tak, ale chodziło mi o nacisk na to, ze trzeci tłok , a nie pierwszy...wiadomo- Gis gramy na przyciśniętych tłokach 2 i 3... ale nie 1 jak to mówił kolega, którego zacytuję...
waglik napisał/a:
A ja nie mam już problemów z palcowaniem ale np jak gram nutke A a potem Gis to 3 wentyl (lub pierwszy wentyl różnie ludzie mówią ale wiecie o który chodzi)
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
O Boże :p wiem że Gis to 2 i 3 a A to 1 i 2 . Źle mnie zrozumiałeś ale też to moja wina bo za mało napisałem. Ale niektórzy np. ja mówie że nute F gramy 1 wentylem a moi koledzy mówią że to wentyl 3 od różnych stron licza....
Wiem bo to jest jedyna numeracja ale wogule pierwszy raz spotkałem sie z takim liczeniem od tyłu. Ale ok spoko. Tez starodawną formą grania nuty E lub A itp. dawniej ludzie grali 3 wentylem a teraz gra sie 1 i 2. Tak mi mój nauczyciel powiedział. Ze podobno 3 wentylem gra sie wyżej lub niżej nie pamiętam
ja w podstawówce grałem 3 lata na flecie(takim zwykłym, szkolnym)- to mnie wyrobiło, poznałem 2 gamy i to starczylo...teraz jak chodze do gimnazju i do orkiestry to już jest z gorki :wink: mam fajnego nauczyciele, trąbke...w domu też ćwiczę...gamy, pasaże, długie dźwięki...moim zdaniem to głupota sobie pisać palcowania nad nutami... poźniej po prostu nie wyrobisz, a po drogie niczego sie nie nauczysz. nie jestem tego zdania że z czasem sie nauczysz.
a sie rozpisałem....
Palcowanie pod nutami uważam za korzystne jeśli gra się tak nie dłużej niż tydzień.
Po prostu każdy musi nauczyć się chwytów i i tak na samym początku musisz wiedzieć jak złapać daną nutę ,więc zamiast każdą nutę sprawdzać ,masz pod nią palcowanie .Wiadomo że tego można się nauczyć przez godzinę ,dlatego uważam że jeśli nauczy się ktoś już jaki chwyt do jakiej nuty ,wtedy trzeba odłożyć palcowanie i grać z samych nut
zgadzam się, nie powinno sie grać z palcowania pod nutami dłużej niż tydzień...wyobraź sobie jakby Ci się nie spodobała gra na trąbie i hicałbyś spróbować na saxie(ciekawe jak palcowanie z saxa byś sobie zapisal) :grin:
Wg mnie dobrą metodą byłoby nauczenie dobrze podstaw teoretycznych (po kolei dźwięki w gamie , interwały , tonacje) i potem krótko do początkującego trębacza " wentyl pierwszy obniża o sekundę wielką, wentyl drugi obniża dźwięk podstawowy o sekundę małą, a wentyl trzeci o tercję małą". Kazać się nauczyć na pamięć dźwięków , które sa grane na pusto i wogóle nie podpisywać nut.
Ja na klawiszach jak się uczylam grać jak byłam mała to nigdy nie miałam nut podpisanych
I dzięki temu mam teraz jako tako biegłość w czytaniu nut i potrafię się nieźle poruszac po kole kwintowym i rozczytywać akordy.
Jak się uczy młodych trębaczy, to kwestia czego chce się osiągnąć z nimi i jak szybko. Jeśli ktoś chce w jakiejś początkującej "popierdółce" ze starymi dziadkami pograć, to czemu nie grać cały czas z podpisanymi nutami... jeśli ktoś chce zostać muzykiem- to niech od początku poznaje zależności w świecie nut.
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Pomógł: 57 razy Wiek: 22 Posty: 1318 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: 2008-05-06, 12:51
podpisywanie wszystkich nut to zła metoda. przydaje sie może na początku. potem trzeba wysilić troche głowe i sie nauczyć chwytów na pamięć. jedyne i najlepsze wyjście żeby opanować dzwięki i palcowanie to nauczenie sie tego na pamięc
.
damalu, wg. mnie Twoja metoda ma więcej wad niż zalet a co jesli będzie miał liczyc tryton? taki początkujący nie zna takich interwałów, co więcej, rzadko kiedy zna sekundy czy tercje. poza tym: kto by to liczył jest jeszcze taka sprawa że jak sobie tak przeliczy to może zacząć używać chwytów alternatywnych, a to oznacza że może nie stroić.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 29 Posty: 788 Skąd: spod stolycy
Wysłany: 2008-09-05, 23:27
ja jak sobie czasami śpiewam tudzież gwiżdżę, to odbijam sobie palce jak przy graniu. czasem takie granie na sucho się przydaje. :-)
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
No to widze że chyba połowa forumowiczów tak robi bo ja też mam nudną lekcje lub nudzi mi sie albo ide do sql to nuce sobie jakiś marsz (Najczęsciej Happy Marching Band) i cwicze palcowanie heh ciekawe zajęcie nie powiem... :cool:
Pomógł: 3 razy Wiek: 26 Posty: 104 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: 2008-09-10, 17:31
Witam.
tez kiedys zaczynalem, jakkazdy mlody poczatkujacy muzyk,trebacz i wiem z wlasnego doswiadczenia ze na samym poczatku wazne jest aby dobry nauczyciel nauczyl poczatkujacego muzyka podstawowych rzeczy, typu gamy C-dur a pozniej w miare postepow kolejnych gam i calej reszty. ale wazne przy tym aby zwracal uwage na palcowanie, to nie jest jakas rzecz ktora musisz miec w we krwi aby grac! tego sie trzeba po prostu nauczyc jak alfabetu, gdybysmy sie nie uczyli alfabetu to bysmy nie potrfili pisac i czytac, dlatego i palcowanie i gamy to jest alfabet muzyki, tego si trzeba nauczyc i nie ma innej rady. jak ktos z was chce grac jesli po nie potrafi czytac nut jak slow w ksiazce?? ale na wszystko trzeba czasu i odpowiedniego podejscia jak i zachety dla mlodego muzyka. ja sie nauczylem palcowania wmiare szybko okolo 2 tygodnie ale nie uczylem sie niestety w zadnej szkole muzycznej tylko w gminnym osrodku kultury gdzie nie zawsze szlo to wszystko w odpowiednim kierunku.
Pomógł: 3 razy Wiek: 26 Posty: 104 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: 2008-09-10, 21:27
masz racje i to nie jest nowoscia ze te fragmenty ktore nam szybko nie wychodza to trzeba najpierw wolno przecwiczyc ale zeby to wolno przecwiczyc to trzeba znac chwyty i kazdy musi sie nauczyc chwytow inaczej ani rusz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum