Pomógł: 55 razy Wiek: 21 Posty: 1299 Skąd: Wałbrzych/Wrocław
Wysłany: 2010-02-18, 00:38 Nowa ustawa dot. instytucji kultury
Zwracam się tu głównie do osób, które chcą profesjonalnie grać na trąbce czy innym instrumencie, w filharmonii, operze czy innej tego typu instytucji, ustawa dotyczy też aktorów, tancerzy i innych pracowników instytucji kulturalnych.
Najbardziej kontrowersyjna i uderzająca w życie muzyków propozycja to wprowadzenie tzw. artystycznych umów sezonowych. Ma to być rodzaj umowy na czas określony na okres od 1 roku do 5 lat a zawarcie trzeciej takiej umowy w tej samej instytucji nie skutkuje tym, że umowa stawałaby się umową na czas nieokreślony. Wprowadza się jedynie coś takiego jak gwarancja zatrudnienia dla osób, które pracowały w jednej instytucji ponad 15 lat. Problemy jakie wynikną z wprowadzenia tego zapisu jest fakt, że muzyk nie będzie miał stałego miejsca pracy, nie będzie miał możliwości wzięcia kredytu a co za tym idzie wybudowania domu czy kupienia mieszkania. Poza tym nigdy nie wie czy za rok albo dwa dyrektor nie podziękuje mu za współpracę i będzie musiał w 4 miesiące(bo taki jest okres wypowiedzenia tej umowy) szukać roboty w innej instytucji najczęściej w innym mieście, a to wcale nie jest takie łatwe, jeśli po kilku latach grania w orkiestrze trzeba nagle zagrać przesłuchanie gdzie wymagają jakiegoś koncertu klasycznego i utworu wirtuozowskiego.
Jest też zapis o zakazie prowadzania działalności konkurencyjnej, tzn. jeśli będzie się chciało zagrać w innej instytucji kulturalnej trzeba będzie każdorazowo prosić o zgodę dyrektora. Nie wiadomo czy uczenie w szkole nie zostanie potraktowane jako konkurencja, a wtedy wielu muzyków orkiestrowych, którzy uczą zostaną postawi przed wyborem: szkoła albo granie.
Wstawiam tu tą informację, bo są wśród nas również uczniowie szkół muzycznych, studenci, których może objąć ta ustawa. Mam też prośbę, aby wszelkich możliwych zainteresowanych informować o tych zamiarach, wiem, że nie wszystkie instytucje kulturalne wiedzą o projekcie tej ustawy, bo nie dostały oficjalnej informacji.
Instrument/y: Amati/czasowo MEINL the new constelation
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308 1 1/2C i Bach 7C,1C, 1 1/4C
Pomógł: 58 razy Wiek: 22 Posty: 1346 Skąd: Opole
Wysłany: 2010-02-18, 01:44
Pytanie tylko czy jest ustawa czy rozporządzenie. Jeżeli jest to ustawa wtedy należałoby szukać jej niezgodności z ustawą zasadniczą (konstytucją). Teoretycznie też może ją zawetować prezydent ale raczej odroczyłoby to tą kwestię w czasie i uniemożliwiło w przyszłości skierowanie przez głowę państwa jej do trybunału konstytucyjnego.
W przypadku gdyby było to rozporządzenie to można doszukiwać się w nim ponadto sprzeczności z innymi ustawami.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 11 razy Wiek: 29 Posty: 745 Skąd: spod stolycy
Wysłany: 2010-02-18, 20:53
niestety, ustawa :/
przejrzałem ten projekt, to wcale nie wygląda dobrze...
ktoś wie, jak od strony prawnej można to oprotestować? chyba że pójdziemy do Zdrojewskiego zorganizowaną grupą...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 55 razy Wiek: 21 Posty: 1299 Skąd: Wałbrzych/Wrocław
Wysłany: 2010-02-18, 21:22
Z tego co wiem to różne instytucje wysyłają listy do ministra w sprawie tej ustawy, jednak chyba nie wszyscy o tym wiedzą. Dlatego jeśli znacie ludzi, którzy grają w orkiestrach, studiują, czy nawet uczą się to mówcie im o tym, niech zaczną działać Nie byłoby źle gdyby nawet samorządy studenckie i samorządy uczniów szkół muzycznych w jakiś sposób się odniosły do tej ustawy. Im więcej głosów krytycznych tym lepiej.
Przydałby się tu teraz NTligeNT, on się chyba zna na tych sprawach bardziej niż my.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 11 razy Wiek: 29 Posty: 745 Skąd: spod stolycy
Wysłany: 2010-02-18, 21:26
i rozpowiadać o tym w zespołach, orkiestrach...
dlaczego bez konsultacji ze środowiskiem artystycznym "ustawia" się takie rzeczy?
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Amati/czasowo MEINL the new constelation
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308 1 1/2C i Bach 7C,1C, 1 1/4C
Pomógł: 58 razy Wiek: 22 Posty: 1346 Skąd: Opole
Wysłany: 2010-02-18, 23:09
Spokojnie panowie. Nie ma co panikować nie jest źle. Myślę że jakieś środowiska artystyczne mogłyby zaskarżyć ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Jakoś ograniczanie możliwości zarobkowania nie wydaje mi się do końca zgodne z konstytucją. Ogranicza to wolności i swobody obywatelskie. Nie chce mi się szukać teraz tego (zresztą czasu też nie mam... uczelnia/dyplom te sprawy). Ale jakby się komuś chciało to może poszukać w konstytucji zapisów o swobodzie i prawie do pracy bla, bla, bla... Można by to też podciągnąć pod nie wywiązanie się rządu z obowiązku prowadzenia dialogu społecznego. No jest kilka możliwości.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Jeśli to wejdzie to Polska nie będzia miała żadnych nowych profesjonalnych muzyków a co za tym idzie aktorów itp. Nasza kultura muzyczna to będą chłturnicy weselni, samouki i gwiazdy dennej muzyki techno itd.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi 4C, JK 3C, Marcinkiewicz E9.1 Shew 1.5
Pomógł: 11 razy Wiek: 31 Posty: 224 Skąd: Wyrób krajowy
Wysłany: 2010-02-19, 21:30
Myślę, że najlepszym sposobem będzie nie głosować nigdy więcej na PO, bo to banda oszołomów i na niczym nie znającym się oszustów. Potrafią tylko ludziom zamydlać oczy obietnicami o cudach - a durni ludzie w to wierzą. A sondaże rosną... Przepraszam, ale samo się ciśnie na usta - macie za swoje!
Sorry za ten polityczny wywód, ale szlak mnie trafia i dopada biała gorączka jak widzę co te cwaniaczki wyprawiają. A jak już sprawa zaczyna mnie dotyczyć bezpośrednio to nóż się w kieszeni otwiera! Oby więcej takich kretyńskich pomysłów to mam nadzieję, że szybciej ze stołków pospadają.
A tak na temat to myślę, że idziemy w tym kierunku, że sztuka będzie w naszym kraju baaaardzo droga! Bo artyści chcąc się chociaż trochę zabezpieczyć będą stopniowo żądać coraz więcej kasy w takich umowach (przynajmniej ja będę tak robił) , a płacić za to będą odbiorcy.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 36 razy Wiek: 17 Posty: 1243 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2010-02-19, 22:03
actrumpeter, zgadzam się z wywodem politycznym. Kolejna ciekawa propozycja, zaraz po ustawie o nienormowanym czasie pracy (zatrudniający ma prawo ustalać ci, ile danego dnia masz pracować, pomimo, że np. pracujesz w systemie dwu czy jedno zmianowym, ośmiogodzinnym). Powtórka z wczesnych lat 90, gdzie panowała całkowita anarchia i wyzysk pracowniczy w kategorii small biznesu? Miejmy nadzieję, że nie.
Ustawa ta troche zniechęciła mnie i moimi planami na przyszłość. No cóż... Pozostaje jedynie wojsko.
Jedynym w miarę poważnym pomysłem jest Veto złożone przez Prezydenta. No, chyba że jakiś ogólnonarodowy strajk muzyków (trzeba iść w ślady górników i lekarzy... może to chociaż pomoże).
Nie wiem czy wy również zauważyliście, ale prawo w Polsce jest całkowicie amuzyczne. Pojawia się coraz więcej sytuacji, gdzie muzycy nie mogą spokojnie ćwiczyć, ponieważ są zgłaszane na policję skargi dotyczące zakłócania spokoju mieszkańców, etc. Zaczęto nas traktować strasznie po macoszemu. Najgorsze jest to, że ministerstwo kultury zbytnio się tym nie przejmuje. Jest to tym bardziej smutne, że jest to jedyna instytucja, która ma w tej sprawie jakiś ważniejszy głos. Miejmy jednak nadzieję, że cała ta ustawa zostanie unieważniona.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi 4C, JK 3C, Marcinkiewicz E9.1 Shew 1.5
Pomógł: 11 razy Wiek: 31 Posty: 224 Skąd: Wyrób krajowy
Wysłany: 2010-02-19, 23:01
Immortal4ever z całym szacunkiem, ale chyba nie masz racji. Jest to dział Off-topic a temat o ustawie wyraźnie sugeruje dyskusję na tematy polityczne. Owszem w innych miejscach (działach i tematach) to może jest nie na miejscu, ale tu to chyba jak najbardziej. Dlatego też zdecydowałem się na taki post, bo normalnie w innym miejscu nie napisałbym tego. Jeżeli nie można tu dyskutować o polityce to proszę usuńcie ten temat.
Nie zamierzam tu robić do nikogo podjazdów, komentuję to co widzę i takie jest moje zdanie. Tyle w tym temacie.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 55 razy Wiek: 21 Posty: 1299 Skąd: Wałbrzych/Wrocław
Wysłany: 2010-02-19, 23:30
Panowie, spokojnie.
Z tego co wiem to nie jest to kwestia czy Pis czy PO, nad ustawą pracowali głównie dyrektorzy teatrów, którym bardzo nie pasowało kiedy aktorzy brali urlopy, zwalniali się czy kombinowali, żeby w tym samym czasie grać w serialach. Wydaje mi się, że zamiast tu dyskutować czyja to wina trzeba szukać możliwości zjednoczenia środowiska muzycznego i powiedzenia stanowczego NIE tym bzdurnym pomysłom. Trzeba rozpowiadać wszystkim o tej ustawie, szukać możliwości protestu, im więcej ludzi będzie o tym wiedziało tym lepiej.
Hej,
Dopiero teraz miałem czas na przeczytanie tego dokumentu i pokuszę się o kilka uwag, bo wydaje mi się, że pojawia się tu lekko-dramatyczna nadinterpretacja...
Devil_inside napisał/a:
Problemy jakie wynikną z wprowadzenia tego zapisu jest fakt, że muzyk nie będzie miał stałego miejsca pracy, nie będzie miał możliwości wzięcia kredytu a co za tym idzie wybudowania domu czy kupienia mieszkania.
Umowa o pracę na czas określony - czyli z pewnością będzie miał stałe miejsce pracy... To, że nie jest ono na czas nieokreślony ma swoje wady, ale też zalety! Na pewno nie będzie to przesądzało o (nie)przyznaniu kredytu...
Devil_inside napisał/a:
będzie musiał w 4 miesiące [...] szukać roboty w innej instytucji
4 miesiące to komfort. Praca to praca, a że o wyjątkowym charakterze - jest ułatwienie w postaci tak długiego okresu wypowiedzenia.
Devil_inside napisał/a:
postawi przed wyborem: szkoła albo granie.
Przecież jest napisane, że po zgodzie możesz grać i uczyć i grać i jeszcze śpiewać.
A wszystko ma na celu ochronę tej właściwej instytucji kulturalnej.
Żebyś nie poszedł na chałturę weselną i potem nie zagrał na premierze opery, bo Ci pijany Pan młody przypadkiem wybije zęby...
Albo żeby muzyk, który dawno zatracił się w sławie artysty nie miał ciepłej posadki pomimo tego, że już od dawna skutecznie obniża poziom swojej (może Twojej) sekcji...
Oczywiście rozumiem Wasze obawy, ale po przeczytaniu tych najważniejszych ustaleń mam raczej pozytywny wniosek: takie ustalenia na pewno pozwolą maksymalizować poziom instytucji kulturalnych.
A to przecież bardzo ważne i dla wykonawców (np. muzyków) i dla odbiorców (widzów). Najlepszy wygrywa...
(Tak, cóż... Tu może być problem... )
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
Pomógł: 55 razy Wiek: 21 Posty: 1299 Skąd: Wałbrzych/Wrocław
Wysłany: 2010-02-28, 18:35
Zgadzam się z Tobą, że pozornie nie brzmi to źle, ale są pewne sprawy:
Kamil napisał/a:
Umowa o pracę na czas określony - czyli z pewnością będzie miał stałe miejsce pracy... To, że nie jest ono na czas nieokreślony ma swoje wady, ale też zalety! Na pewno nie będzie to przesądzało o (nie)przyznaniu kredytu...
Nie wiem jak to jest teraz ale wydaje mi się, że jakby ktoś przyszedł z umową o pracę na 1 rok i zarobkami ok 2000złto raczej jakiegoś wyższego kredytu nie dostanie. Mogę się mylić, nie jestem bankowcem. Poza tym ciężko przewidzieć jak banki się ustosunkują do tworu jakim będzie "Sezonowa umowa artystyczna".
Jednak zwrócę uwagę na jeszcze jedną kwestię, której nie podałem wcześniej: kontrakt dyrektora będzie zawierany na 3-5 lat i dyrektor nie może podpisać umowy z pracownikiem na dłużej niż sam ma kontrakt, co może oznaczać, że nowi dyrektorzy będą zmieniali obsadę, będą mieli do tego całkowite prawo. Każdy będzie miał swoje preferencje w kwestii brzmienia, artykulacji i jeśli dyrektor stwierdzi, że muzyk mu nie odpowiada(chociaż może być świetny ale po prostu dyrektorowi się nie podoba) to też może mu całkiem spokojnie nie przedłużyć umowy i wtedy ani związki zawodowe ani sąd nic nie może powiedzieć. A wiem, że z dyrektorami różnie bywa i raczej się nie spotyka takich, którzy dbają o dobro muzyków.
Kamil napisał/a:
4 miesiące to komfort. Praca to praca, a że o wyjątkowym charakterze - jest ułatwienie w postaci tak długiego okresu wypowiedzenia.
Zakładając, że w tym czasie będzie rozpisane przesłuchanie na taki instrument. Poza tym jest jeszcze kwestia taka, że muzyk, który spędził ileś lat w orkiestrze zazwyczaj ma problem przed stanięciem i zagraniem jakiegoś koncertu solo, nie wynika to może z braku umiejętności ale po prostu z odzwyczajenia od gry solowej, stres podczas 30 sekundowej solówki w orkiestrze a podczas 30minutowego przesłuchania jest zupełnie inny. Oznacza to, że lepiej na przesłuchaniach będą sobie radzić muzycy po studiach, obyci z graniem solo, ale nie mający doświadczenia w orkiestrze, którzy będą się bujać gdzieś i grać tzw. unikato(czyli grać tak, żeby nie było słychać jakbym coś zagrał źle)a z tego poziomu orkiestry się nie zrobi.
Bardzo często jest tak, że świetny solista sobie zupełnie nie radzi w orkiestrze.
Kamil napisał/a:
Devil_inside napisał/a:
postawi przed wyborem: szkoła albo granie.
Przecież jest napisane, że po zgodzie możesz grać i uczyć i grać i jeszcze śpiewać.
Zakładając, że dyrektor wyrazi na to zgodę, a nie musi.
Kamil napisał/a:
A wszystko ma na celu ochronę tej właściwej instytucji kulturalnej.
Żebyś nie poszedł na chałturę weselną i potem nie zagrał na premierze opery, bo Ci pijany Pan młody przypadkiem wybije zęby...
Albo żeby muzyk, który dawno zatracił się w sławie artysty nie miał ciepłej posadki pomimo tego, że już od dawna skutecznie obniża poziom swojej (może Twojej) sekcji...
Na to o czym piszesz już obecnie są metody i środki, nie potrzeba do tego odrębnych przepisów. Poza tym wyobraź sobie sytuację, w której trębacz po 60 dowiaduje się, że jest za słaby i nie przedłuża mu się umowy, do emerytury jeszcze 5 lat, filharmonia była jego jedynym źródłem utrzymania i co ma teraz robić? Grać wesela? Na ulicy? Po pogrzebach? Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko żeby sobie ten ktoś grał, może mniej odpowiedzialne partie i spokojnie żył i czekał do tej emerytury niż skazać go na jakąś tułaczkę. Poza tym ustawa nie wyjaśnia dokładnie kwestii "gwarancji zatrudnienia po przepracowaniu 15 lat w jednej instytucji" może się okaże, że mając taką gwarancję nie można się już takiego muzyka pozbyć i dopiero wtedy będzie miał ciepłą posadkę.
jakby ktoś przyszedł z umową o pracę na 1 rok i zarobkami ok 2000złto raczej jakiegoś wyższego kredytu nie dostanie
No przepraszam, jeśli my tu o takich sytuacjach rozmawiamy...
Mówimy o ustawie, a nie o niezaradności. Wydaje mi się, że te nowe przepisy nie skażą nikogo z góry na takie niepowodzenie.
Ja tam się władzy i dyrektorów nie boję, zresztą ta właśnie ustawa mówi również jak wybierać kompetentne kierownictwo...
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
Pomógł: 55 razy Wiek: 21 Posty: 1299 Skąd: Wałbrzych/Wrocław
Wysłany: 2010-02-28, 23:21
Kamil, sprawa wygląda tak, że w wielu orkiestrach stawki wynoszą właśnie około 2000zł za pełny etat na pierwszym głosie. Oczywiście narodowa czy nospr mają lepsze zarobki ale niestety w wielu innych filharmoniach płace są niskie.
Kamil napisał/a:
Ja tam się władzy i dyrektorów nie boję, zresztą ta właśnie ustawa mówi również jak wybierać kompetentne kierownictwo...
Tak, mówi żeby nie pytać o zdanie muzyków podczas wyboru dyrektora. Czyli jakaś grupa ludzi zupełnie niezwiązana z daną instytucją będzie wybierać jej władzę. Dziękuje za coś takiego.
Kamil, wydaje im się, że podobnie jak twórcy tej ustawy, nie wiesz jak sprawy się mają w filharmoniach i instytucjach kultury. Muzyk w wielu instytucjach nie jest traktowany jak współpracownik ale bardziej jak podwładny, obecnie dyrektor ma możliwość wyrzucenia muzyka bez większych przeszkód, ustawa ta ma na celu jeszcze większe wzmocnienie władzy dyrektora i osłabienie praw muzyka, który u niego pracuje. Nie dziw się, że muzycy nie chcą dyktatury, ten system już był i się nie sprawdził.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 11 razy Wiek: 29 Posty: 745 Skąd: spod stolycy
Wysłany: 2010-03-02, 01:21
Devil, popieram Twoje zdanie. trzeba mieć mocne plecy, żeby Cię nie wyrzucili, a o wylot łatwo...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 2 razy Wiek: 18 Posty: 109 Skąd: Targanice
Wysłany: 2010-03-07, 17:45
Według mnie najlepiej jest jeśli muzyk łapie się we wszystkim nawet jeśli jest to jakiś regionalny zespół pieśni i tańca:) nie możemy się ograniczać tylko do jednej półeczki w muzyce bo wtedy właśnie będzie dochodziło do takich sytuacji, że muzyk nie będzie mógł złapać roboty, bo on gra tylko i wyłącznie w filharmonii, a z jednej go właśnie wyrzucili, w drugiej nie ma etatów, a trzecia znajduje się 200 km od miejsca zamieszkania muzyka i praca w niej wiązałaby się ze zmianą miejsca zamieszkania itd
Niestety, tak jest w dzisiejszych czasach. Trzeba grać wszystko
I bądźmy dobrej myśli panowie bo to jest jeśli się nie mylę projekt ustawy, więc wcale nie jest powiedziane że wejdzie ona w życie
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 11 razy Wiek: 29 Posty: 745 Skąd: spod stolycy
Wysłany: 2010-03-09, 23:08
Henryk Kwinto, zgadam się z Tobą. ustawy powinny być dla wszystkich, którzy pod nie podpadają, zrozumiałe. i przyjazne przydałby się bardziej przyjazne, ale...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum