Pomógł: 6 razy Wiek: 28 Posty: 153 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Sob 23 Paź, 2010 07:57
Hej.
tutaj podaje tabele z rozpiska palcowania
_________________ trabka.. jej dzwiek, niczym pedzel malarza.. maluje piekne obrazy swa melodia.. jej dzwiek niczym piorun, przedziera sie po przez szara codziennosc tego swiata bysmy mogli zapommniec sie.. a jednoczesnie odnalezc w jej pieknie brzmienia..
Zależy teraz czy chciałeś palcowanie od fis małego w dół czy od fis1 w dół poniżej c1 w oktawie małej. To dwie różne rzeczy. Rafael, podał tabele aczkolwiek kwestia dźwięków poniżej fis małego (zaczynają się tutaj dźwięki pedałowe) jest już minimalnie inna.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, Vincent Bach 3C
Pomógł: 8 razy Wiek: 24 Posty: 110 Skąd: --
Wysłany: Sob 23 Paź, 2010 10:54
A proszę bardzo. Najlepiej to grać trójdźwiękami, bo wtedy jest najlepsza intonacja.
Na forum jest też artykuł o dźwiękach pedałowych oparty o zeszyt: "Zagadnienia nauczania gry na instrumentach dętych iV", COPSA 1978. Polecam zajrzeć do źródła, jak i forumowej instrukcji.
Ostatnio zmieniony przez Robert Sob 23 Paź, 2010 10:58, w całości zmieniany 2 razy
Niestety Kamilek, niepoprawnie. Trzeba grać w całości skali na jednym zadęciu - zmienia się tylko szczelina w zależności od rejestru. Niektórzy właśnie kombinują ze zmianą zadęcia w oktawie małej na dźwiękach pedałowych. Spróbuj zatem zagrać od c małego pasażami chociażby do g2 ... gwarantuję, że będzie problem. Także najważniejsze to trzymać kąciki ust i starać się wgrywać te dźwięki na jednym zadęciu. Zajmie to troszkę czasu na pewno. Ale efekt będzie bardzo dobry. Dzięki grani na jednym zadęciu w różnych skalach uelastycznia się buzia. Także zmieniaj nawyk aby nie było za późno
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Jeżeli ktokolwiek zna jakieś fajnie ćwiczenia na rozegranie, alikwoty , nie wiem . Zacząłem grać od 2 dni i nawet nieźle mi idzie skala w porządku , ale i tak staram się nie grać góry bo trochę zaciskam i właśnie dlatego prosiłbym o jakieś sposoby rozegrania się , teraz jak gram to gamki, tercje , oktawy legato ,no i długie dźwięki .
_________________ Rób w życiu to co lubisz , a nie to co musisz
Jeżeli pomogłem kliknij "pomógł" c(:
Kolego rozgrywaj się spokojnie. Na początek zawsze polecam ustnik - rozgrzewasz usta, dbasz o flow-air czyli przepływ powietrza i ustawiasz zadęcie na cały dzień pracy. Polecam od g1 grać w dół długie dźwięki bez dociskania oraz w dynamice nie głośnej niż mezzo forte. Raczej w stronę piano proponuję aby buzia przyzwyczaiła się do drgań. Dodatkowo gram glissanda na ustniku w takiej kolejności:
g1-c1 fis1-h małe f1-b małe czyli kwintami w dół dbając aby połączenia dźwięków czyli gliss był jak najbardziej brzmiący.
Następnie przechodzę do trąbki grając legata i przedęcia w bardzo wolnym tempie wpierw od g1 kwintami chromatycznie w dół. Następnie rozszerzam do c2 --> dalej e2 --> g2 - kwinta - kwarta, potem kwinta - kwarta- tercja wielka, potem kwinta - kwarta - tercja mała (wszystko chromatycznie schodząc w dół). Te ćwiczenia należy grać w dynamice piano, podpierając dźwięki powietrzem i dbając o jak najpłynniejsze i najładniejsze połączenia tych alikwotów.
Do tego polecam gamki aby usprawnić staccato i tercje oczywiście także. Pamiętaj aby rozgrywając się grać tak aby przygotować buzię do pracy, a nie tak aby sięgać jak najwyżej i się zgrywać. To bardzo ważne. Warm-up ma na celu przygotować Ciebie do całego dnia pracy z trąbką. I niech to będzie jakąś myślą przewodnią w Twoich rozgrzewkach.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie ma innego ćwiczenia jak tylko usiąść na krześle i wyćwiczyć. Dźwięki pedałowe podobnie jak górny rejestr trzeba ćwiczyć. Same z siebie nie wyjdą. Najlepiej pasażami w dół aby po:
1 - te dźwięki stroiły
2 - były w miarę możliwości jak najbardziej brzmiące
3 - były zagrane na jednakowym zadęciu bez zmieniania przyłożenia instrumentu. Trzymaj kąciki usta aby nie rozciągać ust i jednocześnie staraj się troszkę rozluźnić. Poćwiczysz i wyjdą - zobaczysz.
Nie są to proste dźwięki wbrew pozorom.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Rozumiem. Ja cały czas się staram tak jak mówisz, ale te dźwięki mi takie dziwne wychodzą. Przypominają trochę prawidłowe ale jeszcze do nich im wiele brakuje:) Jedno jest pewne że one muszą mi wyjść:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum