Czy ktoś mógł by mi udostępnić nagranie "Ciszy" takiej specjalnie na uroczystości pogrzebowe, najlepiej na jedną trąbkę i bez żadnych podkładów.
Babcia mi umiera to jest kwestia kilku dni a ja chciałbym jej zagrać ten ostatni raz. Bardzo proszę o pomoc.
email logarytm@interia.pl
nie ma jakiejś specjalnej jest normalna. Cisza jest prosta do gry jak dla mnie i w przeciągu 2 dni można ją wkuć na pamięć. Są na forum nuty. a czy chodzi Ci o nagranie czy nuty bo już sam nie wiem ?
Serdeczne współczuję!
Tutaj masz link do najsłynniejszego sygnału pożegnalnego:
http://www.tapsbugler.com/
Wciśnij wszystkie trzy tłoki, albo 1 i 3. Graj, jak na sygnałówce. Powtórz trzy razy.
Trzymaj się!
Grałem Ciszę tą amerykańską, CISZĘ, Z gór bije dzwon, a raz na życzenie rodziny - CISZĘ i Jak to na wojence ładnie... bo zmarły to zawsze nucił...( nie powiem kiedy...). To na cmentarzu.
A w kościele grałem z organami: W mogile ciemnej, Matko najświętsza, Odchodzisz od nas ( to jest dopiero wyciskacz łez ). Sam jak to słyszę od razu łzy mam w oczach, a co dopiero jak sie zagra... To piękne utwory kościelne.
Czy mógłby ktoś wrzucić nuty lub mp3 utworu "Odchodzisz od nas"? Pozdro.
[ Dodano: 2009-10-29, 15:32 ]
Radzio napisał/a:
witam ja na pogrzebie gram "Cisze" "Amazing greace"(z gor bije dzwon) a w kosciele to zalezy od organisty albo jakas piesn typu Badzze pozdrowiona albo Byc blizej Ciebie chce i z tego co wiem to graja jeszcze w mogile ciemne czy jakos tak
Czy utwór "Z gór bije dzwon" ma taką samą melodię jak "Amazing Grace"?
[ Dodano: 2009-10-29, 15:51 ]
Mam jeszcze jedno pytanie: Ostatnio jak byłem na cmentarzu i był pogrzeb, trębacz wykonywał pewien melancholijny utwór zaczynający się identycznie jak "Cisza" (Il Silenzio), jednak po 2-3 identycznych dźwiękach początkowych, linia melodyczna jest mało charakterystyczna (mało melodyjna), snuje się tak jakby zawodząc. Utwór ten był grany podczas wyprowadzania trumny z kaplicy w czasie bicia dzwonów. Orientuje się ktoś co to jest za utwór? (Dodam, że nie jest to "Amazing Grace"). Pozdrawiam.
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 29 Paź, 2009 16:11
Mysle ze trębacz mogł po prostu zagrać swoją własną melodię.. też tak czasem robie, gdy rodzina mowi " prosze grać co Pan chce" byle by było ładnie. No to gram
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Przeczytałem pierwszą stronę tematu, więcej mi się szczerze nie chciało...
Zauważyłem pewne spory, co grać co nie, kiedy, gdzie, co i jak - właściwie.
U mnie to wygląda tak:
Gram od trzech lat na pogrzebach...
Zawsze gram na koniec... tzn jak już ksiądz powie: "Niech będzie pochwalony..." jak nie ma przemówień itp to gram zawsze kolejno trzy utworki:
- Cisza
- Amazing Grace - takie trochę moje opracowanie - jak ktoś będzie chciał to nagram i wyślę na pw...
- W mogile Ciemnej
W czasie spuszczania trumny, organista śpiewa "Witaj Królowo", a podczas doprowadzenia do grobu "W krainie Życia".
Jak gram przez te trzy lata, to dwa razy tylko miałem specjalne życzenie, była to Barka, oraz No Woman No Cry Boba Marleya...
Nigdy się nie spotkałem z czymś takim żebym miał grać na mszy. Moim zdaniem Trąbka to wyciskacz łez i nie pasowałaby w innym momencie jak na końcu...
W konkurencyjnym zakładzie pogrzebowym odbywa się to niemal identycznie...
Instrument/y: Yamaha YTR4335G
Ustnik/i: Schagerl 1 1/2 C
Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Posty: 69 Skąd: Opolskie
Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010 19:29
A ja jeżeli solo to Amazing Grace, jeżeli w duecie to Łzy Matki . ; D
Z orkiestra "Być bliżej Ciebie chcę", marsz żałobny Chopina itd .. ; D Dużo by wymieniać ; D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum