Wyglada przyjemnie chyba kupie.. ale przed tym chciałbym poznac wasze opinie.. Stosowaliscie cos takiego ?
ja uważam że w takim ochraniaczy trzymanie trabki moze być ''przyjemniejsze'' ;d hah
Instrument/y: B&S Challenger I,Kanstul 1525 Signature S
Ustnik/i: Vincent Bach 3c, Gewa cup 5c-FL
Pomógł: 18 razy Wiek: 18 Posty: 102 Skąd: Pomorze
Wysłany: Wto 06 Gru, 2011 19:21
1. jest cieplej jak grasz na dworze
2. podobno cieplejsza barwa
3. wygodniejsze
4. fajnie wygląda
ktoś kiedyś mówił że przez to lakier może schodzić bo pot wsiąka w skórę i przechodzi na lakier, ale moim zdaniem wystarczy wyprać co jakiś czas i bez problemu
_________________ KLIKNIJ POMÓGŁ, JEŚLI SYPNĄŁEM DOBRĄ RADĄ ;D
Instrument/y: Roy Benson TR-101K
Posty: 5 Skąd: Polska
Wysłany: Wto 06 Gru, 2011 21:10
Właśnie w większości spotkałem się z takimi wrażeniami Chciałbym też sobie kupić [z tym nie będzie problemu] tylko posiadam trąbkę z triggerem nie umożliwia on założenie go Co Proponujecie Będę musaił sięobejśc czy jest jakies wyjscie.. w miare możliwości bez poniszczenia ochraniacza
Mnie ten ochraniacz - jak go nazwałeś - osobiście denerwuje. Wolę bez I nie ma tutaj wielkiej filozofii - albo go zakładasz albo nie. Kupisz - przekonasz się sam. Choć nie uważam tego gadżetu za niezbędny podczas grania. Moim zdaniem tłumi on dźwięk - ale to moje odczucie.
I jeszcze taka drobna uwaga aby nie zaśmiecać forum - Edeeat, czytaj swoje tematy uważnie gdyż parę ich założyłeś i mnożysz w nich te same pytania. Już w jakimś wcześniejszym temacie mischka napisał Tobie, że wystarczy lekko naciąć ochraniacz, a spokojnie go założysz na trąbkę.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: J.Michael
Posty: 22 Skąd: Stronie Śląskie
Wysłany: Pon 23 Sty, 2012 01:13
Mam dokładnie taki sam z yamahy, nawet srebrną trąbkę jak na foto, wcześniej grałem bez, ale to fajny wynalazek \
Ogólnie nie bd. dublował Jakuba, kiedyś słyszałem, że Armstrong grał z chusteczką bo szkoda mu było lakieru na trąbce, ale tego że ten pokrowiec niszczy lakier to nie, a po za tym skóra chyba nie wsiąka potu, chodziarz nie wiem nie znam się
Ja dodam, że stosuję, ale tylko w trąbce lakierowanej, bo rzeczywiście wytłumia trochę. Za to dba o stan tłoczków i mimo ubytków lakieru, choć nie dużych, na trąbce, to tłoki są nietknięte. Na srebrnej jest więc zbędna i ja również nie używam
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 143 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 27 Sty, 2012 12:05 Ochraniacz na tłoczki. OPINIE
Zadam wam jedno pytanie.Po co kupujemy jak najlepsze trąbki?Po to żeby lepiej brzmiały lżej się dmuchało,lżej się trzymało itd.Jeżeli kupuję trąbkę np.za 5 tys.to zakładając taką skórkę na tłoczki od razu obniżam jej wartość muzyczną tzn.wytłumiam dźwięk i raptem mam taki dźwięk jak na trąbce za 2000 a nie za 5000.Pytanie:po co kupujesz trąbkę za 5000 i obniżasz jej wartość muzyczną o połowę zakładając "przyjemny do trzymania gadżet"jak musisz dmuchać mocniej aby uzyskać to samo co przy lekkim dmuchaniu bez tego gadżetu.Mocniejsze dmuchanie = szybsza utrata jakże cennych sił które są potrzebne do grania na trąbce.Reasumując lepiej kupić słabszą trąbkę i grać bez skórki na tłoki niż wybulić kupę kasy i na własną prośbę zniszczyć to co oferuje wysokiej klasy instrument.To jakaś paranoja.Pozdrawiam.
Instrument/y: Bach Stradivarius New York
Ustnik/i: Monette B4
Pomógł: 3 razy Wiek: 20 Posty: 85 Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 27 Sty, 2012 12:56
Z tą barwą dźwięku to już tak z grubsza nie przesadzajmy... Wiadomo, że jakąś tam część rezonansu rurek pochłania, ale co ma skórka będąca na zewnątrz intrumentu do tego co dzieje sie z powietrzem w środku? Poza tym... trzymając trąbkę bez tej 'skórki' i tak instrument ma kontakt ze skórą, którą mamy na dłoni, a przeciez to jedno i to samo.
Przy kupnie takiego gadżetu trzeba tylko uwazac na jakosc materialu z ktorego jest wykonana zeby nie odbarwiala, nie śrupała lakieru itp...
Takie jest moje zdanie. Pozdro
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 143 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 27 Sty, 2012 13:21
Kupując instrument niejednokrotnie dopłacając w porównaniu do poprzedniego instrumentu często ok 2000-3000 więcej tylko po to aby była zauważalna różnica w brzmieniu.Właśnie tę zauważalną różnicę niweluje ta skórka.I nie jest to jakiś wymysł bo właśnie jest to moje sprawdzone doświadczenie gdzie słychać różnicę jak na dłoni.Trzymając instrument samą reką na gołych tłoczkach kiedy puścimy i trzymamy tylko w prawej ręce trąbkę nie ma praktycznie żadnej różnicy w brzmieniu,natomiast po założeniu tego ochraniacza różnica jest zauważalna natychmiast,takie wrażenie wytłumienia trąbki dla mnie osobiście jest to nie do przyjęcia.Gdyby to nie robiło różnicy to już od dawna trąbki robione byłyby standartowo z tymi ochraniaczami.Wygląda to mniej więcej tak:wdmuchujemy powietrze do trąbki o odpowiedniej wibracji gdzie leci sobie bez przeszkód przez rozwibrowaną blachę rurki ustnikowej wpada do mechanizmu tłoków a tu zonk jakaiś kawałek szmaty niweluje te wibracje blachy i dalej dźwięk w ten sposób osłabiony leci sobie do czary głosowej gdzie słyszymy efekt wytłumienia.To tak jakby włożyć do bębna perkusyjnego jakiś koc,żeby nie było za głośno.albo blachę perkusyjną po uderzeniu łapiemy ręką aby wytłumić drgania.Pozdro.
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 143 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 27 Sty, 2012 21:15
Ochraniacze dość ciasno opinają tłoczki co powoduje zakłucenia/wytłumianie dźwięku który jest produkowany przez trębacza.Tutaj nie ma nic do rozumowania.Wszystko wyjaśniłem w poprzednich postach.Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie na ten temat,ale uważam,że kupowanie drogiej profesjonalnej trąbki i zakładanie na nią ochraniacza jest głupie bo zaniża wartość muzyczną instrumentu.
Pytanie:po co kupujesz trąbkę za 5000 i obniżasz jej wartość muzyczną o połowę zakładając "przyjemny do trzymania gadżet"jak musisz dmuchać mocniej aby uzyskać to samo co przy lekkim dmuchaniu bez tego gadżetu.Mocniejsze dmuchanie = szybsza utrata jakże cennych sił które są potrzebne do grania na trąbce.Reasumując lepiej kupić słabszą trąbkę i grać bez skórki na tłoki niż wybulić kupę kasy i na własną prośbę zniszczyć to co oferuje wysokiej klasy instrument.To jakaś paranoja.
Absolutnie się z tym nie zgadzam. Dla mnie rozwalenie instrumentu to ponowne jego lakierowanie kiedy już zejdzie... Dzisiaj specjalnie trochę pograłem i sprawdzałem tą teorię... Jak dla mnie nie ma różnicy, a nawet jeżeli jest (to nie moja teza...) to jest to tak marginalna sprawa, że nie ma większego znaczenia. Jak już pisałem sprawdzałem to na swojej trąbce. Być może na moim instrumencie tego nie słychać ponieważ mam bardziej pancerną trąbkę i byle mucha na instrumencie nie wpływa na jego brzmienie, a być może sprawa z wytłumianiem to ściema... Nie podważam tu niczyich opinii, ale na moim instrumencie różnicy nie słychać. Jeżeli ktoś się pokusi o analizę widmową tego zjawiska i udowodni, że różnica jednak jest to wtedy jeszcze raz sprawę dogłębnie zbadam. Jednak nadal się upieram, że jest to bardziej kwestia indywidualnych odczuć aniżeli realnej zmiany brzmienia.
Elementem, który najbardziej rezonuje i daje największe efekty jest roztrąb i być może (a raczej na pewno) gdybyśmy czarę obwiązali jakimś materiałem, wtedy moglibyśmy mówić o wytłumianiu czy też "rozwalaniu instrumentu". Oczywiście jest to moje zdanie i nikt z tym nie musi się zgadzać. Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 143 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 19:00
Być może grasz na ciężkiej trąbce złoconej i lakierowanej i dlatego nie dostrzegasz różnicy.U mnie na srebrnej trąbce różnica jest ogromna co dyskawlifikuje dla mnie ten ochraniacz.Pozdro.
Pomógł: 2 razy Wiek: 21 Posty: 19 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 19:19
No niestety dla dr. marcin1 potwierdzam słowa Michała Koniarskiego w sprawie ochranicza (skórki) na tłoki, ponieważ mam posrebrzanego Bacha sam zrobiłem test i oczywiście moje przypuszczenia co do oczywiście błednej teori jakoby ochraniacz miał ujemny skutek przy grze na instrumencie a tym bardziej wpływał na jego barwę nie potwierdziły się, co do materiału który ma tłumić wibrację no to jestem zaskoczony ze ktoś wogóle myśli ze tłoki wibrują i przenoszą brzmienie, oczywiscie najwazniejsza częścią trabki jest roztrąb oraz rurka ustnikowa to w nich wibracje przekładają sie na dany dzwięk, oczywiście dr. marcin 1 ma różne swoje dziwne poglądy na temat grania wiec pozostawie jego komentarze bez komentarza,
Radze samemu spróbować czy ze skórką czy bez zapomniałem dodac ze jezeli jest ktoś przyzwyczajony do grania bez to oczywiście bedzie grało mu sie inaczej z a ten kto ma i sciągnie tez bedzie odczuwał zmiana ale nie w barwie a w sposobie trzymania:
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 20:02
dr.marcin1 napisał/a:
Być może grasz na ciężkiej trąbce złoconej i lakierowanej i dlatego nie dostrzegasz różnicy.U mnie na srebrnej trąbce różnica jest ogromna co dyskawlifikuje dla mnie ten ochraniacz.Pozdro.
Być może i nie upieram się, że nie...
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Instrument/y: Andreas Eastman ETR-520G
Ustnik/i: Monette BL4S6 XLT
Pomógł: 8 razy Wiek: 39 Posty: 143 Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 21:28
Konpis napisał/a:
No niestety dla dr. marcin1 potwierdzam słowa Michała Koniarskiego w sprawie ochranicza (skórki) na tłoki, ponieważ mam posrebrzanego Bacha sam zrobiłem test i oczywiście moje przypuszczenia co do oczywiście błednej teori jakoby ochraniacz miał ujemny skutek przy grze na instrumencie a tym bardziej wpływał na jego barwę nie potwierdziły się, co do materiału który ma tłumić wibrację no to jestem zaskoczony ze ktoś wogóle myśli ze tłoki wibrują i przenoszą brzmienie, oczywiscie najwazniejsza częścią trabki jest roztrąb oraz rurka ustnikowa to w nich wibracje przekładają sie na dany dzwięk, oczywiście dr. marcin 1 ma różne swoje dziwne poglądy na temat grania wiec pozostawie jego komentarze bez komentarza,
Radze samemu spróbować czy ze skórką czy bez zapomniałem dodac ze jezeli jest ktoś przyzwyczajony do grania bez to oczywiście bedzie grało mu sie inaczej z a ten kto ma i sciągnie tez bedzie odczuwał zmiana ale nie w barwie a w sposobie trzymania:
Pozdrawiam
Dlaczego negujesz moje zdanie.Powiedz swoje i je uzasadnij.Blacha drga od początku do końca trąbki nawet jeśli tego nie czujesz.Jeżeli tam gdzie są tłoki nie byłoby żadnych drgań to dźwięk nie miałby żadnych szans dotarcia do czary głosowej to jest chyba logiczne dla Ciebie.A tak na marginesie być może tak jest jak Ci się wydaje.Może twoja czułośc na instrument jest zbyt niska aby to ocenić.Nie brałeś tego pod uwagę?Dlaczego nie negujesz wypowiedzi Damiana który potwierdził mój punkt widzenia.Dlaczego uważasz,że po 30 latach grania w tym 15 zawodowego nie wiem o czym mówię?Dlaczego moje poglądy wydają Ci się dziwne?Widać jak na dłoni,że brak Ci pokory do tego instrumentu.Grałem ostatnio na Bachu artisanie i powiem,że niczym mnie ciekawym nie zaskoczył,ale ty pewnie myślisz ,że masz najlepszą trąbkę na świecie?
Pomógł: 2 razy Wiek: 21 Posty: 19 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 22:25
Po pierwsze nie napisałem że cała trąbka nie drga tylko że najważniejszymi elementami które mają wpływ na barwę jest rurka ustnikowa oraz roztrąb a nie skórka na tłokach która jest na zewnątrz. Nie masz żadnych argumentów które potwierdzają Twoją tezę, żadnych konkretnych argumentów, są to jedynie Twoje indywidualne odczucia z gry. Co do porównania i oceny drogi dr. marcinie 1 mojej trąbki do Twojego instrumentu no to jakaś żenada na poziomie przedszkola. Ale jak już jesteśmy tacy wylewni to jeżeli nie zachwycił Cię Bach nowej serii a grasz na yamaha 4 no to gratuluje doświadczenia które nadal nie pomaga Ci w określaniu czy dany instr. jest godny uwagi, uważam ze w przedziale cenowym jaki ma Bach Artisan jest jedną z najlepszych trąbek. Na pewno też nie można jej przyrównywać do yamahy 4 która jest modelem akademickim. To że ktoś gra 12 lat a nie 30 nie musi oznaczać ze mniej się zna wręcz przeciwnie.
Pomógł: 2 razy Wiek: 21 Posty: 19 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 22:39
Zapomniałem dodać że nawet próbuje się zapobiec wibracjom korpusu trąbki by osiągnąć większą stabilność dźwięku i bardziej skoncentrowany dźwięk zakładając ciężkie capsle! Wiec Twoja teoria jakoby ochraniacz miał psuć brzmienie zamieniał się w zupełnie odwrotną teorie. No ale trudno każdy ma swoje niekoniecznie trafne zdanie:D
Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C
Pomógł: 16 razy Wiek: 24 Posty: 831 Skąd: Polska
Wysłany: Nie 29 Sty, 2012 00:06
Prawda, własne zdanie się liczy. Trzymajcie rzeczowy poziom.
Edeeat napisał/a:
w takim ochraniaczy trzymanie trabki moze być ''przyjemniejsze''
Może być, dla mnie jest.
A różnicy w brzmieniu nie zanotowałem.
Przeciwnie do heavy capsów - w nich czuję większą moc. A 'stabilizowanie' instrumentu heavy capsami vs ochraniaczem to dwie różne rzeczy wg mnie i wkładanie ich do jednego worka to śliska sprawa.
_________________ „Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum