Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sro 10 Wrz, 2008 20:43
a dochodzą jeszcze chwyty dodatkowe (zastępcze). masz rację, Rafael, aplikatura to alfabet muzyka. jakiegokolwiek instrumentalisty. ale na całe szczęście na trąbce nie jest to skomplikowane więc na upartego można się uczyć na sucho z oddechem.
zabawa w liczenie przydaje się tylko na początku, lepiej sprawdza się nauka gamy chromatycznej (od c1 czy g1 w dół) pusty-drugi-pierwszy-pierwszy/drugi itd. po jakimś czasie samo wchodzi i gra się/ szuka się dźwięków na słuch. sprawdzone doświadczalnie
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 6 razy Wiek: 28 Posty: 153 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Sro 10 Wrz, 2008 20:53
masz racje gra na trabce nie jest skomplikowana i same chwyty tez nie ale trzeba odrbine chciec, bez checi aby isc do przodu nic sie nie da zrobic i co wazne cwiczyc z glowa!! slyszec swoj dzwiek i go kontrolowac, jesli zaczyna falowac to przrywamy granie i ponownie. dlugie tony od pp do ff i konczymy na pp i wazne aby ustnik swobodnie byl na wargach a nie na sile docisniety bo to nie daje zadnego efektu.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sro 10 Wrz, 2008 20:59
to jest temat o palcowaniu. Mądrze piszesz, ale troszkę obok. tak mi się wydaje...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 6 razy Wiek: 28 Posty: 153 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Sro 10 Wrz, 2008 21:02
masz racje, wybaczcie! na palcowanie sa tez dobre cwiczenia ósemkowe przy ktorych musisz wiedziec jaki to jest ton i jak go nacisnac, to po prostu musisz wiedziec nie mozesz nad tym myslec w graniu to musisz byc jak taki wyrobiony czy yuczony instynkt. ale przychodzi z czasem przy madrym cwiczeniu.
Cześć! Mam pytanie jeśli ściągnąłem palcowanie (http://www.trumpetstudio.com/scales/Allfinger.pdf) i nie wiem w jakim programie to odtworzyć... Jeśli znacie jakiś program to proszę o odpowiedź. Dzięki
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 12:33
teraz jest już w wersji 7...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Nie 03 Sty, 2010 22:11
Mam pytanie odnośnie palcowania w oktawie 3kreślnej, od d3 do c4 (wiem że tak daleko nie dojadę, ale chciałbym wiedzieć ). Tak samo jak w oktawie razkreślnej i dwukreślnej??
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
tak, ja uzywam tego samego palcowania, ale na dobra sprawe tak wysokie alikwoty (dobrze mi sie wydaje, ze to od tego zalezy?) mozesz zagrac na kazdej kombinacji Tak mi sie bynajmnie wydaje, jesli do jutra nikt, kto jest peiwen, Ci nie odpisze, to sprawdze i powiem jak to jest dokladnie. Ja po prostu zawsze gralem na takim samym.
Ja osobiście do c4 jeszcze nie dojechałem, ale w oktawie 3-kreślnej dźwięki palcuję tak:
c3 - pusty
cis3 - 12
d3 - 1
dis3 - 2
e3 - lepiej mi wchodzi 12, niż pusty
f3 - 1
fis3 - 2
g3 - lepiej mi wchodzi 13, niż pusty
gis3 - 23
a3 - 12
Koniec, dalej to jeszcze dla mnie magia
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Czego się nie robi dla wygody heh, ale pomimo tego palcowania staram się podciągać dźwięki do góry wtedy kiedy słyszę że są za nisko. Kiedy ćwiczę 1 ćw. Clarck'a od C3 w wzwyż, to te palcowanie najpłynniej pozwala mi grać legata w górę i w dół. Ale w każdym razie Devil_inside masz rację.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010 15:38
dziękuję za info będę próbował wspinać się jak najwyżej właśnie w ćwiczeniach Clarka, jak napisał Rumcajs,
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
dziękuję za info będę próbował wspinać się jak najwyżej właśnie w ćwiczeniach Clarka, jak napisał Rumcajs,
Ale pamiętaj jedno. Najważniejsza musi być lekkość i swoboda. Nic na siłę. A przepona musi bardziej pracować a niż jeżeli w niższych rejestrach. Bez tego lepiej nie grać tak wysoko bo na siłę można sobie wiele rzeczy poprzestawiać, a naprawa może trwać bardzo długo. Byle z głową
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Pon 04 Sty, 2010 18:20
ok. Wiem że nie na siłę dzięki jeszcze raz
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
NOWAKUS113, po pierwsze to musisz się raz, a porządnie nauczyć wartości nut - która ile trwa. To muzyczny alfabet, bez którego nie zajdziesz za daleko. Ponadto proponuję zaopatrzyć się w metronom, założyć kilka par spodni aby tyłek nie bolał od siedzenie na krześle i spokojnie wyćwiczyć dotrzymując każdą nutę do bólu - konkretnie i uczciwie. Innego wyjścia z tej sytuacji nie widzę.
Z metronomem trzeba być "za Pan Brat". Wiem, że na początku trudno i się nie chce ale uwierz, że takie właśnie ćwiczenie daje ogromne rezultaty w późniejszej praktyce.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum