Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 10:09
dokładnie, hawk. o usta trzeba dbać! w naszym zawodzie.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
tu macie racje panowie Usta rzecz święta - taki fach :smile:
_________________ "Najważniejsze aby równo i dobrze zacząć i skończyć utwór"
*Orkiestra Dęta OSP Pruszcz Pomorski*
Maynard Ferguson - najleprzy trębacz
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pią 30 Maj, 2008 12:57
nawet nie fach, po prostu moim zdaniem kazda kobieta ceni sobie faceta, który ma zadbane, miłe usta, a nie całe "zasyfione", popękane usta, ze jest więcej na nich bakterii i mikrobow niz na klopie z reklamy domestosa. A u nas - trębaczy - jest to szczególnie wazne
Ja to w sumie niczym nie smaruje ale zgadzam się co do potrzeby posiadania "ich"zdrowych..... Wydaje mi się że dzięki graniu to mamy mniejsze kłopoty z ustami niż ludzie którzy nie dmuchają w żaden instrument.. w sumie w utach tęż mamy mięśnie a trąbka to taka nasza mała siłownia
_________________ Trąbka - to Muzyka
Muzyka - to Zabawa
Zabawa - to Podstawa
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 02 Cze, 2008 20:23
MAŁA. to jest dobre słowo. im bardziej siłowo grasz na ustach, tym gorzej.
ja też niczym nie smaruje, chyba że mi popękają. ale dbam o to, żeby mi się nie robiły żadne syfy. przez takie trzeba czasem przekładać egzamin/koncert, co przyjemne nie jest.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: westminster - taki sam ma chris botti :D
Wiek: 23 Posty: 6 Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 22:12
polecam jeszcze mały zabieg na usta (jestem kobietą, więc coś na ten temat mogę powiedzieć )
łyżeczka miodu, trochę sera białego, wymieszać razem i nałożyć na usta, tak na 20min, a potem.. zjeść smaczne i w dodatku pielęgnuje usta są gładziutkie
albo, raz na jakiś czas masować usta szczoteczką do zębów, a potem nałożyć grubszą warstwę pomadki (ale nie kremu nivea bo on jednak wysusza, a nie o to chodzi ).. szczoteczka zdziera stary naskórek, pomadka pielęgnuje.. polecam taki zabieg przed spaniem na drugi dzień usteczka jak nowiutkie
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 28 Mar, 2009 23:33
Osobiście jestem oddanym fanem pomadek firmy Blistex. Używałem kilku i żadna mnie nie zawiodła. Teraz używam Blistex Jarritos. Jest smaczna, dobrze nawilża, uda nie pękają. Mnie się podoba. Na cieplejsze dni znów będę używać płynnej Lip Infusion. Polecam
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 29 Mar, 2009 12:09
mischka, fakt, neutrogena jest też dobra, jest z tego co wiem dostepna w Polsce, a jest podobna do Blistex Lip Ointment. A tutaj macie dosyć fajny zestaw z blistexu za 15 zł. Balsam i pomadka. http://allegro.pl/item595...e_moisture.html
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum