Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Problem z liczeniem
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 15:01   

Piotr_Trumpet napisał/a:
niemoge zagrać prawidłowego sytmu


no to polecam wystukiwać rytm ręką w wolnym tempie. czasami pomagają kreski pisane na nutach nad pełną wartością.a poza tym to trening, trening i jeszcze raz trening.EarMaster, którego poleca Arthur88 może pomóc.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1396
Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 17:25   

przestrzenny, my nie mowimy teraz o problemach milesa, tylko normalnego, przeciętnego polskiego trębacza, który musi się nauczyć odczytywać wartości rytmiczne. Nie jest jazzmanem, więc raczej jak narazie nie potrzebuje "czucia". Ma po prostu grać. Rozumiem cię, sam czasem lecę "na czujca", ale na początek niech zacznie rozrózniac wartości rytmiczne, bo bez tego nic nie ruszy. Najlepszym sposobem jest po prostu granie z metronomem... i ten EarMaster tez wydaje się być dobrym "treningiem" jesli chodzi o "słuch muzyczny", po prezentacji, którą obejrzałem, sam zastanawiam się nad zabraniem się za to ;) zawsze się przyda ;)
_________________

 
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pią 15 Sie, 2008 00:16   

Ja bym proponował grać z podkładami muzycznymi. A tak w ogóle to metronom nie jest dobrym pomysłem jeśli nie odnajduje się w tych nutach. Granie z metronomem jest dobre jak się już gra kawałek i wtedy dopiero można regulować tempo. Z resztą w tym przypadku trzeba się skupić na tym by zagrać tylko dany takt, jeśli są problemy z wyliczeniem trzeba zagrać tak nuty by w takcie się mieściły, dlatego granie z podkładami gdzie jest linia basu, pianina bardziej sprawę ułatwia niż metronom, w którym nie ma pomocy wynikającej z połączenia rytmu z nutami , metronom to tylko pomoc w utrzymaniu rytmu.
 
     
schutze 
Młodzik ; ]



Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C

Pomógł: 5 razy
Wiek: 16
Posty: 409
Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Sob 16 Sie, 2008 10:43   

Ja miałem taki problem jeśli grałem trąbkę, koledzy kornet i myślałem że z nim coś nie tak a ja fałszowałem jak nie wiem co, prosiłem kapelmistrza żebym grał trąbkę wraz z kolegą ja II głos a on I, potem wszystko ładnie wychodziło, uczyłem się słuchać i potem grałem już sam wszystko co trzeba, teraz mogę zagrać nuty na trąbkę bez problemu w I głosie bez niczyjej pomocy, słuchając melodii i perkusji no i z tego co pamiętam właśnie liczenie było moim największym minusem, a szczególnie pauz :o
_________________
Pozdrawiam :)

Piszę poprawnie po polsku
.
 
 
arturlewandowski
     
eliasztp 
jazz trumpet



Instrument/y: YTR 4335G
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP

Pomógł: 28 razy
Wiek: 23
Posty: 732
Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Nie 17 Sie, 2008 11:04   

Jeżeli wasza nauka liczenia polega na tym że jak nie potraficie wyliczyć to zapamiętujecie gdzieś usłyszaną melodie i wtedy ją gracie to sorry panowie ale wasze liczenie będzie takie samo jak było wcześniej. Rytm to klaskanie i stukanie wartosci w czasie a nie słuchanie melodii. Powoli w wolnym tempie, odłożyć instrument i próbować wystukiwać rytm. I tak za każdym razem. Z czasem będzie coraz lepiej

damalu:
w wypowiedziach na forum proszę o unikanie wyrażeń powszechnie uznawanych za wulgarne.
 
 
     
malladyn 



Instrument/y: YAMAHA
Ustnik/i: Bach 1C

Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Posty: 303
Skąd: się biorą trębacze??
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 09:57   

Przestrzenny wziął sie za przerabianie problemow davisa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Lol
_________________
Dlaczego gram w ten sposób??
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 12:09   

jak mówiłem wcześniej, tragizm dzisiejszego profesjonalizmu w muzyce rzadko kto dostrzega, Miles Davis na szczęście miał ten problem że dostrzegał. Problemy wielkich muzyków jak się dostrzega i stara rozumieć , myślę że stanowi dobre doświadczenie i wtajemniczenie :twisted: .
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 16:23   

A jaki jest ten tragizm dzisiejszego profesjonalizmu , który mał kto dostrzega???
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 16:46   

to jest proste , wywijają świetnie technicznie,a w rzeczywistości nie są tym i nie umieją grać. Takie wyuczone zawodowe podejście z brakiem tego czegoś jest totalnie tragiczne.
 
     
michalbarejko 
podziemie:D


Instrument/y: Selmer Concept TT, monette b4
Pomógł: 2 razy
Wiek: 27
Posty: 9
Skąd: Kwidzyn/Katowice
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 19:15   

heh czlowiek ma problem z rytmem a wy tu z jazzem wyjezdzacie:)

Wez sobie metronom, ustaw wolne tempo i spiewaj sobie te wartosci. Pozniej wez trabke. Jak poczujesz sie swobodnie w wolnych tempach graj w docelowych. Czesto siegaj po nuty, ktorych nie znasz. Poszukaj w necie tabele wartosci rytmicznych albo sciagnij sobie program ear master (jest tam funkcja czytania rytmu)

-pozdrawiam
 
 
     
New York 


Instrument/y: Bach New York
Wiek: 27
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 22 Wrz, 2008 22:58   

Moim zdaniem najbardziej trafna odpowiedź na nurtujące Kolegę pytanie.To właśnie na tym polega-dużo nowych nut,etiud itd.w codziennym ćwiczeniu i to powinno pomóc...mnie pomogło..
 
     
Rafael 



Instrument/y: Yamaha YFH-631G,
Ustnik/i: Yamaha Custom 14F4 GP,bach 1,1/2

Pomógł: 6 razy
Wiek: 28
Posty: 153
Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Wto 23 Wrz, 2008 05:43   

przestrzenny.
Cytat:
jeśli więcej ludzi jest i czyta nuty i tylko polega na nutach to z góry utwór wyjdzie tragicznie, chyba że jest to jakaś bardzo profesjonalna grupa, wtedy wyjdzie jeszcze bardziej tragicznie niestety, aczkolwiek niewielu ten tragizm ostatnio wyczuwa ;)

wieź mi ze z takimi muzykami którzy maja takie podejście i dają takie rady jak ty to nie chciałbym mieć w życiu do czynienia, mam nadzieje ze twoje rady mało kto posłucha, bo chyba sam nie wiesz co piszesz albo nie słyszysz jak grasz. niestety ostatnio miałem do czynienia z kilkoma takimi muzykami którzy mówili podobnie jak ty, no i o mało włos cały utwór by stanął ale po chwili zostali odprawieni do domu. takie udziwnienia można stosować w jazie lub big bendach ale nie w orkiestrach gdzie przy niektórych utworach jest rzeczą ogromnie ważną zagranie wszystkiego bardzo dokładnie(wyliczenie pauz, wytrzymanie wartości itp.) dlatego nie dawaj takich beznadziejnych rad początkującym osobom które muszą opanować podstawy aby iść dalej.

Immortal4ever: Literówek co niemiara...Proponuję na nie czasem zwracać uwagę!
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Wto 23 Wrz, 2008 07:43   

Rafael, Nawet w Jazzie i zespołach maści wszelkiej czasem należy się trzymać tego co w nutach. Prawda jest taka że każdy szanujący się muzyk nuty powinien znać...inaczej nie wiem czy zasługuje na takie miano... No i osoba znająca i dobrze czytająca nuty też ma dużo mniejsze problemy z liczeniem. Żeby dobrze czytać należy dużo grać...a ogranie robi swoje. 8)
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Wto 23 Wrz, 2008 12:54   

Rafael napisał/a:
nie w orkiestrach gdzie przy niektórych utworach jest rzeczą ogromnie ważną zagranie wszystkiego bardzo dokładnie(wyliczenie pauz, wytrzymanie wartości itp.)


Niby tak, ale nuty to tylko 1/5 muzyki, jak nie mniej.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Rafael 



Instrument/y: Yamaha YFH-631G,
Ustnik/i: Yamaha Custom 14F4 GP,bach 1,1/2

Pomógł: 6 razy
Wiek: 28
Posty: 153
Skąd: Emmerich DE
Wysłany: Sro 24 Wrz, 2008 06:20   

niby tak, to daj komus ktro nie potrafi czytac nut ani wyliczyc, do zagrania nowy nieznany dla niego utowr i jestem ciekaw co z tym zrobi. tak jak juz kiedys pisalem czytanie nut i liczenie to jest podstawa, tak zwany prze niektorych alfabet muzyki, to tak jakbys zabieral sie do czytania i pisania a nie znal alfabetu. w pozniejszym czasie kiedy twoj poziom grania jest wysoki to pewne rzeczy przychodza intuicyjnie oczywiscie i nie trzeba niejiedy liczyc bo juz slyszysz muzyke rozponajsze poszczegolne takty itp. ale jesli nowicjusze nie zaczna od podstaw to gwarantuje im ze nie osiagna sukcesu a kto mysli inaczej to albo zapomnial jak sam kiedys zaczynal albo po prostu mysli ze potrafi dobrze grac.
pozdrawiam
 
 
     
ODA 
szymon spolski



Instrument/y: J. Michael
Ustnik/i: 7c

Wiek: 24
Posty: 77
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Pon 16 Lut, 2009 12:45   

miałem taki problem że nie potrafiłem nabijać nogą
co ciekawe grałem na perce
i trzaskałem z użyciem nóg różne skomplikowane rytmy
wybijałem serie 16tek przy tempach ok. 160 jedną nogą
i robiłem dużo trudnych rzeczy
ale jeśli miałem akcentować hihatem to on nigdy nie uderzałem nut jednakowej wartości
bo od razu rutynowo mimowolnie zaczynałem dopasowywać go nieregularnie do bitu i starałem się budować jak najbogatszy gruf i fajną synkopę
jak zacząłem grac na trąbce to pojawił się problem
nabijałem tak jak szły nuty a nie np co takt albo pół taktu
później na perce samo znikąd przyszło mi granie regularnych pulsów hihatem nogą

ale i tak zdarza mi się często złe granie wartości nut na trąbce i jakieś niejasności rytmiczne ;] w nabijaniu
chyba że słyszałem utwór i pamiętam jak leci
wtedy jest gitara

to się bierze ze złych nawyków
jak się siada do nut i nie idzie tupanie nogą to się klapie w ten dywan aż zacznie wychodzić
inaczej się nie da
a jak się to pominie (tak jak ja) to i tak trzeba będzie do tego wrócić
można sobie pomagać metronomem
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: