Instrument/y: Getzen 300series
Ustnik/i: Bach 7C,3C, Kelly 3C
Pomógł: 2 razy Posty: 177 Skąd: Krobia
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 20:05 Plastikowy ustnik
Witam, co sądzicie o plastikowych ustnikach? Mam zamiar kupic, ale nie jestem pewiem czy będzie to trafny wybór więc dlatego pytam was o zdanie. Otóż z orkiestrą często gramy przy zimnej pogodzie i ustniki są dosyc zimne po chwili przerwy no i wiadomo ze ze wtedy dzwięk jest nijaki. Orientuje sie ktoś jaka wynosi cena takiego ustnika(vincent bach 3c)?
Pomógł: 27 razy Wiek: 23 Posty: 722 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 20:28
Na plastiku na pewno nie będziesz miał tej samej barwy. Po za tym myślę, że jak jest za zimno na granie to nawet plastikowy ustnik nie pomoże. Ale z chęcią kupiłbym na spróbowanie. Raz na takim grałem dawno temu, ale za dawno żeby cokolwiek powiedzieć. Tylko właśnie jest ten problem. Gdzie kupić? Kiedyś szukałem, nie znalazłem...
Pomógł: 6 razy Wiek: 28 Posty: 153 Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 20:44
dokladnie, plastikowy ustnik to troche taka zabawka i nie do powaznego grania. a ustnik w zimie, podczas przerwy kiedy chowasz rece do kieszeni to schowaj go tez, w rece bedzie caly czas cieply i nie bedziesz mial problemu z wznowieniem gry.
pozdrawiam
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1383 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 11 Lis, 2008 21:23
Mam plastikowy ustnik, brzmienie jest troche gorsze, ale nie rażąco. Ale znacznie ułatwia granie w niższych temperaturach, grałem kiedyś w kosciele gdzie było jakieś 5 stopni i ustnik po kilku dzwiękach zrobił sie fajny ciepły i sie na nim całkiem znośnie grało, metal dłużej sie rozgrzewa jednak niż tworzywo sztuczne. Także jak kogoś stać to polecam. Niestety nie pamiętam gdzie go kupiłem bo to było już pare lat temu, ale pewnie był na wystawie jakiegoś sklepu.
Ja osobiście nie polecam, gram w orkiestrze gdzie jeda dziewczyna ma taki ustnik i na nim gra nawet gdy jest ciepło... ale zawsze ma inna bare niż my co gramy na metalu. Jak ktos chce grać na cmętarzu cisze lub jakieś za pieniądze na werzy to można ale do orkiestry nei polecam.
Ja też o tym słyszałem i też nie polecam. Najlepszy metalowy a na rozgrzanie ustnika metalowego jest najlepszy alkohol- posmarować ustnik i usta i od razu lepiej się gra szybciej rozgrzeje itd. no ale to taki mały OT
Pomógł: 2 razy Wiek: 20 Posty: 112 Skąd: Targanice
Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 09:22
zgadzam się z powyższą wypowiedzią kiedy trębacz jest rozgrzany to zagra dobrze nawet bez ustnika. a tak serio mówiąc to chętnie spróbowałbym na takim... ale jeśli koledzy trębacze twierdzą że metal jest lepszy.... nie wiem co o tym myśleć
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 20:07
bez ustnika DA się grać, ale cudów nie oczekuj. plastiki przydają się na początku, do zobaczenia pozycji.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 647 Skąd: opolskie
Wysłany: Sob 15 Lis, 2008 20:57
mialem kiedys okazje grac na ustniku z plastikowym rantem i nie bylo tragedii, oczywiscie metal jest lepszy... Napewno polecalbym takie ustniki osobom majacym alergie na metale kolorowe szlachetne etc...
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Yamaha YTR - 4335 GS Pomógł: 1 raz Posty: 56 Skąd: Polska
Wysłany: Sob 24 Sty, 2009 14:54
A ja wam powiem, że kiedyś przyjechał do nas na próbę orkiestry taki zawodowy puzonista. My wtedy przygotowywaliśmy się do jubileuszu orkiestry i właśnie się zjechało paru tam zawodowych muzyków. Próby odbywały się wtedy intensywnie, codziennie przez 2 tygodnie. I ten puzonista na każdej próbie grał na przezroczystym ustniku Kelly. Nie wiem, czy chciał przyszpanować, czy co, ale dźwięk miał ładny i ogólnie fajnie to wyglądało, bo po chwili grania ten ustnik był cały zaparowany Więc nie wiem czy to była alergia na zwykłe ustniki, on po prostu grał na nim non stop
Instrument/y: 2xGetzen, Conn, Kanstul, Stomvi...
Ustnik/i: mam troche tego żelastwa ;)
Pomógł: 16 razy Wiek: 29 Posty: 224 Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 28 Sty, 2009 16:43
No plasik idealnie nadaje sie na dwor... kupilem kiedys kelly za jakos 20 dolcow.... tylko uwazajcie bo kelly troche oszukuje na rozmiarach... ich 3C to mniej wiecej bachowska poltorowka...
Witam, co sądzicie o plastikowych ustnikach? Mam zamiar kupic, ale nie jestem pewiem czy będzie to trafny wybór więc dlatego pytam was o zdanie. Otóż z orkiestrą często gramy przy zimnej pogodzie i ustniki są dosyc zimne po chwili przerwy no i wiadomo ze ze wtedy dzwięk jest nijaki. Orientuje sie ktoś jaka wynosi cena takiego ustnika(vincent bach 3c)?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum