Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Sob 12 Sty, 2008 15:55
Pal licho kwestie zdrowotne...I tak umrzemy... Ale co do psucia sobie oddechu to muszę przyznać że nie ma to sensu. Nie zmienia to faktu ze sporo dęciaków pali.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
nie no. Palenie jest okropne. :neutral:
Ja nie palę i nie zamierzam tego robić, bo nie wyobrażam sobie, żeby śmierdziało ??: ode mnie dymem... To się niedobrze ludziom robi...
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Ja pale. Ostatnio mniej (taki okres - zimno ??: na balkon nie chce mi sie wychodzic ) ale i tak sporo.
Dobrze wiem ze palenie szkodzi
a niepalacych
przeciez nikt nie zmusza do zaczecia palenia wiec nie rozumiem oburzenia...
Moze trzeba puscic fame ze palenie pomaga w deciu to wszyscy hurtem zaczna
wlasciwie papierosy drozeja od ponad roku...
za kazdym razem o kilkadziesiat groszy - w sumie daje to okolo 2 pln na paczce
zaleznie od marki
Bardzo sprytnie z punktu wiedzenia firm tytoniowych....i daje do myslenia...
Powodzenia rzucajacym ten nalog (sobie rowniez )!!!
Trzymajcie kciuki
a niepalacych
przeciez nikt nie zmusza do zaczecia palenia wiec nie rozumiem oburzenia...
oburzenie jest dlatego że:
1. papierosy śmierdzą
2. paląc przy niepalącym zatruwasz niepalącemu powietrze
3. naprawdę tak trudno zrozumieć że nie ma z tego żadnych korzyści a same szkody? Papierosy to za przeproszeniem gówno ??:
_________________ Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
ok +tomko postaram sie najdelikatniej jak moge chociaz cisnie mi sie na klawiature kilka slow za ktore mod grozi banem
po
1. papierosy smierdza - ok...zgadzam sie i jakos musze z tym zyc
2. palac przy...itd - nie pale przy niepalacych. Nawet kiedy jade sobie pkp w przedziale DLA PALACYCH wychodze zapalic, chociaz za palenie na korytarzu mozna dostac spory mandat. Niepalacy wsiadajac do takiego przedzialu powinien zdawac sobie sprawe z tego, ze moge sobie tam zapalic i wlasciwie moze mi nagwizdac. Za czesto jednak slysze "chyba nie zamierza pan tu palic ?!?" ...gryze sie w jezyk zeby nie odpowiediec ze "wlasnie zamierzam" i grzecznie podnoszac tylek z siedzenia wychodze na korytarz.
3. nietrudno zrozumiec - nikt nie oszukuje sie ze papierosy pachna konwaliami i polepszaja wydolnosc, prace serca i rewelacyjnie dotlenieniaja
NIKT nie zmusza cie do palenia
jezeli cie to drazni - trudno, sam nie palisz wiec rownie dobrze mozesz byc zly na istnienie komarow bo to przykre stworzenia :wink:
.........a tak na marginesie ciesze sie tym ze jeszcze nie mozesz glosowac :razz:
i za to Ci chwała. Oczywiście wiadomo że palenie to raczej wada niż zaleta, ale sądzę że jakieś szczególne ograniczanie palących to lekka przesada. Co do tego o przedziałach dla palących: to przecież nie Twoja wina czy zła wola a ignorancja pasażera.
Przepraszam jeśli Cię uraziłem, trochę poniosło mnie przy pisaniu poprzedniego posta. Wyszedł tu przy okazji inny problem: wzajemnego niezrozumienia między palącymi i niepalącymi. A co do głosowania: nie martw się, nie ograniczyłbym palaczy, nawet gdybym mógł. Może te niezbędnie minimum w małych pomieszczeniach w budynkach publicznych, ale nic więcej :wink: Jeszcze raz przepraszam, nie chciałem Cię obrazić :smile: Z pozdrowieniami, Tomek
_________________ Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum