Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Odzyskiwanie formy
tobi3776 


Instrument/y: Holton T102, Getzen Eterna
Ustnik/i: Monette B3, Kelly 1 1/2C,Bach 1 1/2C Corp.

Pomógł: 15 razy
Wiek: 17
Posty: 382
Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Pią 12 Lis, 2010 19:23   Odzyskiwanie formy

Z powodu komplikacji po wyrwaniu górnej szóstki, musiałem odłożyć trąbkę na 3 tygodnie... Co teraz grać, żeby wpłynąć na polepszenie kondycji, formy?
Za wyczerpującą odpowiedź daje ''pomógł''.
_________________
Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 12 Lis, 2010 19:33   

Graj aż ją odzyskasz, prawdopodobnie zaraz na forum pojawi się milion sposobów i ćwiczeń na odzyskanie formy(długie dźwięki, przedęcia, clark, vizzutti, czy inne takie), ale tak na prawdę jak zaczniesz normalnie grać to forma wróci.
Kilka sugestii z mojej strony: robić więcej przerw w ćwiczeniu i nie katować niepotrzebnie warg, zwracać większą uwagę na sprawy zadęciowo-techniczne, zazwyczaj po dłuższej przerwie zapomina się o luźnym gardle albo o tym, żeby nie dociskać i trzeba się trochę bardziej pilnować.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 147 razy
Wiek: 28
Posty: 1286
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Pią 12 Lis, 2010 21:47   

Devil ma rację. W sumie nie można sugerować żadnych konkretnych ćwiczeń. Zdań może być wiele: jedni poradzą długie dźwięki, inni Clark'a, inni przedęcia. Istota sprawy tkwi w czymś innym moim zdaniem: pomyśl jakie ćwiczenia sprawiały, że grało się Tobie dobrze i wygodnie przed wyrwaniem zęba ?? I powoli sobie te ćwiczenia wdrażaj w codzienność. Zacznij wpierw od krótkich serii ćwiczeń. Nie za długo bo się zgrasz i po ćwiczeniu. Nie zapomnij o gamach (legato i staccato) :) I dwie najważniejsze sprawy:
1 - rób duuuużo przerw :D
2 - nie wspinaj się po górach - graj raczej w dolnym i średnim rejestrze
Wszystko powoli wróci do normy. Tylko cierpliwości potrzeba :)
Także odpowiedź na Twój post jest w Twoim ćwiczeniu :) Każdy z nas ma takie wprawki, które nam pomagają. Także z nich korzystaj :) Powodzenia!
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 147 razy
Wiek: 28
Posty: 1286
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Pią 12 Lis, 2010 22:29   

P.S. Jeszcze jedna ważna rzecz, którą powiedział mi ktoś mądrzejszy ode mnie - nie zapomnij o ustniku !!! Rób sobie nawet mały set ćwiczeń grając jakieś proste melodie i skale - nie za wysoko. Kontroluj przepływ powietrza, wibrację warg oraz nie dociskaj. Trzymaj kąciki ust i zobaczysz jak forma szybko wróci do normy.
Ustnik to taki przyjaciel, którego zawsze możesz mieć w kieszeni i sobie na nim ćwiczyć :)
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
Rumcajs 



Instrument/y: YTR 2335
Ustnik/i: Thein 3C

Pomógł: 34 razy
Wiek: 24
Posty: 575
Skąd: Opole
Wysłany: Sob 13 Lis, 2010 12:02   

No cóż tu więcej napisać :) Devil i De-eR wszystko fajnie opisali tak jak ma być. Pozostaje tylko włączyć myślenie RAM-u na 100% i mądrze realizować.
_________________
"Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
 
     
Michał M. Muzyk 


Instrument/y: trąbka YAMAHA 2
Ustnik/i: 3 C

Pomógł: 2 razy
Posty: 47
Skąd: Żegocin
Wysłany: Sro 17 Lis, 2010 20:53   

To jest tak. Trzy tygodnie bez grania na trąbce to naprawdę sporo. Dlatego w pierwszych dniach nie graj poprzedniego programu (trudnych nut) lecz rób wszystko powoli. Aby przyzwyczaić usta do ponownego grania nie wystarczy grać raz dziennie np. 45 minut. Trzeba ćwiczenie podzielić na kilka razy w dzień. U ciebie powinno być miej więcej tak:
pierwsze 5-7 dni graj cztery razy na dzień po ok. 15-20 min. Najpierw graj na ustniku!!!! Gra na ustniku jest bardzo ważna!!!!, później przede wszystkim dźwięki pedałowe (poniżej fis małego). Gdyż, jak mówi mój profesor "Kto dobrze opanuje dół będzie miał dobrą górę". Zastosuj też metodę z ołówkiem. Dużo ćwicz oddech, np. próbując oddechem utrzymać ją na ścianie i tym podobne,
2 tydzień - graj co NAJMNIEJ 2 razy w ciągu dnia po 30-35 min. I dużo na ustniku.
3 tydzień powinieneś już wrócić do formy. Jednak nie przerywaj grania kilka razy dzinnie. W wolnych momentach możesz tylko tak o podmuchać w ustnik. Pamiętaj, aby nie przemęczyć ust! Twoja ranga ćwiczę powinna wyglądać (jeśli 2 razy w ciągu dnia) po ok. 45 minut. To wszystko. Życzę ci rychłego powrotu do formy.
Pamiętaj o metodzie z ołówkiem!!!! Jeśli o niej nie słyszałeś to wiem, że jest taki temat na forum EDUKACJA o tej metodzie. Pomoże ci.
I ćwicz, ćwicz, ćwicz i pamiętaj, że ćwiczenie ma sprawiać przyjemność!
Cześć! :trumpet: :lol:
_________________
Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyleci.

Luis Amstrong
 
     
jakissktoss 


Instrument/y: x
Posty: 2
Skąd: Ełk
Wysłany: Sob 11 Gru, 2010 10:49   

3 tygodnie to jeszcze. Ja zrobilam 4 lata przerwy. Juz cos tam gralam odechcialo sie potem aparat staly to juz wogle a teraz znowu sie zachcialo to musze wszytko od poczatku :|
 
     
Bartek87 
Nigger Lips



Instrument/y: Yamaha E1
Ustnik/i: Marcinkiewicz 308/1-1/2C

Pomógł: 28 razy
Wiek: 24
Posty: 365
Skąd: Kożuchów
Wysłany: Czw 16 Gru, 2010 13:32   

Aparat stały wbrew pozorom może okazać się czymś bardzo dobrym i pomocnym, aniżeli katorgą.
_________________
Jeśli okazałem się pomocny kliknij
 
 
     
Lapkos 


Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Warburton

Pomógł: 7 razy
Wiek: 21
Posty: 165
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Pią 17 Gru, 2010 02:17   

ech i znowu te powtarzające się posty nie wystarczy że expert i moderator napiszą ?? 10 osób pisze to samo i każdy udaje mądrego(w tym temacie może nie 10 ) . Szczerze powiem że nie ciekawie to wygląda i mnie to wkur.............za bo wychodzi na to że umniejszacie takim pisaniem bardziej doświadczonym którzy wcześniej się wypowiedzieli . Żeby nie było nieporozumień miałem tu na myśli Michał M. Muzyk .
Pozdrawiam :]
 
 
     
Bielecki Michal 



Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium
Pomógł: 10 razy
Posty: 104
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie 19 Gru, 2010 23:55   

forum ma to do siebie, ze moze się na nim każdy wypowiedzieć. a to ze napisała osoba "ekspert"

a) nie znaczy ze ma racje
b) nie znaczy ze jej sposób jest akuratnie najcelniejszy
c) jezeli temat jest wyczerpany to należy go zamnkać

ODCINAJĄC ZUPEŁNIE OD OSÓB, bo w tym temacie zgadzam się z nimi w 100 %.

Dodam od siebie tyle, ze po wyrwaniu zęba ( też własnie wyrwałem 8 ) należy uważać na zbyt duże i forsowne dmuchanie. Gdyż moze to spowodować rozerwanie ( szczytej ? jezeli miałeś ) szczeliny po zebie i powoduje bolesny tzw. suchy zębodół. Wiec jak pojawi sie krwawienie, czy bol - wiesz co z tym zrobić - odłożyć instrument! :)
 
     
Tomasz Gluska 



Instrument/y: Yamaha 9335CHS/Selmer/Bach 239G CL
Ustnik/i: Pickett Brass

Pomógł: 3 razy
Wiek: 30
Posty: 42
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto 21 Gru, 2010 20:53   

:) O wyrwaniu ósemek, to akurat mogę coś powiedzieć. :-) heh miałem wyrywane 4 ósemki tydzień po tygodniu i musiałem pracować i grać koncerty w filharmonii. Na szczęście się dobrze skończyło, choć wyobraźcie sobie moja minę kiedy wraz z wodą z trąbki wylatywała krew. No cóż. Trzeba być twardym. Taki zawód. Ale wiadomo, że przerwa wskazana po rwaniu zęba (może nie trzy tygodnie aż) ;) Co do wcześniejszej wypowiedzi kolegi...każdy ma prawo mieć swoje zdanie. To jest troszkę tak jak w medycynie...są lekarze i szarlatani. Powodzenia w odróżnianiu jednych od drugich. :]
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Wto 21 Gru, 2010 22:20   

Wiadomo, że zaraz po wyrwaniu zęba raczej nie powinno się grac bo rana musi się zagoic, ale jak to powiedział Tomasz " trzeba byc twardym". :]
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Bielecki Michal 



Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium
Pomógł: 10 razy
Posty: 104
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro 22 Gru, 2010 23:24   

W wyrywaniu 8 chodzi o to ze kazdy organizm róznie "działa po tym" I od stopnia skomplikowania operacji ( łupkowanie, nadcinanie ) zależy czas rekonwalescencji.
 
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 22 Gru, 2010 23:39   

adam113 napisał/a:
Wiadomo, że zaraz po wyrwaniu zęba raczej nie powinno się grac bo rana musi się zagoic, ale jak to powiedział Tomasz " trzeba byc twardym". :]


Może nie tyle twardym, co uczyć się grać z bólem. Wyrwane ósemki to dość rzadki problem, ale np zmora nie których trębaczy - opryszczka. Boli, w czasie gry, ale są nie kiedy sytuacje, że grać trzeba, mimo jakiś tam problemów zdrowotnych typu wspomniane wcześniej ósemki, opryszczka itd. Trzeba być na wszystko przygotowanym i starać radzić sobie nawet w takich sytuacjach. :)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: