W takim razie zapytaj przechodniów w swoim mieście, kim jest Nakariakov, Sandoval, Stańko, Marsalis, Andre, Sołdrzyński... Potem zapytaj o Wodeckiego. A na koniec pochwal się na forum, jakie uzyskałeś odpowiedzi.
Ja tak trochę z innej beczki. Uważam że rozwiniecie tego wątku mogłoby się posłużyć do otwarcia nowego tematu.
Otóż zapytajcie w Czechach, Austrii, Holandii czy w Niemczech, ilu znają dobrych trębaczy i żeby ich wymienili. Mogą to być trębacze z różnych gatunków muzyki ( Klasyka/Folk/Jazz/Pop itd.). Ja ośmielę wypowiedzieć się już teraz, że z 6-iu, 7-iu powinni wymienić bez problemu. W Polsce natomiast sam instrument "trąbka" nie dojrzał do końca by móc z niego zrobić "kariera-biznes-show" tak jak na zachodzie. Dlatego ludziom ciężko byłoby wymienić z co najmniej 4 trębaczy ( razem wziętych polskich i światowych). W ostatnich latach Golcowie próbują małymi kroczkami zmienić ten trend. A Tomasz Stańko ? W moim odczuciu jest rozpoznawalny w środowisku ludzi interesujących się tylko "Jazzem". Gdyby Wodecki nie ustał tylko na utworze "Zacznij od Bacha", to w moim odczuciu społeczeństwo polskie bardziej by się otwarło na ten instrument, i takich Wodeckich mielibyśmy więcej. Lecz w przekonaniu takim że graliby tylko na trąbce a nie jakichś szarpi-drutach.
Zapraszam do kłótni
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Schagerl T-2000L
Ustnik/i: CONN 5 1/2 C
Pomógł: 5 razy Wiek: 18 Posty: 84 Skąd: Pławno
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 15:10
W polsce Trąbka u normalnych ludzi to mało popularny instrument . Tak mi się przynajmniej wydaje. A szkoda , bo gdyby powstało więcej jakichś Big Bandów , zespołów dętych i miałyby one możliwość pokazania się , to temat rozwijałby sie i mielibyśmy większe zainteresowanie tym instrumentem i byłby on popularniejszy. tak mi sie zdaje . Bracia golcowie faktycznie powolutku starają się popularyzować takie granie , a nie tylko łubudubu ;D co moja pralka lepiej gra .. Naprawde szkoda, bo to by było fajnie, gdyby po usłyszeniu słowa trąbka ludzie wiedzieli że trąbka to Tomasz Stańko, Arturo Sandoval czy Chris Botti .
_________________ ''Muzyk zmiesza orkiestrę najlepiej dobraną
Jeśli grając stara się aby go słyszano.''
Teraz mi się taki żarcik nasunął: Najsłynniejsi polscy trębacze maszerują w szeregach orkiestr ochotniczej straży pożarnej. Bo jak jest Święto Floriana ( Strażaka) to wychodzą w przemarsz i ludzie wtedy ich widzą.
Pytanie które mnie wciąż nurtuje, to dlaczego Wodecki nie wykorzystał szansy jaki mu stworzył utwór "Zacznij od Bacha".? To był przełomowy czas dla rozwoju polskiej trąbki, który niestety w moim odczuciu zmarnowano :/
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Ostatnio zmieniony przez Rumcajs Sro 30 Gru, 2009 15:28, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 15:27
Jakby Wodecki nie nagrał zacznij od Bacha to ludzie nie wiedzieli by, że on na trąbce gra.A gdyby poświęcił się tylko i wyłącznie trąbce to zapewne byłby w czołówce w Polsce i to wszystko. A gdybyście wyszli na ulice niezależnie w jakim kraju i pytalibyście o tych trębaczy co wymieniliście, to myślę, że większośc ludzi mówiłoby że nie znają żadnego z nich. Bo co prawda Stańko czy Sandoval i cała ta reszta to klasa światowa ale w wąskim gonie społeczeństwa. To nie są ludzie z pierwszych stron gazet i telewizji jak politycy, gwiazdy popu, skandaliści i reszta sztucznych wariatów z ekranu.
Semafor, równasz Wodeckiego z Sołdrzyńskim i myślę, że to błąd. Bo co prawda obydwaj graja na trąbce, ale Wodecki jest solistą a Sołdrzyński muzykiem sesyjnym. To dwa inne światy. I jak spytasz się kogoś kto to jest Rynkowski to ci powie. Ale jak spytasz kto u niego gra na trąbce to ci powie że nie wie. Bo wszyscy zwracają uwagę na frontmana a nie jakiegoś tam muzyka na końcu sceny.
Jakby Wodecki nie nagrał zacznij od Bacha to ludzie nie wiedzieli by, że on na trąbce gra.A gdyby poświęcił się tylko i wyłącznie trąbce to zapewne byłby w czołówce w Polsce i to wszystko. A gdybyście wyszli na ulice niezależnie w jakim kraju i pytalibyście o tych trębaczy co wymieniliście, to myślę, że większośc ludzi mówiłoby że nie znają żadnego z nich. Bo co prawda Stańko czy Sandoval i cała ta reszta to klasa światowa ale w wąskim gonie społeczeństwa. To nie są ludzie z pierwszych stron gazet i telewizji jak politycy, gwiazdy popu, skandaliści i reszta sztucznych wariatów z ekranu.
No nie wiem. Sandoval w Ameryce Łacińskiej to jak u nas z popularnością Doda. Tylko zaś kontynent nierówny światowi. Dlatego więc na świecie Sandovala można umieścić w wąskim gronie społeczeństwa.
Robi się temat rzeka
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 16:47
Panowie(bo żadna z pań chyba jeszcze głosu w tej dyskusji nie zabrała), trąbka jest w Polsce mało popularnym instrumentem, niestety szkoły nie interesują młodzieży muzyką, nauczyciele przedmiotu "muzyka" zazwyczaj są niekompetentni, muzyka klasyczna nie jest popularyzowana przez media. Tak na prawdę trąbka jest popularna tylko w wąskim gronie albo ludzi słuchających jazzu, albo ludzi słuchających klasyki, a to niestety jest dość wąskie grono.
Moim zdaniem dużą winę ponoszą media publiczne, tvp classic nie jest ogólnodostępne, tvp1, tvp2 zamiast puszczać dobre koncerty daje "m jak miłość" czy "klan". Ok, takie proste seriale też są potrzebne ale co za problem w piątki robić relacje z jakiejś filharmonii? Nospr, Narodowa przecież co tydzień grają koncerty, czemu nie są transmitowane?
A koncert jazzowe? Mamy na prawdę dobrych muzyków, którzy często koncertują, niech się taki koncert pojawi raz w tygodniu(tylko nie w godzinach nocnych).
Bywam często w Niemczech i w lokalnych telewizjach wieczorami(godz 19) są transmitowane koncerty filharmonii. Jest to normalne i dlatego ludzie mają pewne pojęcie o orkiestrze, instrumentach.
Jeśli chodzi o zagranice,to owszem, trębacze nie są tak znani jak gwiazdy popu, ale przez to, że tam jest dużo orkiestr dętych to znacznie większa liczba osób ma kontakt z instrumentami i się interesuje muzykami, którzy na nich grają, dlatego nazwiska trębaczy są tam bardziej znane.
A Wodecki, gwiazdą wielką nie jest ale pojawia się co rusz w mediach głównie przez to, że śpiewa, gra na tym i na tamtym. Gdyby się skupił tylko na trąbce to najprawdopodobniej byłby świetnym trębaczem ale raczej nie pojawiałby się jako gwiazda.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 16:48
Damian napisał/a:
W polsce Trąbka u normalnych ludzi to mało popularny instrument . Tak mi się przynajmniej wydaje. A szkoda , bo gdyby powstało więcej jakichś Big Bandów , zespołów dętych i miałyby one możliwość pokazania się , to temat rozwijałby sie i mielibyśmy większe zainteresowanie tym instrumentem i byłby on popularniejszy
Dokładnie tak. I dotyczy to każdego instrumentu. Według mnie, rozpad w Polsce wielu orkiestr dętych, jest powodem tego, że w szkołach muzycznych, orkiestrach i zespołach ciężko znaleśc muzyków grających na instrumentach takich jak puzon, tuba, waltornia itd. Są to dla mnie instrumenty na wyginięciu.
Instrument/y: Schagerl T-2000L
Ustnik/i: CONN 5 1/2 C
Pomógł: 5 razy Wiek: 18 Posty: 84 Skąd: Pławno
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 17:53
Devil_inside Masz rację z tymi nauczycielami . Przeważnie sa to strasznie niekompetentne osoby. A muzyka w szkole podstawowej/gimnazjum polega na tym , że trzeba sie nauczyć na pamięć kto to był Bach czy Chopin . Zero nut , Zero grania na jakimkolwiek instrumencie , chociażby nie wiem , na trókącie . NIC .. i przez to nie ma zainteresowania młodzieży muzyką niestety . Jedynie w jakiejs miejscowości czy mieście jeśli jest orkiestra to raz na jakiś czas zrobi nabór , i Ci co chętni to idą . A tak to nic .
_________________ ''Muzyk zmiesza orkiestrę najlepiej dobraną
Jeśli grając stara się aby go słyszano.''
No to tak...u mnie np. była muzyka na dość wysokim poziomie w gimnazjum i nauczyciela cho był dość zwariowany to wspominam dobrze. Po pierwsze to oprócz tego wkuwania życiorysu Chopina itp. każdy grał na flecie. Niby taki za 13zł ale nie można było podpisywać nut itp. do tego mieliśmy szkolny chór i zespół wokalno-instrumentalny. Więc jak by wszystkie szkoły była na taki poziomie to by było dobrze.
Oczywiście właśnie ta zmiana nastawienia do muzyki klasycznej w większości zależy od telewizji. Chociaż teraz zaczęto nadawać kabarety np. Filharmonia dowcipu Laskowski & Malicki albo Grupa Mocarta.
Co do Wodeckiego to chyba już wszystko zostało powiedziane. Jak by grał to by dużo osiągnął jako trębacz ale wybrał inną drogę i stał się sławny.
ja mieszkam w miejscowości w której są 2000 mieszkańców... i od 17 lat działa tu orkiestra przy szkole w której grają ucznowie i absolwenci, w naszej miejscowości w każdej rodzinie jest ktoś kto sie przewinął przez orkiestre i miał styczność z trąbką puzonem czy tubą, tak ze to zalezy od regionu, bo w promieniu kilkunastu kilometrów mamy jeszcze 2 orkiestry na porównywalnym przyznam dość wysokim poziomie;)
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 23:02
U mnie wzdłuż jednej drogi jakbyś się przejechał po wiosce mieszka 6 muzyków, czynnie grających w 3 orkiestrach dętych. Uwierz mi że droga jakoś do najdłuższych nie należy... Nie zmienia to jednak faktu że w naszym pięknym kraju jakoś nie powodzi się jeśli chodzi o orkiestry dęte. W powiecie z którego pochodzę co rusz to rozpada to powstaje jakaś orkiestra. Często jedna zamiast drugiej... Ale nie można narzekać... 11 do 13 orkiestr jak na przeciętny powiat to niezły wynik... szkoda tylko że jakość nie powala...
A co do mediów i promowania muzyki poważnej i jazzu... Mam nadzieje że w tym roku pokażą koncert noworoczny filharmoników wiedeńskich... Nawet na kacu jest miło ich posłuchać. Ale nie sposób się jest nie zgodzić z Devil_inside, telewizja nie robi nic by cokolwiek propagować co może mieć jakąś wartość.
Względem szkolnictwa polskiego nie będę się wypowiadał...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Ja u siebie na Opolskim odbieram telewizję czeską gdzie wieczorami są transmitowane fajne koncerty klasyczne bądź jazzowe. A o folklorze już nie wspomnę gdzie u nich to rzecz święta. Szkoda że w Polsce tak niema :/ No tak, jest TVP Kultura, lecz założę się że co drugi albo nawet wszyscy młodzi bez wahania przełączają ten program pilotem w mgnieniu oka na jakąś Vivę albo MTV. :/
Kiedy rozmawiałem z starszymi muzykami pokroju 40 - 60 lat, to zawsze od nich usłyszałem, że to komuna w naszym kraju zniszczyła dużo cennych wartości kulturalnych. Z biedoty to tylko najwytrwalsi zostawali muzykami. Ja choć żyłem w komunie jeden roczek to trudno mi się na ten temat wypowiadać. Może ktoś coś na ten temat się wypowie?
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 15:37
Komuna zniszczyła wiele rzeczy w Polsce nie budując na ich miejscu nic co mogłoby je zastąpić. Nie zmienia to faktu że minęło już od upadku tego systemu jakieś 20 lat i nikt nic nie robi by odbudować cokolwiek, zwłaszcza jeśli chodzi o orkiestry dęte. Sam zresztą widziałem jak w demokratycznej Polsce wykańcza się orkiestry dęte. Faktem jest że największym zagrożeniem dla popularności jakiegokolwiek instrumentu dętego nie jest brak chętnych do nauki gry ale fakt że instytucje prowadzące orkiestry dęte od dawna robią to źle. Największą krytykę kieruję tutaj w szczególności do Ochotniczych Straży Pożarnych. Co prawda jest sporo orkiestr które przy OSP się nieźle rozwijają i nie można złego słowa o wsparciu powiedzieć... ale sam na własnej skórze doświadczyłem jak OSP jest niechętna wobec zmian w orkiestrach... W niektórych orkiestrach o zakupach nowego sprzętu czy remontach starego można zapomnieć... O blokowaniu jakichkolwiek reform już nie wspomnę. Nieco lepiej prezentują się w tym wypadku wszelkiej maści domy kultury ale tylko wtedy gdy w danej miejscowości już istniały tradycje muzykowania i wtedy gdy są tam osoby mające chociaż cień pojęcia o funkcjonowaniu dużych zespołów muzycznych. Niestety trafiają się takie domy kultury gdzie orkiestry i wszelkie inicjatywy z nimi związane wykańcza się jeszcze bardziej niż w OSP.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 17:41
Trudno jest mi wypowiadac się co do komuny. Ale wydaje mi się, że jeśli o orkiestry dęte chodzi, to właśnie za komuny miały one złote czasy. Dawniej zawodowa orkiestra dęta z muzykami na etacie w Brzegu ( ok. 40 tyś mieszkańców ) to normalka, A teraz ? Chyba nawet w Opolu nie ma. Zwróccie uwagę, że wielka fala rozpadu orkiestr zaczęła następowac właśnie w wolnej Polsce, ale żeby orkiestrę zlikwidowac, trzeba ją najpierw założyc i właśnie za komuny one powstawały, przy wojsku, policji, straży i kopalniach. A teraz w ramach "oszczędności" zamyka się orkiestry z kilkudziesięcioletnia tradycją. I skutkiem tego jest mała popularnośc takich instrumentów jak trąbka, już nie mówię o puzonie, tubie itd
Z trąbką jeszcze nie jest tak zle, a inne dęciaki to tragedia.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 31 Gru, 2009 18:05
No tak z trąbką, klarnetem czy saksofonami nie jeszcze takiej tragedii jak ze wszelkiej maści Sakshornami, puzonem, tubą, waltornią czy eufonium. Co nie zmienia faktu że dobrze nie jest.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
nie raz idac z kolegami, ktorzy garja na innych instrumentach niz ja, slyszymy komentarze typu: "ale mają trąbki". Ludzie nawet nie wiedza co to za instrumenty a co dopiero mieliby na nich grac
Chociaz... osobiscie uwazam, ze w Polsce jest wystarczajaco muzykow, przynajmniej w moim rejonie. Dwie orkiesrty plus szkola muzyczna w moim miescie, jedna orkiestra plus szkola muz. I i II st. w Zielonej Górze (no i jeszcze wydzial Jazzu i Muzyki Estradowej na Uniwersytecie Zielonogorskim) naganiaja muzykow, jest ich na prawde duzo.
Jednak przez te orkiestry dete bardzo ciezko znalezc dobra sekcje rytmiczna (perkusja, piano, gitara basowa jest praktycznie niedostepna, bo o kontrabasie juz nawet nie wspomne. A jesli juz ktos gra na basie to rock albo metal ;/)
Najpierw trzeba by wzbudzic zainteresowanie ludzi tą dobrą muzyką (nie chce narzucac zdania ktora to jest ta dobra), a wtedy juz sami poszukaja mozliwosci grania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum