Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Pią 05 Maj, 2006 18:10 Po czym zauwazyc ze usta maja juz dośc
wczoraj grałem jak zwykle, no może dłużej o jakies 10 minut. moja skala nie jest zbyt duża bo maskymalnie g2, no ale dzisiaj. póbuje coś grac i żeby zagrac g2 to tak mocno dociskam trabke do ust że ledwno wytzrymuje(wczesniej tak nie było) z f2 sa probelmy dopiero przy e2 jest lepiej ale i tak bardziej dociskam isntrument. Jak wczoraj odkładałem intrum,ent mogłem jescze te dźwieki spokojnie grac a dzisiaj nic nie chce wyjść, nie wysdaje mi się żebym wczoraj przesdaził ale czy to może byc przyczyną tego?
Myśle że zbyt długa gra może być przyczyną tego, że na drugi dzień masz problemy z dmuchaniem w trąbke. Chociaż można by tu się więcej rozpisać na ten temat.
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Pią 05 Maj, 2006 20:12
ale dociskając jest łatwiej ;-) Spoko nie przejmuj się tym, jutro już powinieneś dawać rade. A usta wyglądały inaczej niż zwykle po ćwiczeniach? Nie były tak jakby zdrętwiałe, spuchnięte ? Ja przerywam gre gdy zaczynają mi drętwieć i raczej nie zdarza mi się przetrenować. Nic przez siłę z czasem będziesz mógł grać dłużej. Pozdro. Anka
bardzo czesto mam ten sam problem, niezalenie od tego ile gram, mam nieraz gorszy dzien a to oznacza problemy z czystoscia dzwieku i nadmierne dociskanie i mimo tego tez nie moge zagrac g2, slyszalam, ze powodem tego moze byc nie tylko przetrenowanie sie dzien wczesniej, ale po prostu nieodpowiedni czas na granie. staram sie w takie dni nie zniechecac, ale tez szybko odkladam wtedy trabke...
a swoja droga, jak poradzic sobie z nadmiernym dociskaniem? bez tego trudno mi zagrac e2
mroziczek, jak dlugo cwiczysz dziennie, ze dretwieja ci usta? ja gram okolo godziny i zdarza mi sie, ze sa po prostu zmeczone i napiete,ale dretwienia nigdy nie czulam. w sumie to dobrze, ze masz tak konkretnie oznaczony przez organizm koniec grania, nie masz dylematu :wink:
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Pią 05 Maj, 2006 21:42
usta mi nie zdrętiwiały tylko szybko szybko odczułem zmęczenie po tym naprawde mocnym dociskaniu trabki i przerwałem gre jutro mam lekcje więc zobaczymy co będzie.
Ada jeżeli e2 wychodzi ci tylko gdy mocno dociskasz trabke to nie dobrze. Jak się gra wyzej to naturalne że trzeba bardzuiej docisnąc ale trzeba się starac żeby to minimalizowac. Jak masz zagrac np e2 to spóbuj przed tym mocno w ciagnąc brzuch wtedy na usta nagle pada więcej powietrza i nie trzeba mocno dociskac. Innym ćwiczeniem może byc granie tych dxwieków na samym ustniku, a ćwiczenia na rozeszżenie skali to powolne granie legat np tercjami bez zmiany palcowania i coraz szybciej np g1-h1 a1-cis1 i tak coraz wyżej
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Pią 05 Maj, 2006 22:01
Mi też niestety zdarza się przetrenować, jednak ostatnio coraz żadziej. Gram dopiero 8 miesiąc, a dziennie staram się grać dwie i więcej godzin. Ostatnio uświadomiłem sobie parę rzeczy, może wam to pomoże.
Tak naprawdę przetrenowanie to nadwerężenie mięśni ust. Sprzyja ku temu nadmierne dociskanie, zbyt mocne napinanie ust, także nieumiejętne napinanie (zdarza się!), przez co usta są mniej sprężyste, wolniej odpowiadają powietrzu które przez nie przedmuchujemy, tzn. np. wolniej się rozluźniają przy przechodzeniu z wyższych dźwięków do niższych, szybciej się męczą. Dlatego staram, się grać powietrzem, wypełniać trąbkę powietrzem maksymalnie do danego dźwięku.
Przy graniu wyższych dźwięków mi pomaga jak mawia mój nauczyciel, dmuchnij po porostu dalej, zdmuchnij świeczkę która jest coraz bardziej odległa.
A gdy usta już się nie słuchają trzeba rurkę odłożyć...
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Sob 06 Maj, 2006 12:46
Gdzieś po około 1,5 h czuć mrowienie Moze to tez przez to że usta mam spore ;)Codziennie ćwiczę z dziadkiem i jak na mnie już krzyczy żebym dała spokój bo mi spuchły usta, to jeszcze podmucham troche dopóki nie czuję mrowienia. Na szczęście nie mam problemu z przetrenowaniem. Pozdro
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Wto 23 Maj, 2006 13:54
mi psor zaproponował ostatnio taki sposób: gramy na instrumencie ok. 15 min., odkładamy instrument na kilkadziesiąt minut (np. 30 min) znowu bierzemy instrument i gramy znowu 15 :grin: i znowu taka sama przerwa.... taka czynnosc powtarzamy kilka razy dziennie... lecz ten sposób jest dobry dla osob które grają amatorsko. nire jest to zbyt dobry system dla osob które grają np. w orkiestrze... ja gram ok. 1 h dziennie i w zupełnosci wystarczy (troszke mało) lecz mam inne problemy i to dla tego...
Jak chcecie grac dluzej bez zmeczenia zaczynajcie dzien od grania na samych wargach.
To samo przed kazdym cwiczeniem lub graniem. Wyrabia sie dzwiek, skala i mozna pozbyc sie dociskania.
_________________ Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 22 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Pon 10 Lip, 2006 16:19
tesia napisał/a:
Jak chcecie grac dluzej bez zmeczenia zaczynajcie dzien od grania na samych wargach.
To samo przed kazdym cwiczeniem lub graniem. Wyrabia sie dzwiek, skala i mozna pozbyc sie dociskania.
gram codziennie na samych ustach, przed grą. Nieisty skala jest na nich mała. Ja gram tylko do g1. wyżej juz jest coraz mniej wyraxnie. nierozumeim dlaczego akrat te ćwiczenia miały wpływ na dociskanie
gram codziennie na samych ustach, przed grą. Nieisty skala jest na nich mała. Ja gram tylko do g1. wyżej juz jest coraz mniej wyraxnie. nierozumeim dlaczego akrat te ćwiczenia miały wpływ na dociskanie
Grajac na wargach baz ustnika nie ma mowy o dociskaniu (w koncu nie ma co dociskac )
Takie cwiczenia polecaja nauczyciele akademiccy i ja :wink:
_________________ Kiks to życie! Nie kiksujesz nie żyjesz!
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 12 Sie, 2006 19:15
grając "na samych ustach" wydaje ci się ze grasz tylko 5 dzwiękow w górę. zauwaz, ze grając c1 nacisniesz tłoki 1 i 3 grasz d1, h dolne,cis. tak jest tez z kilkoma innymi dzwiękami. takie złudzenie jest tez kiedy grasz na samym ustniku. to dopiero trąbka daje efekt wyzszych dzwiękow poprzez skracanie albo przedłuzanie obiegu powietrza, co daje regulację góra - dół w dzwiękach PzDr
Wielkim błędem jest dociskanie ustnika do ust przy grze wyższych dźwięków Ci, którzy to robią niech jak najszybciej z tym skończą bo na dobre im to nie wyjdzie. Bardzo ważne jest żeby przy graniu mieć rozluźnione całe ciało nie tylko usta szyja czy ręce poprostyu musimy czuć że nasze ciało jest rozluźnione a potem kondycja. Nie ma kondycji nie ma grania.
ja kiedys bardzo dociskałam usta do ustnika żeby wydobyć wyższe dźwięki... a teraz gdy mam zagrać np. g2 (to jest to piąte na pusto??) to robie coś w stylu " połykam dolną wargę"... nie umiem tego inaczej nazwać... a chodzi o to , że dolną wargę "chowam pod górną "... tak można robić?? (bo tymm sposobem to nawet czasem pod c podjeżdża to wyższe....
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
oooo... nawet w lutaku pisze , że usta muszę do wyższych dźwięków być coraz bardziej zwężone... ;p...
[ Dodano: 2006-10-08, 20:21 ]
Cytat:
damalu - prawie jak trębacz
buhaha... no chyba chcę być porządną trębaczką no nie? Początki chyba w każdym przypadku są ciężkie, a jak się gra troszkę ponad pół roku to chyba ma się jeszcze szanse na wyeliminownie błędów, wwięc pytam się o takie różne rzczy co mnie nurtują...
_________________ "Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum