Może by tak stworzyć temat z "podstawami" gry na trąbce? Zapewne niekażdy kto trafi tutaj potrafi grać (i to też może być przyczyną opuszczenia forum jescze szybiej niż pojawienie się na nim)... Może jakiś opis dla 'nooba' na przykładzie Akurat - Hahahaczyk który znajdzuje się w dziale 'nuty'?
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Posty: 59 Skąd: Warszawa/Łodź
Wysłany: Sro 19 Kwi, 2006 22:30
R4iN, jest tu na forum już trochę informacji, są notatki z wykładu Profesora Cecocho.
Można stworzyć taki dział - podstawy i tam umieścić te informacje.
Nie wiem czy o to Ci chodziło
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Czw 20 Kwi, 2006 06:39
takich informacji czysto podstawowych w zasadzie nie ma, ale dlatego że większość z nas uczy się w szkołach muzycznych a tam podstaw uczą nas profesorowie, nie wiem czy jest bezpiecznie pisać taki podręcznicze po jak wiadomo każdy ma inne warunki, chociazby aparat wykonawczy, i można by takim podręcznikiem coś zepsuć (ale oczywiscie niekoniecznie!), może ktoś poprosił by swojego pspra o jakieś wskazówki co do takiego podręczniczka
moze nie koniecznie trzeba stworzyc caly podrecznik. poprostu pare informacji ktore nie koniecznie ucza w szkole muzycznej, a pozatym nie wszyscy do niej chodza.
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Sob 22 Kwi, 2006 19:50
w lutaku(wicie co to za ksiązka) jest na poczatku pare uwag. jeżeli grasz na trąbce a nie masz nauczyciela, to kuip sobie tą księzke(nie jest tania 60zl) albo idx do biblioteki muzycznej i sobie ja wyporzycz. Szkoła na trabek kornet i saksfor tenorowy. autor lutak. To dobry podręcznik sam się z niego ucze
autor tego podrecznika nazywa Old Folks At Home nie podajac nawet autora (Stephen Foster biały człek nawiasem ) piosenką murzynska taka ciekawostka, ...a ksiazka nie jest zla( lepiej miec taką niz zadną), hm z polskich ksiazek chyba nie ma innych pozycji
_________________ ''I wanna hear a Glen Miller Orchestra and I wanna see cops beating up hippies'' tadara, tadara-taada..
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Nie 23 Kwi, 2006 15:57
ja popieram rastamanka. też ucze sie z lutaka i jestem zadowolony. są wyraźnie napisane wyjaśnienia. nuty są czytelne. krok po kroku zwiększany jest poziom trudności. nie ma tam zadnych skoków w trudności.
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Posty: 59 Skąd: Warszawa/Łodź
Wysłany: Wto 25 Kwi, 2006 13:57
Można umieścić na stronce info w ogóle o trąbce.
Kiedy została skonstruowana, zamieścić zdjęcia, opisy, rodzaje trąbek itp...
Jest ktoś chętny do napisania artykułu?
Witam jestem nowy na forum i nowy w graniu na trabce(a raczje probach) Przeszukalem to forum i niemogelm znalesc zadnych informacji na temat podstaw grania (od czego zaczac jak cwieczyc ...itp) Bardzo jestem zdziwnoiny gdy nieznalezlem nic na ten temat!! . MAla prosbna do admina by postaral sie i zamiescil kilka lekcji !. Jestem przekonany ze nietylko ja oczekuje takich informacji. Pozatym to ze uczysz sie ktos w kszkole muzycznej nieznaczy ze wie wszystko sa rozne techniki cwiczen .. pozdro
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Posty: 59 Skąd: Warszawa/Łodź
Wysłany: Sob 29 Kwi, 2006 14:59
Ien, przykro mi bardzo, że nie znalazłeś tutaj nic co mogłoby Ci pomóc. Skoro dopiero zaczynasz grać to znajdź kogoś, kto zna się na tym i nauczy Cię podstaw. Ucząc się samemu możesz nabrać (najprawdopobniej tak będzie) bardzo złych nawyków. Umiesz czytać nuty?
Ien napisał/a:
MAla prosbna do admina by postaral sie i zamiescil kilka lekcji !
Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Proponujesz mi żebym napisał jakiś tutorial o graniu na trąbce? Powiem jeszcze raz, potrzebny Ci nauczyciel, który będzie mógł wychwycić od razu błędy popełniane przez Ciebie podczas grania.
Ja nie będę nic zamieszczał bo nie mam aktualnie na to czasu ani ochoty.
Napisz jaki masz problem z graniem to sprubujemy Ci pomóc.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Sob 29 Kwi, 2006 17:59
zgadzam sie z dannym poniewaz najważniejsze są pierwsze dni, tygodnie nauki... nawet niepotrzebny jest nauczyciel... moze byc to ktos z rodziny kto jest juz w tym bardzo dobry, np dziadek, który w młodosci był niezłym wymiataczem (jest chyba kilka takich przypadkow na naszym forum). jesli będziesz samoukiem nic z tego nie będzie bo nauczysz sie tzw. złych przyzwyczajen i poźniej nie będziesz miał szansy tego naprawic!! a co do tych informacji o trąbce moge cos poszukac ale niczego nie obiecuje
Pomogła: 4 razy Wiek: 22 Posty: 81 Skąd: nowa ruda
Wysłany: Sob 29 Kwi, 2006 18:24
Mój dziadek wymiatał i to nieźle po 20 latach przerwy daje rade ale wiadomo że to nie to samo. Ien powiedz dokładnie co Cię interesuje, o jakie podstawy chodzi? Zwróćcie uwagę że nie każdy ma czas, kase i możliwosci na chodzenie do szkoły muzycznej i nie każdy ma trębacza w rodzinie.
No coz samemu tez mozna sie uczyc i wcale nauczyciela niepotrzeba to tak jakbym na gitarze niedalo sie nauczyc samemu ... moze jestem niedoswiadczony w trabce lecz przez kika lat gralem na bebnach. Teraz mieszkam w UK i niemam gdzie wstawic baniakow wiec chcialem sprobowac na trabce(okazja sie zdarzyla iz polega pozyczyl mi Yamahe cos tam:P) Jezeli naprawde myslicie ze nieda sie tego opisac na forum to trudno ale na pewno forum stalo by sie bardziej tworcze i pomoglo w rozwoju gdyby taka sekcja zostala utworona.. zreszta adminie drogi Jezeli Ci sie niechce to po co wogle jestes adminem ?! (bez obrazy)
ps. ujeliscie cala sprawe tak iz samemu niewarto zaczynac wogle! i wolge to spadaj z forum ... sami kiedys tez zaczynaliscie i na PEWNO macie jakies dobre rady
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Nie 30 Kwi, 2006 07:44
nie chodzi o brak chęci, chodzi o poziom skomplikowania. naprawdę nawet kilka lekcji nie wystarczy żęby chociaż połowę ogranąć, a kilkanaści lekcji nie wystarczy żeby to wprowadzić w życie.
mogę ci napisać ze przy braniu wdechu używaj przepony i dolnej części płuc, przy wydychaniu głównie dolnej części płuc, nigdy nie podnoś ramion, oddychaj swobodnie (co już wydaje się niemożliwe przez poprzednie rady!).
dalej, zadęcie, ustnik w większosci na dolnej wardze, u mnie przycika delikatnie górną wargę, nigdy mocno nie dociskaj ustnika... tak czy siak każdy ma inne zadęcie.
tongueing, na sylabie "tu", jezyk spada swobodnie z podniebienia w dół robiąc miejsce dla powietrza, jezyk też luźno (tez na początku wydaje się to niemożliwe)
usta, przy granu dolnych dźwięków więcej powietrza, usta bardziej rozluźnione, im wyżej tym je bardziej napinaj, jak gdyby skupiaj do wewnątrz ustnika, kąciki ust delikatnie w dół, jednak...
najważniejsze: nie graj samymi ustami a niech one jedynie idą za powietrzem. graj powietrzem, przy graniu góry wyobraź sobie że musisz zdmuchnąć świeczkę, która jest coraz dalej...
i pełen luz, palce, ręce, klatka piersiowa, napięte są mieśnie mimiczne, ale nie wszystkie, jedynie te, które są ci potrzebne, otwarte gardło...
może komuś sie bedzie chciało stworzyć z tego obszerniejszy poradnik, zachęcam, jednak lekcje u doświadczonego pedagoga są bezcenną pomocą, sam gram na różnych instrumentach perkusujnych (od djembe zaczynając), ale trąbka to nieporównywalnie trudniejszy instrument...
Ostatnio zmieniony przez Michał Szczurek Nie 30 Kwi, 2006 17:39, w całości zmieniany 4 razy
IEN, ty sie poprostu nie denerwuj. Można sie uczyc samemu, ale jakis wzor trzeba miec!! Nie bede sie przechwalal, bo szkole muz. widzialem tzlko z zewnatrz. Popelniajac bledy techniczne bedziesz szybciej sie meczyl, gorszy efekt, dzwiek nierowny nie czysty itp. jednym slowem stracisz wiecej czasu na nauke i dato mniej przyjemnosci.
Najlepszą rzeczą na ćwiczenia na początku jest przepona i aparat ustny. Sam od tego zaczynałem. Nie brałem się od razu za trąbkę tylko ćwiczenia na samym ustniku to najlepsza rzecz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum