Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
problem z grą ... chce ale nie idzie :( :(
zgaju 
trumpeter



Instrument/y: U.S.A Getzen 390S
Ustnik/i: Schilke 13A4a

Pomógł: 37 razy
Wiek: 16
Posty: 574
Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 14:59   problem z grą ... chce ale nie idzie :( :(

Witam. Gram na trąbce jakieś 2 lata dokładnie leci teraz 3. gram w orkiestrze i chodzę na próby gdzie gramy przeważnie ćwiczenia, czyli oficjalne próby mam 3 razy w tygodniu. Moje wargi szybko się mączą, wszyscy mi powtarzają: "Jak dużo będziesz grał to wargi się nie będą męczyć". Jak zaczynam grać to pierwsze dźwięki to z łatwością wychodzi mi c3 do d3 ale już po ok. 15 - 20 min. grania z ledwością umiem chcic g3 a3 :( np. gram utwór jakiś i jest od c2 do a3 i za chiny nie idzie i wtedy szlak mnie trafia bo chce a nie umiem :( . Każda rada od znajomych to tylko tak jak wyżej pisałem "graj dużo" ale ile można, próbowałem zmieniać ustnik grałem na 11b4 YAMAHY i teraz zmieniłem na V. BACH 1 1/2 C na początku było super dobrze mi się grało a teraz znów to samo, nie wiem co z tym zrobić... ? a może ktoś z was miał taki problem?

Napisałem temat bo to już mi się staje bardzo uciążliwe, nie wiem jak sobie poradzić ... :(
Proszę a jakieś rady z waszej strony i POZDRAWIAM !!
_________________
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1396
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 15:38   

zgaju, czegoś tu nie rozumiem. Mówisz, ze grasz do c3-d3, a za moment piszesz, ze po pewnym czasiem z ledwością potrafisz zagrać a3 :roll: Co do przemęczenia - było nie raz pisane o tym na forum, wystarczy poczytać wcześniejsze tematy. Jest tego cała masa.
_________________

 
 
     
bene 
las vegas parano



Instrument/y: Challenger 3137S, Access Virus b, Akai
Ustnik/i: Stork Custom Vacchiano 2C+25C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 28
Posty: 215
Skąd: toruń
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 19:11   Re: problem z grą ... chce ale nie idzie :( :(

zgaju napisał/a:
Witam. Gram na trąbce jakieś 2 lata dokładnie leci teraz 3. gram w orkiestrze i chodzę na próby gdzie gramy przeważnie ćwiczenia, czyli oficjalne próby mam 3 razy w tygodniu. Moje wargi szybko się mączą, wszyscy mi powtarzają: "Jak dużo będziesz grał to wargi się nie będą męczyć". Jak zaczynam grać to pierwsze dźwięki to z łatwością wychodzi mi c3 do d3 ale już po ok. 15 - 20 min. grania z ledwością umiem chcic g3 a3 :( np. gram utwór jakiś i jest od c2 do a3 i za chiny nie idzie i wtedy szlak mnie trafia bo chce a nie umiem :( . Każda rada od znajomych to tylko tak jak wyżej pisałem "graj dużo" ale ile można, próbowałem zmieniać ustnik grałem na 11b4 YAMAHY i teraz zmieniłem na V. BACH 1 1/2 C na początku było super dobrze mi się grało a teraz znów to samo, nie wiem co z tym zrobić... ? a może ktoś z was miał taki problem?

Napisałem temat bo to już mi się staje bardzo uciążliwe, nie wiem jak sobie poradzić ... :(
Proszę a jakieś rady z waszej strony i POZDRAWIAM !!


Rada kolegów wydaje mi się trochę "uniwersalna" czyli bezpodmiotowa /oczywiście nie znam szczegółów etc/ , ale sądzę, że chodzi bardziej o efektywność ćwiczenia. Nie jest ważne ile będziesz ćwiczył, ale JAK. Czemu od razu wchodzisz na wyżyny? Popracuj nad techniką ćwiczenia...
 
 
     
Arthur88 
II stopień



Instrument/y: Schagerl "Academica" 2000S
Ustnik/i: Schilke M3 "Symphony Series"

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 54
Skąd: Łęczna
Wysłany: Pon 04 Maj, 2009 20:38   

Taki szybki spadek skali (15 min) jest rezultatem gry przez docisk....

Zaduszasz wargi i nie odbijają, o niepotrzebnym przemęczeniu nie wspomne

Kąt przyłożenia trąbki powinien być identyczny przy c3 jak przy c1, jeżeli zmieniasz to machają trąbką w górę i w dów w zależności od tego w jakim rejestrze jesteś to źle...

Dźwięk ma wynosić napięcie ust (przy czym jest to bardziej ich wewnętrzne spinanie niż napieranie na siebie nawzajem)
plus oczywiście powietrze.

Rozdrabnianie się na więcej to z regóły taka paznokciówka i do niczego prócz dreptania w miejscu nie prowadzi.

Zminimalizuj mimikę twarzy, wyeliminuj odrzucanie ustnika od ust na karzdym dźwięku, zadbaj o stały kąt przyłożenia, będzie ciężko jak diabli możliwe że skala spadnie i to dużo bo grasz dociskaniem rąk i zmienianiem kąta.
A i zrób eksperyment - połóż trąbke na stole bez trzymania rękoma zagraj jak najwyżej (ja g2 bez problemu xD)
_________________
"Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
 
 
     
Tomaso 


Instrument/y: King Legend 2070 SP
Ustnik/i: Schilke 14

Pomógł: 3 razy
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 05 Maj, 2009 09:24   

Ciężko pisać o kwestiach zadęcia nie widząc go :)

Na pewno jesteś za bardzo spięty, za bardzo "chcesz" grać, grasz być może za głośno i za wysoko (ach ta orkiestra ;) ) ,przez co szybko się męczysz...

Myślę, że może być kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę - niektóre z nich już się pojawiły:

- dociskanie - to robisz na pewno i zdecydowanie musisz się tego oduczyć :) przyciskając ustnik za mocno sprawiasz, że w miejscu docisku wargi gorzej wibrują, krew nie dochodzi, zmniejsza się skala i wytrzymałość gry - gra staje się walką a nie przyjemnością :(

- za bardzo rozciągasz usta - stawiałbym, że grasz na "uśmiechu", czyli rozciągasz usta do góry. Wtedy również zmniejszasz powierzchnię, która wibruje podczas grania a do tego nie potrzebnie męczysz usta. Żeby to zmienić polecam ćwiczenie z ołówkiem (więcej szczegółów- PW). Uważam, że świetnie pomaga zrozumieć jak pracują mięśnie i "nauczyć" je prawidłowej pracy. Do tego wzmacniają mięśnie twarzy.

- z poprzednim punktem może wiązać się fakt, że masz za mało dolnej wargi w ustniku i automatycznie górna jest bardziej eksploatowana. Często nie wiemy, że tak zwijamy dolną wargę, że praktycznie nie ma jej w ustniku. Powinna być! Tu również polecam ćwiczenie z ustnikiem.

- może masz nieprawidłową pozycję podczas gry - wyprostuj plecy, wypnij klatkę piersiową, opuść i rozluźnij ramiona - "wyciągaj się do góry" nawet jeżeli siedzisz, porządnie oprzyj się na nogach jeżeli stoisz; jeżeli ćwiczysz: wypuszczając końcówkę powietrza nie zmieniaj pozycji ciała - jedyne co ma się ruszać to Twój brzuch i plecy. Pilnuj, żeby nie opuszczać klatki piersiowej kiedy kończy Ci się powietrze.

- sprawdź pozycję głowy: rozluźnij kark, brodę wyciągnij lekko do przodu (w każdym razie nie przyciągaj jej do szyi)

- graj luźno - pilnuj, żeby nie spinać górnej partii ciała (plecy, klatka piersiowa, ramiona, szyja). Zacznij robić też ćwiczenia oddechowe z "rurką ustnikową" - (jak nie wiesz co i jak - pisz :) )

To kilka rad na początek. Do tego oczywiście ćwicz z przerwami! Zagraj jakąś frazę - odpocznij. Tyle ile grasz - odpoczywaj. Grasz jakieś ćwiczenie 15 sekund - odpocznij następne 15 sekund. Pograsz tak 20 minut - odpocznij następne 20 minut. Lepiej pograć mniej, ale z przerwami! Będzie Ci się ciężko przestawić mentalnie, ale warto. Będzie Ci się znacznie lżej grało.

Zacznij też bzyczeć na ustniku - spróbuj takie ćwiczenie: http://www.youtube.com/watch?v=ki9_t1sny1s
Na początek pobzycz tak kilka minut dziennie - potem zrób sobie kilka minut przerwy i pograj na trąbce. Spróbuj potem zagrać na ustniku kilka dźwięków (c-d-e-f-g-f-g-f-g-f-e-d-c) legato; potem od d (d-e-f-g-a-g-a-g-a-g-f-e-d) i tak w górę dopóki będzie Ci się grało swobodnie. Nie spinaj za mocno ust, bzycz delikatnie - pozwól żeby było trochę powietrza w "ustnikowym dźwięku".
Całość bzyczenia na początek do 10 minut dziennie - potem 10 min. przerwy i pograj na trąbie.

A gdyby to nie pomogło - to po prostu wyobraź sobie, że Ci się gra dobrze :lol: - pewnie pojawi się tu za niedługo tego typu dobra rada.
_________________
And a new day will dawn For those who stand long...
 
     
Tomasz Gluska 



Instrument/y: Yamaha 9335CHS/Selmer/Bach 239G CL
Ustnik/i: Pickett Brass

Pomógł: 3 razy
Wiek: 30
Posty: 42
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto 05 Maj, 2009 09:27   

Cześć.
Uważam, że dobrze byś zrobił konsultując swoje problemy osobiście z nauczycielem. Rozwiązywanie problemów w grze na forum bez zobaczenia i posłuchania jakie błędy robisz to troszkę wróżenie z fusów.
Skoro jednak zadałeś pytanie to kilka spostrzeżeń.
Popieram przedmówcę. Uważam, że powinieneś popracować nad techniką zadęcia. Nie zaszkodzi pomyśleć też o ćwiczeniach oddechowych. Maynard Ferguson mówił, że właściwe podparcie strumieniem powietrza jest najlepszym sposobem na zmniejszenie nacisku ustnika (czyli siła powietrza vs. dociskanie). Znany amerykański pedagog Clint 'Pops' McLaughlin pisze, że jeżeli poprawisz wydajność powietrza o 30% automatycznie wydajność zadęcia wzrośnie o 30% i odwrotnie.

zgaju napisał/a:
próbowałem zmieniać ustnik grałem na 11b4 YAMAHY i teraz zmieniłem na V. BACH 1 1/2 C


Przy zmianie na dużo większy ustnik (a z tego co wiem zmieniałeś niedawno) czasami mogą pojawić się też takie problemy. Potrzeba cierpliwości i sumiennej pracy.
Nie przesadzaj z wysokim rejestrem. Skrajne rejestry to około 10% codziennej pracy. Większość to gra w skali ale mądra!!! Słuchaj siebie, myśl i postaraj się ćwiczyć przedęcia maksymalnie w dynamice mf. Pracuj też więcej na ustniku ale trzymaj go tylko w dwóch palcach (nie będziesz mógł wtedy dociskać tak mocno). Jeżeli chcesz skontrolować siłę nacisku możesz pożyczyć na jakiś czas lub kupić tzw. antydocisk (dostępny np. tu http://www.music-concept.pl/index.php). Pamiętaj, że nie służy on do permanentnego ćwiczenia tylko do kontroli.

To tylko kilka spostrzeżeń "na gorąco". Uważam jednak, że jeżeli myślisz serio o trąbce to powinieneś rozważyć opcję konsultacji lub np. kursu letniego dla trębaczy.
Pozdrawiam i powodzenia. ;)
 
 
     
zgaju 
trumpeter



Instrument/y: U.S.A Getzen 390S
Ustnik/i: Schilke 13A4a

Pomógł: 37 razy
Wiek: 16
Posty: 574
Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Wto 05 Maj, 2009 13:34   

Dzięki chłopcy za rady każdy napisał ze docisk jest problemem to prawda bo jak chce zagrać coś wysoko to rzeczywiście dociskam trąbkę do ust z całej siły, ale jak zagrać inaczej wysoko jak nie będę dociskał trąby do ust mocniej ?

[ Dodano: 2009-05-05, 14:35 ]
aha a możecie powiedzieć coś więcej o tym antydocisku ?? ;>

[ Dodano: 2009-05-05, 14:41 ]
próbowałem doświadczenia Arthur88 :
trąbka leżała na stole ja ją tylko jednym małym palcem trzymałem żeby mi nie uciekała i zagrałem tez g2 a nawet mi c3 wyszło ale musiałem już ją mocniej trzymać. :)
_________________
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
 
 
     
Tomaso 


Instrument/y: King Legend 2070 SP
Ustnik/i: Schilke 14

Pomógł: 3 razy
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 05 Maj, 2009 13:58   

Popieram zdecydowanie poprzednika :] Dobry nauczyciel to dobre rozwiązanie :) Zaoszczędzi Ci to dużo czasu i frustracji...

Proponuję trzymać ustnik w dwóch palcach LEWEJ ręki (prawa ma większą tendencję do dociskania do ust) ok. 1 cm od podstawy ustnika.

Przy ćwiczeniu na instrumencie ćwiczeń typu "długie dźwięki" zmieniaj dynamikę. Graj na przemian:
- początek cicho, koniec crescendo do mocnego ale kontrolowanego forte;
- drugi raz początek głośno (ale swobodnie - nie siłowo) i na końcu decrescendo do cichego piano (najlepiej do granicy zaniknięcia dźwięku)

Ćwicząc w domu staraj się grać wszystko najluźniej jak potrafisz - nie wyjdzie Ci coś dzisiaj, wyjdzie jutro albo pojutrze. Jeśli dzisiaj zmęczysz i "wygnieciesz" za bardzo wargi - jutro będzie Ci się źle grało.

Grając w orkiestrze - czy to na próbach, czy na występach staraj się nie grać na 100% swoich możliwości. Graj na 80% czując, że mógłbyś zagrać głośniej/wyżej - zobaczysz, że poprawi Ci się kondycja. Jeśli nie możesz czegoś zagrać, lub jesteś już zmęczony - poproś kolegę żeby zagrał jakiś fragment za Ciebie albo zagraj go ciszej. To żaden wstyd - nawet najwięksi wymiatacze tak robią.

Zdecyduj się na jeden ustnik - ten, na którym czujesz, że gra Ci się najlepiej i solidnie na nim poćwicz. W prawie wszystkich przypadkach problemy z kondycją, czy skalą to efekt nieefektywnego sposobu grania a nie ustnika.

I nie zdążyłem z postem... :D
_________________
And a new day will dawn For those who stand long...
 
     
hammud 


Instrument/y: yamaha 4335
Wiek: 20
Posty: 8
Skąd: Łomża
Wysłany: Wto 05 Maj, 2009 15:28   

powiem Ci że ja dopiero w 3cim roku zrozumiałem że granie na trąbce to - granie na trąbce. może nie jest to wielkie odkrycie ale dużo mi to dało ;)
pamiętaj że nawet jeżeli będziesz grał wszystko jak należy to i tak trochę czasu minie aż zobaczysz interesujące Cię efekty.
w życiu wytrwałym trzeba być !! ]:->
 
     
Tomaso 


Instrument/y: King Legend 2070 SP
Ustnik/i: Schilke 14

Pomógł: 3 razy
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 05 Maj, 2009 15:46   

hehe :D

Ja pamiętam jak na początku mojej przygody z trąbą zarzynałem "Różową Panterę" i zapluwałem "Wilhelma Tella" - moje dwa pierwsze utworki do opracowania :mrgreen: Szczególnie tempo tego drugiego było zabójcze ;)

Trochę minęło zanim ludzie zaczęli rozpoznawać, że to właśnie te utwory :)
_________________
And a new day will dawn For those who stand long...
 
     
zgaju 
trumpeter



Instrument/y: U.S.A Getzen 390S
Ustnik/i: Schilke 13A4a

Pomógł: 37 razy
Wiek: 16
Posty: 574
Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Sro 06 Maj, 2009 14:03   

A znacie może jakieś inne sposoby żeby nie grać na docisku(jakieś ćwiczenia, metody), bo "antydocisk" odpada ponieważ jest dość drogi a niedawno kupiłem nowy ustnik i nie mam kasy na takie zabawki :)
_________________
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
 
 
     
Tomasz Gluska 



Instrument/y: Yamaha 9335CHS/Selmer/Bach 239G CL
Ustnik/i: Pickett Brass

Pomógł: 3 razy
Wiek: 30
Posty: 42
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 06 Maj, 2009 21:37   

Ćwicząc możesz również skupić się na zmniejszeniu nacisku ustnika. Trzymanie trąbki podczas gry jakby "wisiała na linie" daje podobny efekt. Nie chwytaj za hak lub pierścień. Rozluźnij uchwyt. Niech instrument spoczywa na twoim kciuku i palcu dłoni. Umieść kciuk prawej ręki przy zabudowie wentyli.Graj ćw. np. Clarka czy Schlossberga (lub inne) trzymając trąbkę lekko. Powinno to pomóc w zmniejszeniu docisku.
Pozdrawiam i powodzenia ;)
P.S. Zdjęcia poniżej.
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Czw 07 Maj, 2009 12:48   

Będe to stosował :]
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
zgaju 
trumpeter



Instrument/y: U.S.A Getzen 390S
Ustnik/i: Schilke 13A4a

Pomógł: 37 razy
Wiek: 16
Posty: 574
Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 07 Maj, 2009 15:18   

Dzięki będę próbował :)
_________________
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
 
 
     
malladyn 



Instrument/y: YAMAHA
Ustnik/i: Bach 1C

Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Posty: 303
Skąd: się biorą trębacze??
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pią 08 Maj, 2009 17:54   

Napisze cos z czego wiekszosc z was bedzie sie smiała ale to nic.... :]
To co zaraz napisze to mi bardzo pomaga chociaz nie jestem wytrwały w tym.. ;)

Chodzi o to abys powtarzał sobie w mysłach lub jak masz mozliwosc na głos np. JESTEM BARDZO ROZLUŹNIONY PODCZAS GRANIA NA TRĄBCE powtarzaj to bardzo powoli i dokładnie starajac sie uwierzyc w to co mówisz... Gdy po tygodniu takiego wmawiania sobie Twója swiadomosc, ciało uwierzy w to i przeniesie to na instrument. Mogę Ci gwarantowac ze jeżeli zastosujesz sie do tego bedzie Ci sie grało lepiej... Zrobisz jak zechcesz. Podczas mowienia kieruj sie zasada:
-WOLNO
-DOKŁADNIE
-DUŻO razy to powtarzaj
-I UWIERZ W TO....

Pzdr :D
_________________
Dlaczego gram w ten sposób??
 
     
Tomaso 


Instrument/y: King Legend 2070 SP
Ustnik/i: Schilke 14

Pomógł: 3 razy
Posty: 85
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Maj, 2009 19:02   

Masz jakieś taśmy Kaspirowskiego, czy co? ;)

A tak poważnie - to podczas grania, czy podczas "niegrania" to stosujesz?
_________________
And a new day will dawn For those who stand long...
 
     
Qmac 


Instrument/y: Yamaha YTR - 4335 GS
Pomógł: 1 raz
Posty: 56
Skąd: Polska
Wysłany: Pią 08 Maj, 2009 20:48   

A ja uważam, że malladyn bardzo dobrze mówi :) Aby czegoś dokonać, to trzeba sobie to najpierw wyobrazić, że tak jest i wierzyć w to. Ciało się samo przystosuje :) Trzeba tylko wiedzieć czego się chce :mrgreen:
 
     
malladyn 



Instrument/y: YAMAHA
Ustnik/i: Bach 1C

Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Posty: 303
Skąd: się biorą trębacze??
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Sob 09 Maj, 2009 14:34   

Zadne ksiażki ;) tylko psychologia ;) I podczas grania i "niegrania" tez a moze tym bardziej... Jestem nerwowy i mam problemy ze spokojem na instrumencie hehe I nawet jak nie gram to tak mowie i bardzo ale to bardzo mi to osobiscie pomaga ;)
Pzdr
_________________
Dlaczego gram w ten sposób??
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sob 09 Maj, 2009 20:42   

Dużo zostało powiedziane już. Moim zdaniem dobre prowadzenie powietrza to podstawa dobrej gry. Mając tą podstawę, trochę samokontroli i zaparcia jesteś w stanie pozbyć się wszystkich problemów z graniem.
Moja pierwsza rada, nie zaczynaj grania od sprawdzania jak wysoko dzisiaj zagrasz. Jeśli się dobrze rozegrasz zagrasz potem tak samo wysoko albo i wyżej.
Tomasz Gluska bardzo fajną rzecz napisał o trzymaniu trąbki, zwróć na to uwagę, sam tak ćwiczyłem przez jakiś czas i dużo mi to dało. U mnie trąbka opiera się na lewej dłoni, głownie na palcu wskazującym, pozostała część dłoni tylko zabezpiecza przed niepotrzebnymi ruchami instrumentu, prawa ręka jest luźna i jej zadanie ogranicza się tylko do naciskania wentyli. Możesz spróbować pograć bez zahaczania piątego palca, czasami pomaga to przy dociskaniu.

Na dociskanie pomaga też granie gam, bardzo pilnując luźnych rąk i po prostu pilnowaniu żeby nie dociskać. To jest trudne bo wymaga trochę kontroli i koncentracji. Grając tak po prostu trzeba się starać żeby następny dźwięk wskoczył tylko i wyłącznie dzięki zwiększeniu ciśnienia powietrza a nie dociskaniu ustnika.

Przy zmianie ustnika na większy często pojawia się problem dociskania, bo wymaga on trochę więcej powietrza a jesteś przyzwyczajony do używania mniejszej ilości i organizm wyspryca przez dociskanie.

No i na koniec o najważniejszym, znaczy o powietrzu. Jest na to wiele szkół i metod, wg. mnie oddech powinien być taki sam jak podczas normalnego oddychania tylko głębszy. Do tego dochodzi luźne gardło i prowadzenie, dmuchanie powietrza przez instrument jednym stałym strumieniem. Czasami niektórym pomaga kiedy wizualizują sobie powietrze wylatujące z czary, jako np. jakąś kolorową smugę.

Uważam, że antydocisk nie jest potrzebny do tego aby dobrze grać, wielu muzyków sobie radziło bez niego.
Ostatnio miałem z nim krótki kontakt, okazało się, że kiedy był skręcony na połowę grałem do c3, kiedy był na to minimum(znaczy się najtrudniejsze)to do g2. Ja oczywiście nie jestem jakimś wybitnym trębaczem i jeszcze dużo nauki przede mną ale po prostu okazało się, że moja droga jest dobra i skupienie uwagi na powietrzu uwalnia od dociskania.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
radekss 
Radekss



Instrument/y: shilke B2
Ustnik/i: bach 1 1/4 C

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 17
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009 21:13   

Moim zdaniem antydocisk nie jest potrzebny dla dobrej gry. Znam bardzo dobrych i skutecznych trebaczy o konskiej kondycji ktorzy na antydocisku mieli problem z zagraniem powyzej c2 :) znaczy to ze nie mozna tez slepo wierzyc tezmu urzadzeniu i traktowac go jako wyznacznik umiejetnosci ...

pozdrawiam
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: