Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 178 Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 23 Lip, 2008 19:30
Myśle ze nie warto za 999 zł mój kolega miał nową trąbke mtp za 900 zł i kicha za to za jakies 800zł miałbys yamahe1 a za 1300 4 sądze ze lepiej kupić coś uzywanego no ale decyzja nalezy do ciebie pozdrawiam
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 23 Lip, 2008 20:27
Prelude...kolejny badziew... Ja na twoim miejscu poszukałbym czegoś używanego. nie wiem jaki masz staż gry i jakimi dysponujesz umiejętnościami ale za te pieniądze powinieneś złowić jakąś Yamahę 2 w dobrym stanie. Podejrzewam że posłuży Ci dłużej niż Prelude...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Ja mam yamahe 4 , sprzęt dobrze chodzi, myślałem że problem jest z tłokami ale to kwestia oleju. W każdym bądź razie niedługo przyjdzie czas że wymienię instrument.
Ile byście wycenili , trąbka była lutowana , widać zlutowanie bo była lakierowana wcześniej, ma porysowania , nie ma żadnych wgnieceń ani innych wad , rurka do strojenia ciężko się wysuwa, ale tak było od nowości ..
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sro 23 Lip, 2008 22:25
jeżeli to Bach Prelude (a tak wygląda i prawdopodobnie to) to polecam. sam mam i gram. tylko lakier (niestety) kiepski, jak masz kwaśny pot to Ci zejdzie. ale na grę to nie wpływa. jest trochę mniejsza od zwykłych trąbek, trzeba się przyzwyczaić do gry.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 24 Lip, 2008 11:12
ja powiem tyle - chinczyk a reszte juz sam sobie powinienes dośpiewać. Trąbki Prelude by Bach to nic innego jak chinszczyzna robiona na licencji bacha i selmera. Powstała jakaś spółka pomiędzy Bachem i Selmerem, czy Selmer wykupił bacha i wypuścili linię tanich, szkolnych instrumentów. Gadałem kiedyś na ich temat z kapelmistrzem. Trąbki pokroju Roy bensona, czyli lepsze niz staggi i tym podobne. Ja umieściłbym to gdzieś pomiędzy jupiterem a royem... Pozdrawiam
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 10:24
dlaczego wszyscy sie upieraja na yamahy, sa inne firmy lepsze od yamahy a cenowa wiele sie nie rozni, np schagerl, getzen, b&s.... instrumenty troche starsze, a w zadbanym stanie sa zdecydowanie lepsze od wspolczesnych (mowie teraz o nizszych i srednich modelach) wykonane z solidnych materialow, wtedy jeszcze nikt nie oszczedzal...
ostatnio gralem na nowej yamaha 4 i ja doslownie wygialem bo jest zdecydowanie zbyt delikatna, ale to takie moje spostrzezenie...
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Sro 20 Sie, 2008 10:50
Pewnie że są. Ale:
Shagerl to świeża marka na naszym rynku. Nie każdy o niej słyszał nie każdy wie czego się spodziewać i nie wiadomo jak te trąbki będą wyglądać za 10 lat... Ponadto na tym forum ludzie rozpisują się o tej marce pod niebiosa. Inny problem polega na tym że nie uraczysz używanego Shagerla (swego czasu na allegro była jedna oferta).
Getzen... Marka dobra, godna polecenia. Problem polega na tym że mało ich trochę w Polsce a ceny nie są też najniższe. Na naszym kochanym Allegro widziałem przez rok może z 4 do 5 różnych ofert (modele 300, 400, 700 i może 900 ale było to tak dawno że sam nie jestem pewien czy było to rok temu). Ponadto lud boży nie zna tych trąbek, mało kto na nich gra (w naszym pięknym kraju rzecz jasna)
B&S... osobiście mam do tej marki pewien sentyment. Fajne trąbeczki jednak jest problem z konkretnymi ofertami (wnioski płynące z allegro). Nie łatwo je uraczyć a jak już są to kosztują swoje. Mimo tego niezawodność tego sprzętu powinna doczekać się legendy :wink: Oczywiście posiadają też i inne walory i na pewno stanowią dla Yamahy sporą konkurencję.
Od siebie dodałbym jeszcze:
Conn, King Wziąłem te trąbki razem gdyż prezentują podobny poziom i jakby nie było to ta sama spółka. Trąbki fajne na pewno starsze modele są lepsze od starszych Yamah (w przypadku nowszych jest podobnie). Można doszukać się kilku ciekawych ofert fajnych modeli (600, Superior, Silver Flair i jemu podobne u Kinga czy Direktor, 100B, 1000B rzadziej Connstelation u Conna). Zalety to jakość i cena oraz relacja tych czynników względem siebie. Problem polega jednak na tym ze sprzęt ten pochodzi z importu i nie jest zawsze dostępny.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum