Wysłany: Nie 03 Sie, 2008 11:33 Problem z policzkami....
Witam was szanowni forumowicze. Na poczatku chce powiedziec ze dawno juz mnie tu nie bylo i jesli byl juz taki temat to przepraszam....
A więc gdy pogram troche dłuzej zaczynaja mnie bolec policzki i nie moge juz dalej grac musze miec chwile przerwy ale po jakims czasie znowu mam ten sam problem . Ale ten problem nie wystepuje codziennie...Jakies porady ?
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 03 Sie, 2008 12:05
No cóż nie widziałem Cie jak grasz...a bez tego ciężko cokolwiek powiedzieć... Możliwe ze za bardzo się spinasz podczas gry...Możliwe też że nadymasz policzki (co nie jest wskazane). Przyczyn generalnie może być dużo...Bardzo dużo.
Co możesz robić by temu zapobiec? Generalnie ciężko na razie to określić. proponowałbym więcej luzu... Może krótka przerwa podczas ćwiczeń dla odpoczynku...Jednak dokładnie nie wiedząc co i jak porady te mogą nie mieć większej wartości dla Ciebie.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
A spróbuj nie napinać, nie spinać całej twarzy tylko skupić usta. Chodzi o to by nie grać z tzw. uśmiechu tylko tak by usta były najbardziej "nabite". Może to coś pomorze. Bardzo trudno cokolwiek stwierdzić niewidząc Twojego zadęcia.
_________________ Przyjaciel nigdy nie powinien zbyt wysoko oceniać naszych zalet a wróg powinien przeceniać nasze wady.
Moim pierwszym dęciakiem był kiedyś saksofon, ale miałem ten sam problem...
Przeszło samo, mięśnie ściągające policzki niczym się nie różnią od innych, męczą się szybko bo ich wcześniej nigdy nie używałeś (a na pewno nie w takim stopniu) i walczą z ciśnieniem poswtającym w jamie ustnej.
Może to być też kwestia ułożenia języka wtedy wadliwie kierujesz strumień powietrza gdzieś po kątach... postaraj się wymawiać coś między tii... dii... tak aby język układał sie troche wyżej i bardzej z przodu niż w sytuacji gdy odpoczywa.
Wniosek, więcej graj -> jak boli przerywaj, i nie rób poduszek no chyba że chcesz mieć facjatę jak Dizzy Gillespie ale to już Twój wybór....
Kombinuj...
_________________ "Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 22:21
Arthur88 napisał/a:
się wymawiać coś między tii... dii...
coraz ciekawsze teorie można na tym forum usłyszeć spróbuj powiedzieć tiii na luźnym gardle, jak Ci sie uda to masz u mnie piwo(o ile przyjedziesz do wrocławia ) to jest taka sama sprawa jak mówienie "tu".
a co do tematu: staraj sie rozluźnić mięśnie twarzy. ja układam usta tak jakbym chciał objąc nimi ustnik. mam napięte tylko kąciki warg. wydake mi sie że powinieneś szukać w tym kierunku
Wiesz Devil, te porady na temat metodyki gry to są z góry skazane na to że będziemy "teoretyzować" bo tylko tak możemy działać za pośrednictwem forum...
A propo tego piwa i tii na luźnym gardle- jasne że się da :razz:
Nie umiesz ? ??: ubolewam
Jak będe we wrocławiu kiedyś (w co jednak wątpie) to się zgosze po ten browar ...
_________________ "Wcześniej, wcale nie znaczy lepiej...
Życie prowadzi do celu meandrami"
Instrument/y: Yamaha ytr4335G
Ustnik/i: Yamaha Gp 17c4
Pomógł: 4 razy Wiek: 19 Posty: 80 Skąd: Suwałki
Wysłany: Nie 10 Sie, 2008 09:45
Devil'u też cie nie rozumiem, bo ja robię to bez żadnego problemu i nie zauważyłem takiego problemu u nikogo ze znajomych.
To na piwo idziemy w trójke...
[ Dodano: 2008-08-10, 10:52 ]
Co do policzków to jest kilka możliwości. Albo za mocno spinasz usta, a za tym idzie napięcie innych mięśni, po kilku dniach wysiłku policzki prawdopodobnie się "męczą"
, albo ćwiczysz nierównomiernie, tzn. nie grasz każdego dnia tyle samo, albo za szybko chcesz się rozegrać i pomijasz niektóre ćwiczenia.
Napisz, jak się rozgrywasz, to może będę mógł powiedzieć coś więcej.
_________________ Zacznij działać... Bez tego wszystkie twoje plany i marzenia są bezużyteczne.
kajefasz, ja też nie gram każdego dnia tyle samo albo wogule nie gram a nie mam takiego problemu a zbyt szybkie rozegranie według mnie też nic do tego nie ma,, może poprostu ma słabe mięśnie policzków i musi cwiczyc żeby się wzmocniły.
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 10 Sie, 2008 19:35
no to spróbujcie zaśpiewać jakiś wysoki dzwięk na ii na luźnym gardle. (zastrzegam że nie może to być angielskie i, które jest czymś pomiędzy ei ani nie może to być ü )
Instrument/y: Yamaha ytr4335G
Ustnik/i: Yamaha Gp 17c4
Pomógł: 4 razy Wiek: 19 Posty: 80 Skąd: Suwałki
Wysłany: Pon 11 Sie, 2008 17:43
Chyba wiem w czym tkwi problem, bo ja i Arthur88, prawdopodobnie wydobywaliśmy brzmiące iiii a tobie chodzi, o takie, które brzmi, jak chuchanie, ale to też nie sprawia problemu. Może
Devil_inside napisał/a:
masz inaczej skonstruowane gardło niż inni ludzie
_________________ Zacznij działać... Bez tego wszystkie twoje plany i marzenia są bezużyteczne.
Instrument/y: HOLTON st306
Ustnik/i: Vincent Bach 7c MEGATON
Pomógł: 2 razy Posty: 6 Skąd: Piekary Slaskie
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 22:45
Kolego może sie mylę
ale moim zdaniem to musisz grać (już sie z tym powtarzam ) długie dźwięki przed i po ćwiczeniu myśle że to ci dużo pomorze z tymi policzkami, ale to tylko moje zdanie
granie długich dźwięków wzmacnia mięśnie "policzkowe" i poprawia dźwięk, po pewnym czasie to cierpnięcie powinno ustać
Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych
Pomógł: 69 razy Wiek: 23 Posty: 1384 Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 22:55
proponuje aby myślą przewodnią tego forum zostało zdanie: "masz problem? graj długie dzięki!!" bo zawsze jak ktoś ma jakiś problem z graniem to mu polecacie długie dzwięki
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008 12:39
Devil_inside napisał/a:
nie, no luz. chodzi mi ogólnie że każdy poleca tutaj długie dzwieki jako remedium na wszystkie problemy związane z graniem na trąbce
Miedzy innymi Ty... Ale nie da się ukryć że w wielu przypadkach pomagają. Choć nie zawsze. Problem z poradami na forum polega na tym że nie widzimy jak ktoś gra przez co "diagnoza" ma niski stopień trafności a długie dźwięki mają to do siebie że jak nie pomogą to przynajmniej nie zaszkodzą...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum