Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Problem z liczeniem
Piotr_Trumpet 


Instrument/y: SCHAGERL T-2000ML
Posty: 5
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 18:43   Problem z liczeniem

mam taki problem: jeśli znam melodie utworu zagram go bez żadnego problemu ale jeżeli utwur jest mi zupełne obcy to mam problem żeby go zagrać ponieważ nie mogę odliczyć.
Czekam na wasze porady.
 
     
Robert013 


Instrument/y: BACH tr500s
Posty: 33
Skąd: Łęczyca
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 18:48   

niestety ja mam taki sam problem i dołanczam się do prośby o pomoc :sad:
 
 
     
David kornet 



Instrument/y: tr-380
Ustnik/i: Vincent Bach 7c

Pomógł: 6 razy
Wiek: 18
Posty: 76
Skąd: sie biorom dzieci?
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 19:02   

jeżeli znasz wartości nut to wytupuj sobie nogą
_________________
http://www.iupload.pl/ima...owg9o7oek1v.jpg
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 19:04   

Grasz ze słuchu...No cóż każdemu się zdarza ale kłopoty z liczeniem... Proponowałbym zacząć grać to czego nie znacie... Trochę ćwiczeń wszelkiej maści. Generalnie wszystko co pomoże wam w lepszym czytaniu nut... Możecie je także rozczytywać na sucho...bez trąbki tylko na wyliczenie...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
mr6319 


Instrument/y: Schagerl 420GBS
Posty: 21
Skąd: Pułtusk
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 19:13   

Mi najbardziej w czytaniu nut pomogło przepisywanie ich. Niestety pisanie ręcznie zupełnie mi nie leży. Lecz na komputerku w Finale 2008 to juz co innego. W ciągu kilku miesięcy od rozpoczecia przepisywania nut bardzo ale to bardzo poprawiło mi się ich czytanie. Tak więc polecam jako dobry sposób na naukę.
 
     
Piotr_Trumpet 


Instrument/y: SCHAGERL T-2000ML
Posty: 5
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 19:17   

dzięki za pomoc poprubuje
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 20:33   

mr6319, myślę że niestety przepisywanie nut może nie przynieść spodziewanych efektów w poprawie wyliczenia. Gdyby chodziło o czytanie względem, który to dźwięk to owszem. Jeśli chodzi o liczenie to bardziej czytanie nut wg. wyliczenia...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 20:36   

czego nie możesz odliczyć? długości nut? pauz? czy nie możesz zagrać prawidłowego rytmu?
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
piotrek_trumpet 



Instrument/y: Yamacha Xeno 8335, 4335G
Ustnik/i: 16C4-GP

Pomógł: 6 razy
Wiek: 19
Posty: 299
Skąd: Nysa
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 21:09   

mr6319 niewiem co ma przepisywanie nut do poprawy wyczucia rytmu. :? ??:
 
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 21:11   

Kiedyś dostałem dobrą radę od zawodowego muzyka jazzowego. Ustawiłem nuty i zacząłem właśnie wyliczać utwór, kiedy on powiedział że "nie powinienem liczyć" a tym bardziej wystukiwać tego nogą. Tą uwagę od razu zrozumiałem jakoś intuicyjnie, mimo że z punktu logicznego liczymy, ale to nie o to chodzi by liczyć :razz: . W jazzie, bluesie nut się nie liczy tak jak to rozumiemy, a wyczuwa się takty, ich odległość i niekoniecznie trzeba grać tak jak jest w nutach :wink: . Podchodząc do utworu albo go intuicyjnie kapniesz, albo będziesz wyliczał i wyjdzie Ci kwadratura. Ale Ty jesteś na dobrej drodze bo wyczuwasz utwór który znasz i dlatego wtedy nuty traktujesz "lekko". Zaś jak nie znasz utworu masz z tym problemy bo nie znasz przestrzeni i feelingu utworu. Tak więc tego się nie da nauczyć, im więcej będziesz grał , tym intuicyjnie wyczujesz utwór i polecisz za melodią ,a nuty Ci w tym pomogą.

Mam zdanie takie że nutami nie da się "zapisać" muzyki. Można zapisać tylko dźwięki i ich potencjalny czas trwania, ale to co naprawdę by się chciało zapisać, jest czymś po za nutami i trzeba umieć wyczuwać znaczenie nut.
 
     
Arthur88 
II stopień



Instrument/y: Schagerl "Academica" 2000S
Ustnik/i: Schilke M3 "Symphony Series"

Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Posty: 54
Skąd: Łęczna
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 21:59   

Jak masz problemy wyliczeniem każdej maści, nie jakieś specjalnie trudne kawałki to proponuje ściągnąć sobie EarMastera i pobawić się w czytanie rytmu (60 lekcji chyba po ok 20 -30 kawałków każda)


A wyliczanie wartości to prawdziwa plaga wielu nieoświeconych orkiestr...


Apropo tego co napisał przestrzenny, faktycznie tak samo jak uczymy się języków do pewnego stopnia musimy się ściśle pilnować reguł gramatycznych, myśleć nad fleksją i tymi wszystykimi bzdurami, aż wreszcie na pewnym etapie nauki rodzi się coś takiego jak intuicja językowa (no w tym przypadku muzyczna) i nie musimy o tych wszysytkich detalach myśleć...
_________________
"Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 23:07   

Panowie , jeżeli gracie sami to nie musicie się dokładnie trzymac nut, ale jeżeli gra was więcej to nuty sa podstawą bo jeżeli każdy zacznie grac po swojemu to wyjdzie z tego ...
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 00:04   

jeśli więcej ludzi jest i czyta nuty i tylko polega na nutach to z góry utwór wyjdzie tragicznie, chyba że jest to jakaś bardzo profesjonalna grupa, wtedy wyjdzie jeszcze bardziej tragicznie niestety, aczkolwiek niewielu ten tragizm ostatnio wyczuwa :wink:
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 69 razy
Wiek: 23
Posty: 1384
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 06:36   

no... prawidłowe rozczytanie nut to tylko początek długiej podróży... :P
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Piotr_Trumpet 


Instrument/y: SCHAGERL T-2000ML
Posty: 5
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 08:23   

Devil_inside napisał/a:
czego nie możesz odliczyć? długości nut? pauz? czy nie możesz zagrać prawidłowego rytmu?


niemoge zagrać prawidłowego sytmu
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 24
Posty: 1551
Skąd: Opole
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 08:49   

Arthur88 napisał/a:
A wyliczanie wartości to prawdziwa plaga wielu nieoświeconych orkiestr...

Tu się zgodzę...Grałem w kilku orkiestrach i trochę sobie krwi napsułem z tego powodu.
przestrzenny napisał/a:
jeśli więcej ludzi jest i czyta nuty i tylko polega na nutach to z góry utwór wyjdzie tragicznie

Uwierz mi że jak nie polega się na nutach to może wyjść jeszcze gorzej...Głównie jak grasz w jakimś zespole albo orkiestrze. Chociaż nawet solista mógłby od czasu do czasu spojrzeć w "kwity". W końcu po coś są bo nie zapominajmy że...
Devil_inside napisał/a:
no... prawidłowe rozczytanie nut to tylko początek długiej podróży... :P

A dobre przygotowanie do "podróży" to klucz do tego by się udała :wink:
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 942
Skąd: Osiek
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 09:44   

przestrzenny napisał/a:
jeśli więcej ludzi jest i czyta nuty i tylko polega na nutach to z góry utwór wyjdzie tragicznie,


A wyobraź sobie , że jest pięciu trębaczy - maja te same nuty ale nie przejmują się nimi tylko każdy gra jak się mu podoba,,,,,,, jak myślisz co z tego wyjdzie??
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
damalu 



Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C

Pomogła: 11 razy
Wiek: 20
Posty: 492
Skąd: W-wa / Krk
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 11:14   

Ja kiedyś nie mogłam wyczuć takich "jazzowych wstawek" jak ja to nazywam ;p. Takich kombinacji ósemek z kropkami, szesnastek i jeszcze trzeba było co nieco akcentować, synkopy....brrr..
Ale pomogło mi posłuchanie kilkukrotne utworów i jednoczesne patrzenie się w ich nuty. Na początek, jeśli też Twoje problemy dotyczą czegoś takiego, to polecam Abba Gold (nuty dostępne na forum). Tam na początku , gdy jest fragment z Dancing Queen i masz taką kombinację synkop, akcentów itp. Wydaje się trudne, ale spróbuj sobie zaśpiewać, z pamięci ten moment, a następnie porównaj to z nutami. Powoli, w końcu nie od razu Kraków zbudowano :grin: .
Każdy ma mniej lub bardziej wykształcony słuch muzyczny. Paradoksalnie, ja grająca na trąbce, mam o niebo lepiej wykształcony słuch właśnie rytmiczny, generalnie jakiekolwiek ćwiczenia miałam robione to praktycznie wszystkie bezbłędnie, za to hgdy przychodzi do zagrania "melodycznie" jakiegoś utworu ze słuchu, to muszę trochę pomyśleć. Mój brat (perkusista) potrafi raz usłyszeć utwór i gra go na keyboardzie... Za to muszę mu kilka razy wystukiwać nowe rytmy, by załapał ich tempo, dynamikę oraz w którym miejscu należy zaakcentować.
Ale wszystko da się na szczęście podszkolić, kwestia ćwiczeń i wniklkiwej (w przypadku problemów natury "wyliczeniowej") analizy wartości rytmicznej nut. Z czasem przestanie to być dla Ciebie jakimkolwiek problemem.
Pozdrawiam!
 
     
mr6319 


Instrument/y: Schagerl 420GBS
Posty: 21
Skąd: Pułtusk
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 11:36   

Piotrek_trumpet otóż przepisywanie nut i pauz układa nam w głowie ich wartości. Każda wpisana nuta i pauza jest przez nasz mózg obrabiana i staramy się ją sami w myslach zagrać. Po pewnym czasie gdy widzisz nowy utwór to samoczynnie główka zaczyna pracować. U mnie przynajmniej dało to duże efekty.
Powiem jeszcze tak: ponieważ większość z was jak widzę po postach uczęszcza do szkół muzycznych to zapewne teorie i praktyka waszych nauczycieli są przekazywane tutaj. Oni starają się was uczyć tak jak to powinno być. Jednak czasami najprostsze sposoby rodem ze starych orkiestr strażackich sprawdzają się o niebo lepiej. Jestem jaknajbardziej za szkołami muzycznymi ale czasami warto zerknąć na bok i podpatrzeć u innych to co dobre.
 
     
przestrzenny 
przestrzenny


Instrument/y: yamaha
Posty: 279
Skąd: mazowsze
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 12:58   

Jeśli kilka osób jest i każdy gra bez nut i w dodatku nie wiedzą sami co grają to wyjdzie też źle, ale chociaż nie będzie to sztuczne. Zaś jeśli czują co grają , czują rytm, dźwięki to zawsze wyjdzie z tego muzyka a nie próba zrobienia tylko dobrego wrażenia.

Miles Davis gdy nagrywał Szkice Hiszpańskie szukał ludzi którzy właśnie podejdą do nut z luzem i w czasie nagrywania będą potrafili zaskoczyć grając momentami inaczej niż w nutach, ale mieszcząc się w frazach.
Większość muzyków klasycznych tego nie potrafi, więc Miles miał problemy by znaleźć taką orkiestrę.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: