Ja po dwudniowej przerwie zauważam dużą obniżkę możliwości, jakbym cofnął się w rozwoju, muszę to nadrabiać przez kolejne kilka dni. Co by było po miesiącu, to wolę nawet nie myśleć.
No, ale gram dopiero od paru miesięcy, może jak ktoś ma długi staż to kilka tygodni przerwy go tak nie niszczą.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 27 Cze, 2009 10:29
A ja uważam, że odłożenie instrumentu na jakiś czas (naprawdę góra miesiąc!) nie jest takie złe. Jeżeli ktoś bardziej zawodowo gra na trąbie (naukę ma już za sobą) to usta nieraz są przemęczone po całym roku grania i potrzebują trochę odpoczynku - jak to mięśnie. Popatrzcie na sportowców. Zawsze po ostrym sezonie czy zawodach (olimpiada, mistrzostwa itp.) robią sobie przerwę. Człowiek czasami musi odpocząć.
Wydaje mi się, że podobnie jest na trąbce. Faktycznie po takiej przerwie spadają nasze osiągi, ale uważam, że jest to właśnie okazja do poprawienia pewnych rzeczy. Na przykład ktoś może chcieć skorygować sobie ustawienie ustnika albo zmienić ustnik na inny rozmiar. Po takiej przerwie przez jakiś czas gra się trochę jakby na nowo i nowe przyłożenie lub ustnik nie będą taką przeszkodą jak przy graniu w formie.
Poza tym warto czasami stęsknić się za instrumentem, żeby po powrocie zobaczyć pewne rzeczy na nowo. Czasami można nawet "odkryć" pewne bardzo proste sprawy.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 574 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Sob 27 Cze, 2009 12:13
actrumpeter, całkowicie się z Tobą zgadzam. usta potrzebują odpoczynku
PS: świetne porównanie do sportowców
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Właśnie, wakacje to najlepszy czas na warsztaty, można w spokoju wyćwiczyć technikę itp. - a w roku szkolnym poza tym jest materiał i mniej czasu na ćwiczenie a w wakacje masz cały dzień do dyspozycji
_________________ Mieć cel i dążyć do niego! Po byku! Ćwiczyć!
actrumpeter, jak sportowcy odpoczywają po sezonie to i tak troszke trenują np biegają skaczą rozciągają sie itp tylko tak zeby sie nie przemeczac...... nawet chodzenie jest treningem miesni....... więc twierdze ze odpocząć mozna w taki sposób, ze grasz mniej i niżej a wtedy mięśnie odpoczną ale nie odzwyczają sie od instrumentu i nie spadnie drastycznie kondycja......
Pomógł: 6 razy Wiek: 28 Posty: 153 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Czw 23 Lip, 2009 20:42
mysle ze to nie najlepysz pomysl, ogolnie muzyk nie powinnien czuc potrzeby odkladania instrumentu na tydzien, dwa lub wiecej.wiadomo czasem czlowiek jest tak zmeczony ze nie ma sil na cwiczenie ale takie dni sie zdarzaja bardzo zadko a na codzien powinnismy odczuwac potrzebe grania, bo tylko praktyka i cwiczenia nas usprawniaja i pozwalaja nam osiagac coraz to lepsza forme.
pozdrawiam
ja sobie robię jeden dzień wolny co 2 tygodnie i jest wszystko ok natomiast jak czuje, że mam zmęczone usta wtedy gram do takiej skali, w której czuje się swobodnie. Nic na sile. Wydaje mi się, że powinno grać się z lekkim niedosytem tzn. nie męczyć tak bardzo ust podczas codziennego ćwiczenia, żeby grać na sile i dotąd aż nic nam się już nie odezwie.
Co myślicie o tym żeby w wakacje odłożyć instrument na 1 miesiąc??
Średnio każdy z nas ćwiczy po ok. 2h "czystego grania". Łatwo policzyć:
120 minut X 30 dni =3600 minut bez ćwiczenia.
A teraz wyobraź sobie, że po takim czasie zanika pamięć mięśniowa. To objawia się drastycznym, wyraźnym spadkiem wytrzymałości. Wiesz, jak to jest, kiedy masz problemy ze skalą. Po takim okresie będą one jeszcze większe. Spada skuteczność trafiania w dźwięki. Kiksuje się aż uszy puchną. Barwa tonu staje się jak u przedszkolaka. Coś za coś, jak to w życiu.
Ty wybierasz.
Mam czasem tak, że sam ustnik biorę ze sobą w kieszeń i jak mam chwilę wolną w samochodzie to ćwiczę,
nikt nie zmusza i robię to z czystego magnetyzmu do Trąbki.
_________________ Talent ?
- to suma poświęconego czasu i cierpliwości w pracy
nad daną twórczością.
---------------------------------
Wyciągaj zawsze pierwszy rękę na zgodę ,
ale zawsze racjonalnie,
to owocuje !
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 18 Sie, 2009 13:35
Wszyscy piszecie o tym co to się nie dzieje z dźwiękiem i naszymi osiągami jak zrobimy sobie dłuższą przerwę i macie rację. Jest to tak oczywiste jak to, że palenie szkodzi zdrowiu. Ale z całym szacunkiem do wszystkich, czy nie o to właśnie chodzi w odpoczynku?! Żeby odpocząć musimy pewne rzeczy "zredukować". Owszem będziemy mieli przy tym pewne zaległości, ale jeżeli będziemy wypoczęci to szybciej je nadrobimy, a może i po drodze coś więcej zrozumiemy. Czasami progres wymaga właśnie odpoczynku. Już nie mówię o chęci do grania, która (przynajmniej w moim przypadku) podczas przerwy się wzmaga.
Oczywiście nie polecam przerw komuś kto właśnie ma jakiś problem lub nad czymś pracuje, to logiczne. Pisząc o przerwach, miałem na myśli już w miarę "ukształtowanych" trębaczy. Jeżeli ktoś na co dzień zawodowo gra na trąbie i jedzie na urlop, to co wtedy też ćwiczy? To co to za urlop?! Każdy kiedyś musi zrobić sobie przerwę (oczywiście odpowiednio długą do częstotliwości - im częściej tym krócej). Jeden robi raz w tygodniu, drugi raz w miesiącu inny raz w roku, a jeszcze inny raz na 3 lata, ale kiedyś taki czas musi nadejść i wtedy wiadomo, że zrobią się zaległości - właśnie na tym polega odpoczynek.
Na koniec mała anegdotka może nie do końca nawiązująca do tematu, ale chyba warta przemyślenia: "ile to Bóg zrobił by tego siódmego dnia gdyby nie odpoczął...? Niestety nawet Bóg musiał kiedyś odpocząć!"
Pozdrawiam wszystkich ćwiczących i odpoczywających
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Jeżeli chce się do czegoś dojść, trzeba systematycznie ćwiczyć. Każda przerwa powoduje, że usta zapominają co trzeba zrobić żeby wydobyć dźwięk. Ale jak ktoś za młodu wyćwiczy grę i technikę i nie będzie się obijał i robił 1 - 2 miesięcznych przerw to i po kilku miesięcznej przerwie zagra, bo wejdzie mu to w nawyk.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum