Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 20:35 Powrót do formy
Witam! Nie ma osobnego tematu na temat powrotu do formy po operacji czy dłuższym uszkodzeniu ciała w okolicy jamy brzusznej. Otóż dwa tygodnie temu miałęm operację (wycięcie wyrostka robaczkowego). Od miesiąca nie gram, więc powoli trzeba wracać do formy. Gram różne ćwiczenia na rozciągnięcie warg (kwinty, kwarty na legacie, tryle wargowe, początkowe ćwiczenia ze szkoły Clarke'a, długie nuty, etc.). Może znacie coś ciekawego i pomocnego oprócz tego, aby zbytnio nie cisnąć na jamę brzuszną? Zastanawiam się również nad swoją klarownością barwy. Otóż mam dosyć soczyste i syczące brzmienie, jednak miałbym zamiar lekko zmienić ten sound. Co oprócz wspomnianych ćwiczeń wg was mogłoby pomóc? Pozdrawiam
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 21:36
Polecam następujące ćwiczenie - zaczynasz od dźwięku g1, potem fis1, znowu g, f, g,e, g,es.... i tak dalej, g cały czas zostaje a co drugi dźwięk schodzi pół tonu niżej, aż do fis małego i znowu w górę. Ważne, żeby ten dolny dźwięk odzywał się brzmiący i stabilny. Potem można takie samo ćwiczenie ale tym razem zaczynając od c2, potem h1, c2 i co drugi dźwięk coraz niżej.
Najpierw trzeba grać to wolno, a potem stopniowo przyspieszać
Pewnie nie powiem nic nowego ale przede wszystkim graj mało ale często, tzn. krótkie 10-15 minutowe sesje, potem pół godziny przerwy. Nie obciążysz się za bardzo i spokojnie, powoli dojdziesz do formy.
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 22:30
Devil_inside, gram również to Ale dzięki za pomoc. Oczywiście, dziś grałęm dwukrotnie po 15 - 20 minut, aby nie przegrać się zbytnio na pierwszy raz. Dziękuję i pozdrawiam!
Pomógł: 27 razy Wiek: 31 Posty: 657 Skąd: opolskie
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 09:22
po operacji nosa tez jest problem z graniem wiec wasze wskazówki będą bardzo pomocne, ja podobnie jak havk niedawno bylem operowany i mam ten sam problem, grac nie bardzo można bo w trakcie wydobywania dźwięku ciśnienie idzie od razu do nosa i zaczyna krwawic, wiec pozostaje chyba tylko delikatne granie na ustniku, no chyba ze ktoś zna jakieś skuteczne i mniej męczące ćwiczenia
_________________ "w życiu piękne są tylko chwile..."
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 11:18
Radziłbym poki co bardzo ostrożnie. To cisnienie jest na prawde niebezpieczne dla gojących sie ran. Ja Ci polecam RiNG, takie prykanie na wargach, np trzymanie w nich ołółwka zeby był cały czas poziomo.. itd
Ja miałem taki problem bo w październiku zeszłego roku miałem wyrostek wycięty (było z perforacją, czyli się rozlał i ostrym zapaleniem otrzewnej)...
Dokładnie 3 tygodnie minęły jak zacząłem grać na ustniku, a po miesiącu na trąbce, bez żadnych ograniczeń.
Kuło, troche było czuć że coś w tym miejscu się zmieniło, ale żadnych powikłań z tego tytułu, a z każdym dniem było lepiej.
PS.
Będziesz czuć że miałeś wycięty wyrostek jeszcze ze 3 miechy, ból to nie będzie, ale za przyjemne też nie...
a i możesz brzuch obwiązać bandażem elastycznym (nie przesadzaj tylko!)
_________________ "Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Wto 05 Maj, 2009 19:10
Nie no, spoko, już jakoś sobie radzę. Czuje tylko, że tam teraz mam lekką "bruzdę". A co do grania - powoli nie odczuwam tego wogóle. Dziś grałęm więcej, i nie bolał mnie brzuch, jednak wysiadły usta.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Sob 09 Maj, 2009 01:36
UWAGA! jeżeli mieliście operację zwykłą, nie laparoskopem, macie z głowy pół roku . inaczej nie poczujecie, jak zaczyna się Wam zapalenie otrzewnej (od środka, śladów zewnętrznych brak!). rozmawiałem z osobą z medycyny.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 09 Maj, 2009 06:46
Mi chirurg na ostatniej wizycie powiedział, że już spokojnie mogę zaczynać grać miałem operację normalną. Nie mam zrostów, więc mogę normalnie zaczynać grać. Szwy wewnątrz się prawie rozpuściły, więc bez przeszkód mogę zaczynać. Wszystko zależy widocznie od przypadku, szybkości regeneracji tkanek i przede wszystkim od opinii chirurga
Miles_Fan nie strasz, ja też miałem normalną, zacząłem grać wcześnie wg. Twojej teorii dawo powinienem mieć zapalenie otrzewnej, gram 6 mc i nic mi nie jest....
To chyba sprawa indywidualna.... [/b]
To zapytaj się tego studenta medycyny po jakim czasie były by jakieś objawy...
_________________ "Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 14 Maj, 2009 19:12
Arthur88 to nie student tylko doktor medycyny. a tę informację potwierdzało parę innych osób.
ile czasu po operacji zacząłeś grać?
rozmawiałem z chirurgiem z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, mówi żeby na początku owijać się do gry / ćwiczeń oddechowych bandażem elastycznym na wysokości szwów.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum