Pomógł: 36 razy Wiek: 17 Posty: 1243 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2010-02-23, 14:40
mad_season, po tylu latach, witam ponownie
Fajka to dobry pomysł, ja czasem lubie wyjść ze znajomymi na shishę. Tytoń wysokiej jakości, do tego smaczek np. pomaranczy z miętą. Fajnie można się przy tym zrelaksować. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Ceny w różnych lokalach, gdznie można zapalic waha się w granicach 10/20 zł za jedno palenie.
miło Cię znów "widzieć" Havk ..i miło widzieć, że wszystko dalej działa
na dobrą sprawę, zachowując u m i a r nawet papierosy nie będą zbrodnią-ale to 'imho najmniej przyjemna forma spożycia tytoniu i w ich przypadku, może rzeczywiście "nie warta skórka za wyprawkę"...
ps. po paru latach nieobecności na forum trębaczy, wchodzę i pisze o paleniu.. :F
_________________ ''I wanna hear a Glen Miller Orchestra and I wanna see cops beating up hippies'' tadara, tadara-taada..
Instrument/y: Stomvi Debut
Ustnik/i: Marcinkiewicz Model 10
Wiek: 19 Posty: 58 Skąd: Opolskie
Wysłany: 2010-02-27, 09:45
a pomyśleliście o tym, że jak się zaciągacie - z przyzwyczajenia - to zaciągacie się przeponą? ..
ja tak mam szczególnie w momentach, kiedy jest np późno w nocy, siedze przed pc i nic mi się niechce, to wtedy automatycznie zaciągam sie przeponą... czy ma to bardzo duży wpływ na funkcjonowanie przepony?
Pomógł: 2 razy Wiek: 18 Posty: 109 Skąd: Targanice
Wysłany: 2010-03-14, 13:16
fantastycznie przepona to mięsień który, podczas nabierania powietrza, że się tak wyrażę "ugniata" ci żołądek wątrobę i tak dalej w dół, żeby płuca, które rozciągają się na skutek nabrania powietrza miały więcej miejsca, natomiast w drugą stronę, przy wydychaniu przepona pomaga ci w regulacji ilości wypuszczanego powietrza.
Może i mam dopa z biologi, ale tyle że oddycha się płucami to wiedzą nawet małe dzieci przyjacielu
Instrument/y: Stomvi Debut
Ustnik/i: Marcinkiewicz Model 10
Wiek: 19 Posty: 58 Skąd: Opolskie
Wysłany: 2010-03-14, 21:43
no nie rozchodziło mi się dosłownie, że oddychasz przeponą.. xd lol
ale czy to ma ogółem jakiś większy wpływ na to, że przy paleniu "oddychasz" (tym razem, napiszę w cudzysłowiu ) bo skoro płuca mają więcej miejsca, to automatycznie udział bierze więcej pęcherzyków, tak? chyba, że przy normalnym oddychaniu udział też biorą te pęcherzyki, które nie są używane przy "oddychaniu" przeponą, bo chyba nie zawsze oddychasz pełną pojemnością płuc. i dlategomoje pytanie. czy ma to jakiś większy wpływ na to, że czasami oddychasz tymi mniej używanymi pęcherzykami, później ich nie używasz i się jakoś sklejają.. w prostym toku rozumowania mówiąc.. i o ile dobrze rozumiem fakt oddychania..
bo przyznam, że z biologi sam miałem poprawkę semestru..
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 11 razy Wiek: 29 Posty: 745 Skąd: spod stolycy
Wysłany: 2010-03-15, 22:31
NIE można! i już!
poszaleli palić i grać. przecież to się samo przez się wyklucza...
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: CKB 1.5C, Vincent Bach 1 1/2C
Pomógł: 5 razy Wiek: 23 Posty: 87 Skąd: --
Wysłany: 2010-03-17, 10:09
I na czym by to miało polegać? Jak ktoś chce palić to zawsze sobie dorobi jakąś filozofię
Hmm...Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Tylko papierosy zabijają!
Instrument/y: Yamaha YTR 4335 G; Yamaha YTR 2335 G
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4C
Wiek: 19 Posty: 5 Skąd: Płońsk/ Warszawa
Wysłany: 2010-03-20, 15:27
oj tam oj tam....
Przyznaję się bez bicia, że palę... :/ Na szczęście nie mam większego problemu z niepaleniem jak nie chcę to nie palę i 3 tygodnie... a wystarczy, że wracam z 'urlopu', pójdę do muzycznej, spotkam trębaczy, tudzież innych dęciaków czy 'skrzypaków' i pale jak ciuchcia... taki zawód Wśród moich wszystkich znajomych trębaczy, mogę na palcach u rąk policzyć tych którzy nie palą... :/
Przeczytałam tu gdzieś jakąś wypowiedź i mam wrażenie, że niektórzy myślą, że palimy i mamy z tego ogromną przyjemnosć, że wydajemy kasę i się trujemy.... Paląc nie myślimy o tym, że to szkodliwe na płodność, płuca czy serce.... palimy bo lubimy, fajnie jest się nieraz wyluzować (ok, wiem że są tez zdrowsze sposoby na wyluzowanie się), często palimy z przyzwyczajenia... (np. przerwa w próbie, no to idziemy na kawkę z automatu i na papieroska... norma...:/ )
Mam poważne zamiary by rzucić palenie ale nie dlatego by powietrza nie zatruwać, czy mieć lepszą wydolność płuc w grze (nie wiem czy to coś bardzo zmieni) ale dlatego, że TO NAPRAWDĘ KASA SIĘ WYPALA Z PORTFELA...! :/ no i może dlatego, że ostatnimi czasy grałam trochę necro-jobów u ludzi zmarłych na raka płuc :/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum