Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 20:18
miko1995trebacz, miko, chyba nie dokonca wiesz, jak grają amatorzy
Co do niegrania przez miesiąc - jeśli chcesz zaprzepaścić większość swoich dotychczasowych ćwiczeń, kondycji, dźwięku, to proszę bardzo. Ja po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej operacją, musiałem poświęcić bardzo dużo czasu na to, aby dojść znów do jakiejkolwiek formy.
Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 178 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 20:32
Popieram wszystkie powyzsze wypowiedzi ,chcąc grać dobrze musisz grać systematycznie jesli się zaopuscisz na tyle czasu wówczas stracisz dużo to co sobie wypracowałes takie jest moje zdanie pozdrawiam.
Również uważam, że to nie jest dobry pomysł, gram teraz na innym instrumencie, do trąbki przygotowuje się i
przerabiałem to, "rzuciłem" Gitarę na ok.5-7 dni, po tym czasie zauważyłem zmiany, tj. musiałem nadciągnąć to co wcześniej Już umiałem,
czyli na nowo się uczyłem.
To samo będzie z Trąbką, po miesiącu będziesz uczył się niektóre rzeczy na Nowo, albo i wszystko ! (Stracony Czas)
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 09:41
Ja wakacje wykorzystuje zawsze na granie różnych cwiczeń warsztatowych, na które nie zawsze jest czas w czasie roku szkolnego, bo materiał goni. Wakacje są świetnym czasem do zrobienia coś dla siebie na spokojnie.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 11:19
Myśle, że tydzień to spokojnie można sobie podarowac. W końcu formę można zawsze odzyskac, tym bardziej że są wakacje, a jak ktoś ma mało grania wtedy to nie widzę problemu
Instrument/y: yamaha 4335g
Ustnik/i: Vincent Bach 1-1/2C
Posty: 20 Skąd: zielona góra
Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 15:51
ja będę musiała odłożyć trąbkę na 2 tygodnie ponieważ wyjeżdżam w lipcu na obóz, to jest w namiotach w lesie, nawet gdybym chciała zabrać trąbkę to nie będzie gdzie jej trzymać ani czasu, żeby grać.
szczerze mówiąc nie wiem, co to będzie, będę musiała poświęcić naprawdę bardzo dużo czasu żeby wszystko odbudować.
Ja odłożyłem organy na 2 lata... Bo po prostu nie miałem na nie czasu i dopiero po pół roku powróciłem do tamtej formy. Wydaje mi się że po prostu tutaj mogę podsunąć pewne przysłowie "Bez pracy nie ma kołaczy" w naszym przypadku bez pracy nie ma efektów odradzam odrzucenie trąbki na miesiąc. Bo szkoda marnować tego co zrobiliście dotąd . A jeśli nie chce wam się grać bo są czasami takie "dołki" to polecam wam abyście znaleźli jakąś instytucje może orkiestra (jeśli w niej nie jesteście) aby robić próby i grać tam wiem, że jak jest więcej osób z podobnym zamiłowaniem bardziej chce się grać
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 574 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 16:59
Ja nie będę grał teraz brze 19 dni <można powiedzieć 3 tygodnie> jadę na obóz
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Instrument/y: yamaha 4335g
Ustnik/i: Vincent Bach 1-1/2C
Posty: 20 Skąd: zielona góra
Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 18:15
no bez kitu ja po ostatnim egzaminie w szkole muzycznej zrobiłam sobie przerwę, miałam dosyć tych wszystkich utworów barokowych i wgl tyle ćwiczyłam że musiałam odpocząć nie grałam ponad tydzień, tyle tylko co raz czy dwa na próbie orkiestry, ale tak żeby wziąć trąbkę w domu i pograć to jakoś nie bardzo, i już kondycja mi siadła, dźwięk mam średni. więc jak komuś nie chce się ćwiczyć to lepiej pograć codziennie 15 minut zamiast tej co najmniej godziny jaka powinna być, ale nie odkładać instrumentu bo może się to kiepsko skończyć ;]
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 21:00
Ustnik jak najbardziej. odkładanie instrumentu na miesiąc to moim zdaniek głupota (no, chyba że nie masz wyjścia). no i codzienne ćwiczenia oddechowe.
powiem Wam coś z innego punktu widzenia. odwiedziło mnie dwóch moich uczniów, jeden nie grał rok, drugi kilka miesięcy. zrobiliśmy sobie filmik . efekty oceńcie sami.
jednak z własnego doświadczenia wiem, że nie warto przerywać gry. tydzień - dwa, można sobie zrobić przerwy ale potem powrót do gry około miesiąca.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 21:05
Ja tam nie grałem od kilku dni i mi jest z tym bardzo dobrze, ale pewnie za jakiś czas zacznę po trochu grać. Krótka przerwa jest wskazana od czasu do czasu, ale na pewno nie dłużej niż tydzień.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum