malladyn, to urządzenie w domu ma każdy Wystarczy grać do ściany Chodzi bowiem o odbity dźwięk. Moim zdaniem dla domowego ćwiczenia ta rzecz jest zupełnie nie potrzebna. Jeśli natomiast gramy na dużych scenach gdzie jest problem z odsłuchem (akustyk jednak powinien o to zadbać jeśli mamy to w rider'ze technicznym) to takie urządzenie może nam pomóc. Jest to mimo wszystko kawałek pleksy montowany na statywie do mikrofonu, który powoduje odbicie dźwięku i lepszy słyszenie siebie. Działa jak ekran odsłuchowy. Jeśli komuś się takie coś przyda to może sobie zakupić. Ja gram w różnych miejscach i zawsze jednak odsłuch z monitora sprawdza się w swojej roli. Więc jak dla mnie osobiście to szkoda kasy na takie cosik
No ale to moje zdanie.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Trąbka, Flug, Piano, kubańskie instr. perk. Pomógł: 1 raz Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 19 Wrz, 2011 14:20
Historia "kółka" - bo tak je nazywam - w moim życiu zaczeła się 21 czerwca 2004 kiedy to miałem przyjemność zapowiadać oraz występować z zespołem Sierra Maestra.
Koncert odbył się w Sali Kongresowej w Warszawie.
Zespół Sierra Maestra wykonuje tradycyjną muzykę SON, a w swoim instrumentarium ma tylko jedną trąbkę - wszelkie nagrania S.M. w większym składzie to zamówienia indywidualne (np. do filmu Salsa).
Przez 15 lat w zespole grał Jesus Alemañy, którego zastąpił utalentowany Oslen Ceballo (zdjęcie).
Koleś naprawdę był groźny - kto był na koncercie na pewno nie zapomni tego długo :-).
Na mikrofonie miał założoną pleksę.
Pierwszy raz się z tym spotkałem i pierwszy raz zachorowałem na ten gadżet (jakiś czas później widziałem podobne na koncercie Earth Wind & Fire - różniły się trochę kształtem).
W tamtym czasie jako pierwszy i jedyny zacząłem używać i robić takie same pleksy.
Zawsze spotykały się z uznaniem i ciekawością.
Od kiedy zacząłem pracę w dużych zespołach, gdzie odsłuch stał się istotny zawsze ze sobą miałem "kółko".
Wożę je do dzisiaj ze sobą na wypadek, gdyby gdzieś nie było go na wyposażeniu.
Z pełną odpowiedzialnością (i dumą troszkę też :-)) muszę przyznać, że rozsiałem "kółka" w różnych fajnych miejscach (na stałe są m.in. w "Tańcu...", Orkiestrze Adama Sztaby, mają je duże firmy nagłośnieniowe takie jak GMB, jedną z nich dostał ode mnie Sebastian Sołdrzyński - być może jej do dzisiaj używa, mają je moi sekcyjni koledzy Marcin Ołówek i Miłosz Gawryłkiewicz itd.)
Rzeczywiście zdają egzamin w 100% i polecam je każdemu, kto gra na dużych scenach i z dużymi zespołami.
Dodam, że można trochę wpływać na sound odbicia dźwięku zmieniając kąt nachylenia główki mikrofonowej (a tym samym pleksy).
Nigdy nie grałem do niej w domu ani podczas ćwiczeń ale to kwestia indywidualna.
Jeśli chodzi o zakupy.
Można je kupić na Allegro albo np. TUTAJ
Sam mam kilka nówek i mogę wysłać chętnym nawet jutro (za zdecydowanie niższą cenę) - pytanie tylko czy jej potrzebujesz?
Na deser filmik z solówką Oslena Ceballo.
SIERRA MAESTRA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum