Wysłany: Sob 20 Gru, 2008 09:34 Nawyk zawijania warg :/
Witam!
Na trąbce gram 4 lata, a od niedawna w moim zadęciu pojawiło sie coś w stylu zawijania wargi tzn. dolna warga ucieka mi pod górną
Czy to jest jakiś błąd?? Może ograniczyć skale lub kondycje?? Jeśli tak, to jak to naprawić?
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 20 Gru, 2008 18:08
Ludzie, co wy gadacie? Jak obie szczęki wysunięte równo? Chore teorie... Aparat gębowy powinien być w normalnej pozycji, bez zadnych wysuwań, wsuwań. Przynajmniej mnie tak uczono i nadal jestem tak uczony. Jeśli są takie problemy, staraj się panowac nad wargą, nie dociskaj ustnika, panuj nad zadęciem. I tyle. Jeśli sam nie będziesz mógł sobie dać z tym rady, zasięgnij porady eksperta. I tyle. Nie ma co tworzyć jakichś teori, bo opis problemu nie jest rozbudowany, możemy co najwyżej sobie to wyobrazić. A wyobraźnia pracuje na swój sposób. Tego typu problemów nie da się rozwiązywać przez internet. Przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 20 Gru, 2008 19:03
Kamil napisał/a:
Szkoły są różne, można mieć naturalne ułożenie, ale nie trzeba. Czasami warto odciążyć dolną wargę.
Dokładnie...szkoły są różne...jeżeli chodzi o mnie to miałem kiedyś podobny problem...bardzo podobny...co prawda pojawił się on jak zacząłem kombinować z zadęciem ale zawsze... A ten patent, który już wcześniej napisałem podsuną mi mój znajomy z AM w Krakowie...Poskutkowało...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 20 Gru, 2008 21:54
jedynym ustawieniem bez bajerów jest brak szczególnego ustawienia po prostu grać z ustawionym aparatem naturalnie, tak jak przy normalnej pozycji szczęki. Zadne zaciski, wysuwania, odsuwania, zawijania i inne udziwnienia nie prowadzą do niczego dobrego. Tak przynajmniej mi tłumaczył prof. Marek Piątek, gdy ustawiał mi zadęcie.
Instrument/y: SELMER CONCEPT TT S
Ustnik/i: Schilke 17
Pomógł: 1 raz Posty: 79 Skąd: Poland
Wysłany: Nie 21 Gru, 2008 17:32
z tego co słyszałem od profesorów odciąża się zazwyczaj górną wargę bo dolna jest bardziej umięśniona ;] a co do wysuwania OBU szczenek nic takiego nie pisałem po za tym jest to nie realne żeby ruszać górną szczęką
_________________ ćwicz , ćwicz i jeszczer raz ćwicz
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 21 Gru, 2008 20:49
Yogi23, ale dolna szczęka (żuchwa) jest za górną szczęką. Analogicznie, aby były względem siebie równo, trzeba wysunąć żuchwę do przodu. Przynajmniej tak można było odczytać twoje słowa. Ja nie pisałęm, ze chodzi o WYSUWANIE OBU SZCZENEK, tylko "obie szczęki wysuniete równo", czyli ułożone w tej samej linii. Reszta, którą tłumaczyłem już, przeczytaj dokładnie posty wyżej.
Instrument/y: SELMER CONCEPT TT S
Ustnik/i: Schilke 17
Pomógł: 1 raz Posty: 79 Skąd: Poland
Wysłany: Nie 21 Gru, 2008 21:47
tak o to mi chodziło ale interpretując twoje słowa ("OBIE szczęki wysunięte") to wiem o co chodzi ale można wywnioskować że górną szczęką też ruszamy ;]
_________________ ćwicz , ćwicz i jeszczer raz ćwicz
Instrument/y: Rudall Carte & Co.LTD., Conn 22B NY Symph
Ustnik/i: Frank Holton - 7c
Posty: 60 Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 02 Sty, 2009 18:40
Mam ten sam problem, tyle że ja obie wargi zawijam do środka. Co do ruszania, szczęką to mam krzywy zgryz, a prócz tego jak zęby wrzucę do szklanki też nie pomaga... chyba pozostaje mi jedynie pilnować się, pilnować i pilnować...
_________________ szukam nauczyciela gry na trąbce od stycznia 2009 - Poznań,
http://www.jazzmasters.pl - z jazzowymi pozdrowieniami
Hej. Niema co za bardzo kombinować. Jest jedna zasada której się nauczyłem: albo ładnie wyglądać trzymając prosto ustnik a zarazem trąbkę, albo ładnie grać. Niestety nie jesteśmy symetryczni i jedno z drugim trzeba jakoś pogodzić. Graj i ćwicz tak by w miarę prosto ( ale nie przesadnie, może być lekko krzywo) trzymać trąbkę i co najważniejsze grać wygodnie. Właśnie poprzez te wygodne odpowiednie ćwiczenie (granie) uzyskujemy w okresie czasu lepszą kondycję. Polecam ćwiczenia z ołówkiem, naprawdę dużo robi. Wyobraź sobie że poprzez odpowiednie ćwiczenia Tomasz Stańko znacznie wyprostował swoje ułożenie zadęcia do ustnika i to niedawno z parę lat temu. Powodzenia
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
z tego co ja wiem to trzeba jednak wysunąć szczękę
wg mnie na to samo wychodzi jeśli się skieruję trąbkę trochę w dół
(ale to drugie raczej nie jest prawidłowe)
i może niektórzy nie wysuwają bo właśnie tak trzymają trąbkę (ja też tak często robię)
a z tym że szczęki mają być równo to chyba chodzi koledze o to że zęby mają równo na siebie wchodzić
bo normalnie to górne idą do przodu a tylne za nimi
i tak byłem uczony
no i nic mi się nie zawija raczej
a jak nie wysuwam szczęki żeby zęby górne i dolne były w jednej linii to kaleczę często brzmienie
no i jest mi trudniej
a tak na marginesie "szczenek" zmusza do myślenia ;]
Instrument/y: Rudall Carte & Co.LTD., Conn 22B NY Symph
Ustnik/i: Frank Holton - 7c
Posty: 60 Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 05 Sty, 2009 02:45
Ja ćwiczę tak, że jeśli w Poniedziałek dojdę do czegoś, przez jakieś ułożenie ust czy pracy przepony to we wtorek staram się zrobić to samo, itd. jak coś mi nie wychodzi to staram się by mi za którymś razem wyszło... ale teraz będę miał nauczyciela, więc winę za niepowodzenia na niego zwalę
_________________ szukam nauczyciela gry na trąbce od stycznia 2009 - Poznań,
http://www.jazzmasters.pl - z jazzowymi pozdrowieniami
należy trzymać się zasad a z czasem samo znajduje się jakieś inne ustawienie i sposoby
ale podstawy muszą być opanowane książkowo
sposób "wychodzi mi tą metodą więc będę się jej trzymał" nie jest dobry
dla niektórych poprawne zadęcie i ułożenie ciała nie jest wcale łatwiejsze od jakiś własnych ustawień
znam gości co kombinując w ten sposób wypracowali wiele złych nawyków
nawet tak poważnych jak przykładanie ustnika z prawej albo z lewej strony ust a nie na środku
później albo rezygnowali albo zaczynali wszystko od początku
jak bylem maly to zaczal mi wyrastac staly zab, ale balem sie wyrwac mleczaka. Wiec staly narastal na niego i wyszedl troche przed szereg. Nie jest duzo wysuniety ale starczylo, abym zaczynajac grac na trabce ulozyl zadecie lekko na prawa strone i gram tak od 10 lat i do dzisiaj tego nie zmieniam i jestem zadowolony ze swojej gry.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum