatone z tytanowym rantem

Pomógł: 14 razy
Wiek: 24
Posty: 277
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 11 Lip, 2008 15:10   

Ja zacalem w wieku 8 lat i tez tak garlem bo gralem. Z sercem gram dopiero od ok 18 roku zycia :)
 
 
     
schutze 
Młodzik ; ]



Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 16
Posty: 409
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Sob 12 Lip, 2008 12:49   

Ja zacząłem od 10 lat i te pierwsze miesiące po prostu nie chciałem grać, bo to było nudne ( takie fałszowanie ), nie miałem najlepszego nauczyciela no i dopiero później jak coś mi tam wychodziło zacząłem ćwiczyć, no i jest dobrze :grin:
_________________
Pozdrawiam :)

Piszę poprawnie po polsku
.
 
 
arturlewandowski
     
mischka 
fajny koles;)



Instrument/y: fajny
Ustnik/i: tez fajny

Pomógł: 27 razy
Wiek: 31
Posty: 657
Skąd: opolskie
Wysłany: Sob 12 Lip, 2008 20:48   

to co mowicie ma sens, ja gram od 5klasy podstawowki, ale dopiero kiedy odlozylem instrument na kilka lat, poczulem ze bardzo mi tego brakuje, wrocilem do grania i wszystko sie zmienilo zaczalem grac z sercem i mimo olbrzymich zaleglosci gram o wiele lepiej niz kiedys

jednym slowem jak masz na to ochote i czas to graj chlopie bo bedziesz zalowal ze nie zaczales, dojrzaly wiek jest moze jakims delikatnym utrudnieniem ale kazdy zaczynal od zera, jak uwazasz ze masz dobry sluch to sie nie zastanawiaj, reszta to tylko formalnosc
_________________
"w życiu piękne są tylko chwile..."
 
 
     
kid 


Instrument/y: Schagerl 1000S
Posty: 4
Skąd: Dolny Ślask
Wysłany: Sob 12 Lip, 2008 22:00   Re: Nawet nie laik :)

Maniutek napisał/a:
Witam !! Sądzicie, że ktoś kto nie miał wcześniej zadnej edukacji muzycznej ma jakiekolwiek szanse na nauke gry na trąbce ?? Nie grałem wcześniej na żadnym instrumencie no i nutki to dla mnie czarna magia. Piszcie prosze szczerze bo lepiej teraz niz jak zainwestuję w instrument i lekcje :razz: Thx



Moja przygoda z pierwszym w życiu instrumentem - trąbka zaczeła się w wieku ... 34 lat:) Gram drugi rok i sprawia mi to dużą frajdę. Nie zamierzam zostać światowym wirtuozem, ale chcę grać... mam nauczyciela i dużo zabawy. Myślę, że warto . Pozdrawiam.
 
     
Sandoval II 
WiRtUoZ


Instrument/y: Stomvi, Debut
Posty: 5
Skąd: Opole
Wysłany: Nie 13 Lip, 2008 19:01   Dobra Rada

Wedlug mnie wiek ani to czy zna sie nutki czy nie niema prawie zadnego znaczenia... Ja zaczynalem w wieku 8 lat grac na trabce (predzej grywalem tak dla zartow na ustniku od kuzyna). I powiem wam strzeze, ze na poczatku mialem trudnosci zapamietac te czarne kropeczki, kreseczki, flagi (chodzi mi o nuty, pauzy xD). A teraz jestem dosc dobrym graczem... Dzieki cwiczeniu... Tutaj tylko cwiczenie jest wazne, a nie wiek czy znajomosc nutek.. :P

_____________________________
Sorry za bledy, ale jestem w Niemczech i sa inaczej klawisze Y i Z :P
_________________
Każdy może grać na instrumencie, lecz nie każdy potrafi robić muzykę...
 
     
Waldip 
Waldip


Instrument/y: Holton T602
Ustnik/i: Blessing 3C

Pomógł: 2 razy
Wiek: 46
Posty: 52
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pią 25 Wrz, 2009 20:08   

schutze napisał/a:
No jeszcze moje zdanie :razz: Trochę przeraził mnie twój wiek :oops: Ale czemu ? Ponieważ zdziwiłem się że chcesz zacząć naukę gry na trąbce od zera, ponieważ żeby umieć zagrać coś już porządnie trzeba grać z rok, nie każe zaraz po dzień grać po kilka godzin, ale często, a nie jak niektórzy których znam ( grają kiedy muszą ) :? ??: Jak się decydujesz na grę to graj no i może zapisz się do orkiestry, no i najważniejsze dobry nauczyciel i chęci :wink:

Hmm, "trochę przeraził mnie Twój post..."Ja mam coś ponad 10 lat - tyle że ponad 10 lat więcej od Maniutka... :mrgreen:
No i właśnie od sierpnia zacząłem swoją przygodę z trąbką. Fakt, że z muzyką mam kontakt już od dawna - może dlatego będzie mi łatwiej.Niekoniecznie jednak musi zostać się wirtuozem instrumentu - jeżeli "coś w duszy gra", będzie to słychać nawet w kilku prostych dźwiękach...
Powodzenia życzę Maniutek...
_________________
"Najpierw musisz usłyszeć, potem zagrać..."
Zespół weselny małopolskie
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: