Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 10 Sty, 2010 00:29 Patynowanie instrumentu
Niedawno zdecydowałem się na ściągnięcie lakieru z mojego fluga. Teraz ma tylko na sobie złotą farbę bo lakier (bezbarwny) został ściągnięty. Już zaczął się pokrywać śniedzią ale jak dla mnie jeszcze za ładnie wygląda.
Założyłem temat bo chciałem pokazać tu proces patynowania. Jak powszechnie wiadomo jest to proces wymagający czasu, więc zamierzam stopniowo dokumentować co się dzieje z moim flugiem w miarę upływu czasu. Zamierzam wrzucać zdjęcia i jak da radę nagrania, a Was proszę o ocenę, czy w miarę pojawiania się większej ilości patyny na instrumencie słychać jakieś zmiany w barwie.
Jeżeli ktoś z Was ma już takie doświadczenie za sobą to proszę o posty na ten temat
A więc...
Moje pierwsze wrażenia po ściągnięciu lakieru to, że instrument zaczął bardziej reagować na to co robię. Muszę tu wspomnieć, iż dysponuję sprzętem pozłacanym, a więc nie ma on warstwy srebra na sobie. Dlaczego o tym piszę...? Ponieważ mam teraz takie wrażenie jakbym grał na sprzęcie posrebrzanym - lekkość gry. Natomiast barwa jest taka jak przy lakierowanym. Trochę to oczywiście uprościłem ponieważ barwa troszkę się otworzyła, ale za to nie znacznie. Poza tym w miarę pojawiania się większej ilości zabrudzeń oraz patyny na instrumencie powinna się ona jednak przyciemnić - przynajmniej mam taką nadzieję. Natomiast szybsze reagowanie instrumentu zostanie. Jak dla mnie to rewelacja bo w tym momencie udało się połączyć lekkość gry instrumentu posrebrzanego z ciemną barwą instrumentu pozłacanego.
No bo jak instrument może grać dźwięcznie jak leży na nim warstwa lakieru. To trochę tak jakbyśmy obkleili trąbkę taśmą klejącą... No ale to tylko moje przemyślenia.
Na początek wrzucam zdjęcia typu "przed" i "po'. Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 10 Sty, 2010 10:57
actrumpeter, a masz może wrażenie że blacha bardziej rezonuje i drga pod ręką? Ponieważ grając troszke na starym bachu, który również nie miał już na sobie bezbarwnego (cały pokryty śniedzią), odnosiłem wrażenie, jakby blacha podczas wyższych i głośniej zagranych dźwiękach zaczynała drżeć w okolicach roztrąbu.
Chciałbym się również dołączyć do wypowiedzi havka. Mam w domu starą trąbkę skrzydłówkę bez lakieru ( brak jakichkolwiek oznaczeń - dlatego nie wiem jaka to marka) i jak się na niej zagra to odczuwam jak cała drży.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 10 Sty, 2010 13:15
Rura trochę rezonuje, ale nie więcej niż gdy była z lakierem. Przynajmniej nie zauważyłem większej zmiany. Natomiast jeżeli porównam to z trąbką to rzeczywiście trąbka mniej drży gdy gram.
[ Dodano: 2010-02-08, 18:57 ]
Obiecane nagranie.
Tak brzmi i wygląda półtora miesiąca po ściągnięciu lakieru. Zobaczymy jak będzie dalej.
[ Dodano: 2010-02-08, 19:14 ]
Zdjęcia po 6 tygodniach + nagranie jeszcze z lakierem
[ Dodano: 2010-02-08, 19:16 ]
Plik Summertime to już jest nagranie bez lakieru
Plik solo to jeszcze z lakierem
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Jakoś mi umknął ten temat - a tutaj widzę ciekawe rzeczy się dzieją Odważny krok Michał ale widzę i słyszę, że się opłacił ... sam czekam na kolejne etapy zmian
Teraz coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniach trębaczy z USA, którzy po zejściu lakieru z trąb nie lakierowali ich ponownie
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 20 Wrz, 2010 21:18
Jestem w trakcie zbierania zdjęć i nagrań i już nie długo wrzucę kolejne dane
A tym czasem nagranie z czerwca, czyli pół roku po ściągnięciu lakieru:
http://www.youtube.com/watch?v=TYxUk3deZRU
Większą różnicę słychać jak włączy się nagranie bez lakieru (dźwięk twardy) i to z tego linka, który właśnie podaje (brzmienie "poduszkowe")
Temat Ci umknął bo kiedy uzupełniam post, a mój wpis był ostatni to nie wyskakuje to na stronie głównej jako nowy post i nikt tu nie zagląda. Może warto by z tym coś zrobić.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Ostatnio zmieniony przez Michał Koniarski Pon 20 Wrz, 2010 21:21, w całości zmieniany 1 raz
Rzeczywiście pięknie brzmi Świetnie wtopiłeś się z organami z pierwszym dźwiękiem Bardzo przyjemny sound dla ucha
No fakt coś można by było z tym zrobić ...
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 20 Wrz, 2010 22:09
To obiecane zdjęcia i nagranie.
Nagranie jest z połowy maja tego roku (czyli 5 i pół miesiąca po ściągnięciu lakieru).
Zdjęcia zrobiłem przed chwilą, czyli 9 miesięcy po ściągnięciu lakieru. Nad nagraniem pracuję
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Wow Good job Bardzo sympatycznie ... Dźwięk na prawdę z górnej półki !! Miękki, dźwięczny, ciemny ... Bardzo fajny.
P.S. To live z jakimś bandem czy masz ponagrywane akompaniamenty ??
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 21 Wrz, 2010 23:34
Naprawdę dzięki za miłe słowa. Jeżeli chodzi o band to oczywiście podkład Jamey`a Abersolda. Człowiek ten wydał taką fajną rzecz (nagrania z podkładami i nutami do improwizacji) i można się trochę pobawić w improwizację. Bardzo fajna rzecz, polecam wszystkim.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Pomógł: 6 razy Wiek: 28 Posty: 153 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Sob 09 Paź, 2010 14:35
jestem ciekaw jak bym moj flugehorn brzmial bez lakieru..
Michal, twoj brzmi super:)
pozdrawiam
_________________ trabka.. jej dzwiek, niczym pedzel malarza.. maluje piekne obrazy swa melodia.. jej dzwiek niczym piorun, przedziera sie po przez szara codziennosc tego swiata bysmy mogli zapommniec sie.. a jednoczesnie odnalezc w jej pieknie brzmienia..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum