Wysłany: Pią 17 Lut, 2006 20:05 Pomóżcie mi przy wyborze odpowiedniego ustnika.
Witam Jestem zainteresowany kupnem nowego ustnika. Obecnie gram na najzwyklejszym 7C. Ale on nie spełnia moich oczekiwań. Chciałbym kupić "coś" z charakterem. Wiele osób bardzo ceni ustniki "Vincent Bach". Co o nich myślicie...? Głównie to one mnie interesują. Piszcie wszystko co wiecie o waszych ustnikach... np. Jakie są dobre do wysokich dźwięków lub do tzw. "miękkiego" lub czystego głosu itd. Myślę że Wiecie co mam na myśli... Bardzo serdecznie pozdrawiam... czekam na odpowiedzi.
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Posty: 59 Skąd: Warszawa/Łodź
Wysłany: Pią 17 Lut, 2006 20:58
Ja gram na Bachu 1.5 C. Wczesniej grałem tak jak Ty na Bachu 7 C. Na innych nie grałem więc się nie będę wypowiadał. Kup sobie 1.5 C dużo ludzi na nich gra.
gram na denis wick, rozmiar 2w, ale nie jestem pewny czy to jest ten jednyny, dopasowanie odpowiedniego ustnika nie jest łatwe, w sklepie mozna sobie poprowac ale tak naprawede to po dluzszym graniu dopiero mozna osadzic czy czujemy sie z nim wygodnie, czy rozmiar jednak nie odpowiada itp,
.. do wysokich dzwiekow napewno sa dobre ustniki plytkie, ale poprawna artykulacja dzwieku moze byc wtedy utrudniona, nalepiej wybrac sobie cos pomiedzy . i dlatego to jest takie trudne
_________________ ''I wanna hear a Glen Miller Orchestra and I wanna see cops beating up hippies'' tadara, tadara-taada..
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Sro 08 Mar, 2006 00:11
napiszcie co? o tym bachu 1.5, oraz napiszcie jak możecie o głębszych ustnikach (o kielichu 2* głebszym od 7C), słyszałem od mojego profesora że granie wyższych dzwięków jest trudniejsze ale s? większe możliwo?ci artykulacyjne. jakie poleciacie? a ustniki yamahy? maj? też złoc? serię głebszych, ale słyszałem ze ustniki japońców s? diabła warte, jakie s? wasze do?wiadczenia?
kiedy przesiadlem sie z 7c na 2w w znacznym stipniu poprawil mi sie dzwiek, duzo ładnieszy, osobiscie nie odczuwam zeby granie wysokich dzwiekow bylo na nim trudniesze, ale byc moze to kwestia przyzwyczajenia. na ustnikach yamahy jeszcze nie gralem
[ Dodano: 2006-03-08, 10:21 ]
kiedy przesiadlem sie z 7c na 2w w znacznym stopniu poprawil mi sie dzwiek, duzo ładnieszy, osobiscie nie odczuwam zeby granie wysokich dzwiekow bylo na nim trudniesze, ale byc moze to kwestia przyzwyczajenia. na ustnikach yamahy jeszcze nie gralem
_________________ ''I wanna hear a Glen Miller Orchestra and I wanna see cops beating up hippies'' tadara, tadara-taada..
Gość
Wysłany: Wto 14 Mar, 2006 18:57
ja gram na 1c jest super polecam tym którzy chca grać barok (dĽwięk jest mięciutki
ustnik w calym istrumencie jest najwazniejszy. To od niego najbardziej zalezy gra. Kolega ostatnio dopasowywal sobie ustnik. Kosztowalo go to ok 200 ale dostal taki na jakim najlepiej mu sie gra. Dopasowywal mu jakis fachowiec z lublina, dawal mu ustniki i sam rozpoznawal ktore sie nadaja, a potem dal mu do domu ok 5 zeby z tych co zostaly wybral najlepszy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1384 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Wto 18 Kwi, 2006 10:41
ja gram na Amati 7c i jestem zadowolony... wcześniej grałem na jakims dobrym polskim ustniku też 7c ten jest dłuższy i jest dobry do Jazzu ponieważ można na nim grac wysokie dzwieki i przede wszystkim gra się bardzo głośni a ustnik stagga chyba tak jak wszystko do instrumentow dętych to szajstwo...:/ ??:
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Wto 18 Kwi, 2006 13:03
nie wiem, ja gam na bachu 7c, gra mi się szczerze mówiąc średnio ale narazie nie mam kazy zeby kupić coś innego, ale o staggach słyszałem więcej dobrego niż złego, moj kolega gra włąsnie na takim ustniku (i trąbce), nie narzeka, dzwięk ma dobry, niezłą skalę. moze akurat ten ustnik pasuje mu do aparatu.
7C to na poczatek niezly wybor, potem jednak czuje sie pewien niedosyt. Czasem naprawde warto poszukac czegos urzywanego. moi kumple i ja takze twierdzimy, ze niektore stare ustniki maja "dusze". w sumie niewiem na czym polega roznica ale mosiezne(te zolte) chyba sa lepsze.
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 63 Skąd: Wrocław/Świdnica
Wysłany: Wto 18 Kwi, 2006 21:49
gdzieć czytałem że bezpośredni kontakt skóry z mosiądzem może wywoływać reakcję alergiczną, dlatego srebrzy się, lub lepiej pozłaca, ale nigdy nei widziałem takiej alergii, a paru kolegów gra lub grało na ustnikach bez pokrycia...
ja wlasnie jestem uczuleniowcem i dlatego zmienilam ustnik na srebrzony. nazywa sie gewa-cup 5c, kopia Bacha, byl niedrogi a moj nauczyciel powiedzial, ze jest niezly, bo "gwizdze". w sumie dobrze mi sie na nim gra.
ja uwazam ze kupowanie uzywanych ustnikow... bez komentarza... :razz: ale kupowanie uzywanych to tak jakby dzielic sie dusza instrumentu z innym... ja tak nie umime... ale jestem filozofem i moze dlatego...
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Nie 23 Kwi, 2006 08:08
ja gran na 7c stagg i narazie mi odpowiada do moich ust chyba pasuje, a co do utsników niekrytych to w pierwszym tygodniu gry na trąbce miałem ustnik nie srebrzony i zawsze po krótkiej grze pozostawał nieprzyjemny metaliczny posma w ustach.
pamietajmy ze nowe dobre ustniki sa b.drogie, a mi konkretnie chodzilo o takie kupowane od starych dziadkow, ktorzy juz nie "moga". naprawde niektore to cacka!!! to jak z zabytkowymi samochodami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum