Pomógł: 15 razy Wiek: 17 Posty: 382 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Pią 12 Lis, 2010 19:23 Odzyskiwanie formy
Z powodu komplikacji po wyrwaniu górnej szóstki, musiałem odłożyć trąbkę na 3 tygodnie... Co teraz grać, żeby wpłynąć na polepszenie kondycji, formy?
Za wyczerpującą odpowiedź daje ''pomógł''.
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pią 12 Lis, 2010 19:33
Graj aż ją odzyskasz, prawdopodobnie zaraz na forum pojawi się milion sposobów i ćwiczeń na odzyskanie formy(długie dźwięki, przedęcia, clark, vizzutti, czy inne takie), ale tak na prawdę jak zaczniesz normalnie grać to forma wróci.
Kilka sugestii z mojej strony: robić więcej przerw w ćwiczeniu i nie katować niepotrzebnie warg, zwracać większą uwagę na sprawy zadęciowo-techniczne, zazwyczaj po dłuższej przerwie zapomina się o luźnym gardle albo o tym, żeby nie dociskać i trzeba się trochę bardziej pilnować.
Devil ma rację. W sumie nie można sugerować żadnych konkretnych ćwiczeń. Zdań może być wiele: jedni poradzą długie dźwięki, inni Clark'a, inni przedęcia. Istota sprawy tkwi w czymś innym moim zdaniem: pomyśl jakie ćwiczenia sprawiały, że grało się Tobie dobrze i wygodnie przed wyrwaniem zęba ?? I powoli sobie te ćwiczenia wdrażaj w codzienność. Zacznij wpierw od krótkich serii ćwiczeń. Nie za długo bo się zgrasz i po ćwiczeniu. Nie zapomnij o gamach (legato i staccato) I dwie najważniejsze sprawy:
1 - rób duuuużo przerw
2 - nie wspinaj się po górach - graj raczej w dolnym i średnim rejestrze
Wszystko powoli wróci do normy. Tylko cierpliwości potrzeba
Także odpowiedź na Twój post jest w Twoim ćwiczeniu Każdy z nas ma takie wprawki, które nam pomagają. Także z nich korzystaj Powodzenia!
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
P.S. Jeszcze jedna ważna rzecz, którą powiedział mi ktoś mądrzejszy ode mnie - nie zapomnij o ustniku !!! Rób sobie nawet mały set ćwiczeń grając jakieś proste melodie i skale - nie za wysoko. Kontroluj przepływ powietrza, wibrację warg oraz nie dociskaj. Trzymaj kąciki ust i zobaczysz jak forma szybko wróci do normy.
Ustnik to taki przyjaciel, którego zawsze możesz mieć w kieszeni i sobie na nim ćwiczyć
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
No cóż tu więcej napisać Devil i De-eR wszystko fajnie opisali tak jak ma być. Pozostaje tylko włączyć myślenie RAM-u na 100% i mądrze realizować.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
To jest tak. Trzy tygodnie bez grania na trąbce to naprawdę sporo. Dlatego w pierwszych dniach nie graj poprzedniego programu (trudnych nut) lecz rób wszystko powoli. Aby przyzwyczaić usta do ponownego grania nie wystarczy grać raz dziennie np. 45 minut. Trzeba ćwiczenie podzielić na kilka razy w dzień. U ciebie powinno być miej więcej tak:
pierwsze 5-7 dni graj cztery razy na dzień po ok. 15-20 min. Najpierw graj na ustniku!!!! Gra na ustniku jest bardzo ważna!!!!, później przede wszystkim dźwięki pedałowe (poniżej fis małego). Gdyż, jak mówi mój profesor "Kto dobrze opanuje dół będzie miał dobrą górę". Zastosuj też metodę z ołówkiem. Dużo ćwicz oddech, np. próbując oddechem utrzymać ją na ścianie i tym podobne,
2 tydzień - graj co NAJMNIEJ 2 razy w ciągu dnia po 30-35 min. I dużo na ustniku.
3 tydzień powinieneś już wrócić do formy. Jednak nie przerywaj grania kilka razy dzinnie. W wolnych momentach możesz tylko tak o podmuchać w ustnik. Pamiętaj, aby nie przemęczyć ust! Twoja ranga ćwiczę powinna wyglądać (jeśli 2 razy w ciągu dnia) po ok. 45 minut. To wszystko. Życzę ci rychłego powrotu do formy.
Pamiętaj o metodzie z ołówkiem!!!! Jeśli o niej nie słyszałeś to wiem, że jest taki temat na forum EDUKACJA o tej metodzie. Pomoże ci.
I ćwicz, ćwicz, ćwicz i pamiętaj, że ćwiczenie ma sprawiać przyjemność!
Cześć!
_________________ Życie jest jak trąbka w orkiestrze jazzowej. Jeśli nic w nią nie tchniesz, nic z niej nie wyleci.
3 tygodnie to jeszcze. Ja zrobilam 4 lata przerwy. Juz cos tam gralam odechcialo sie potem aparat staly to juz wogle a teraz znowu sie zachcialo to musze wszytko od poczatku
Instrument/y: Bach Stradivarius 37 ML
Ustnik/i: Warburton
Pomógł: 7 razy Wiek: 21 Posty: 165 Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: Pią 17 Gru, 2010 02:17
ech i znowu te powtarzające się posty nie wystarczy że expert i moderator napiszą ?? 10 osób pisze to samo i każdy udaje mądrego(w tym temacie może nie 10 ) . Szczerze powiem że nie ciekawie to wygląda i mnie to wkur.............za bo wychodzi na to że umniejszacie takim pisaniem bardziej doświadczonym którzy wcześniej się wypowiedzieli . Żeby nie było nieporozumień miałem tu na myśli Michał M. Muzyk .
Pozdrawiam
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie 19 Gru, 2010 23:55
forum ma to do siebie, ze moze się na nim każdy wypowiedzieć. a to ze napisała osoba "ekspert"
a) nie znaczy ze ma racje
b) nie znaczy ze jej sposób jest akuratnie najcelniejszy
c) jezeli temat jest wyczerpany to należy go zamnkać
ODCINAJĄC ZUPEŁNIE OD OSÓB, bo w tym temacie zgadzam się z nimi w 100 %.
Dodam od siebie tyle, ze po wyrwaniu zęba ( też własnie wyrwałem 8 ) należy uważać na zbyt duże i forsowne dmuchanie. Gdyż moze to spowodować rozerwanie ( szczytej ? jezeli miałeś ) szczeliny po zebie i powoduje bolesny tzw. suchy zębodół. Wiec jak pojawi sie krwawienie, czy bol - wiesz co z tym zrobić - odłożyć instrument!
O wyrwaniu ósemek, to akurat mogę coś powiedzieć. :-) heh miałem wyrywane 4 ósemki tydzień po tygodniu i musiałem pracować i grać koncerty w filharmonii. Na szczęście się dobrze skończyło, choć wyobraźcie sobie moja minę kiedy wraz z wodą z trąbki wylatywała krew. No cóż. Trzeba być twardym. Taki zawód. Ale wiadomo, że przerwa wskazana po rwaniu zęba (może nie trzy tygodnie aż) Co do wcześniejszej wypowiedzi kolegi...każdy ma prawo mieć swoje zdanie. To jest troszkę tak jak w medycynie...są lekarze i szarlatani. Powodzenia w odróżnianiu jednych od drugich.
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro 22 Gru, 2010 23:24
W wyrywaniu 8 chodzi o to ze kazdy organizm róznie "działa po tym" I od stopnia skomplikowania operacji ( łupkowanie, nadcinanie ) zależy czas rekonwalescencji.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 22 Gru, 2010 23:39
adam113 napisał/a:
Wiadomo, że zaraz po wyrwaniu zęba raczej nie powinno się grac bo rana musi się zagoic, ale jak to powiedział Tomasz " trzeba byc twardym".
Może nie tyle twardym, co uczyć się grać z bólem. Wyrwane ósemki to dość rzadki problem, ale np zmora nie których trębaczy - opryszczka. Boli, w czasie gry, ale są nie kiedy sytuacje, że grać trzeba, mimo jakiś tam problemów zdrowotnych typu wspomniane wcześniej ósemki, opryszczka itd. Trzeba być na wszystko przygotowanym i starać radzić sobie nawet w takich sytuacjach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum