Instrument/y: Stara skrzydlowka Amati
Posty: 8 Skąd: Polska
Wysłany: Czw 22 Lip, 2010 13:22 Problem z wysokimi dzwiekami
Witam wszystkich. Gram na trabce ok. 2 lat. Mam nastepujacy problem.. Gram maxymalnie do a2 (gram jak najluzniej) i gdy probuje zagrac cos wyzej to usta jakby "blokuja" mi sie w ustniku tzn. nie chca drgac. Czy przyczyna tego moze byc zbyt plytki ustnik ? Gram na usniku vincent bach 3.
To tak:
Mniej dociskaj do ustnika
Jeżeli na ustniku gra ci się nie komfortowo możesz sobie zmienić na jakiś inny rozmiarowo
Ćwicz bardzo długie dźwięki w okręgu g2 i do góry bez siły na luzie
Nie spinaj się
Na otwartym gardle
Śpiewaj ten dźwięk na trąbce a nie trąb
Dużo graj dół poniżej c1 na luzie głośno
Najlepiej ćwicz w miejscach gdzie akustyka jest dobra
Płytki ustnik ci góry nie wyrobi on ci ją tylko zaniża
Instrument/y: Stara skrzydlowka Amati
Posty: 8 Skąd: Polska
Wysłany: Czw 22 Lip, 2010 15:10
Tak tylko, ze gram na calkowitym luzie i do tego a2 wychodzi mi dobrze. Gram tez od dluzszego czasu dzwieki pedalowe i powyzej a2 nie moge zagrac , nie moge wprawic ust w drganie wystarczajace do zagrania dzwieku, usta jakby sie blokowaly.
Ty panie mgprofesor takie gadanie to możesz sobie zostawić jako kapelmistrz w orkiestrze strażackiej... Długie dźwieki z dbaniem aby dźwięk nie wibrował, nie jeździła intonacja i by do końca był na jednakowej dynamice. Dużo śpiewaj tak jak kolega wspomniał. Najpierw śpiewasz dźwięk a potem go grasz. Przede wszystkim tam na górze musi być ciśnienie które ma Ci wytworzyć przepona (wiesz na pewno gdzie się znajduję). Tam masz czuć napięcie (NIE SPIĘCIE BRZUCHA I KLATKI PIERSIOWEJ). Spróbuj może mieć taką zasadę: Nabieram powietrze na kompletnym luzie następnie wypuszczam je pod ciśnieniem grając dźwięk po zakończonym dźwięku lub frazie puszczam wszystko (totalny luz) nabieram na tym całkowitym LUZIE!!! powietrze dość obficie i gram usłyszany i wyobrażony dokładnie przez siebie dźwięk Myślę, że powinno pomóc. Pzdr i życzę sukcesu PS: Tak patrzę, że grasz na starej skrzydłówce i to też może być jedna z przyczyn braku góry.
On musi to zagrać pełnią dźwięki a nie tylko wcisnąć ile się da....
Skrzydłówka nie ma nic do tego..
Testowałem wszystkie stare skrzydłówki w mojej orkiestrze m in polmuzy , amati , takie jakieś ukraińskie , sama sinfonia i powiem że na każdej góra wchodziła z oporem musiałem sporo dmuchać by wskoczyło c3 a co dopiero e3 ... W skrzydłówkę trzeba więcej dmuchać ma łagodniejszy ton od zwykłej..
[ Dodano: 2010-07-22, 21:52 ] mgprofesor, ćwiczenie da efekty gdy będzie to robił prawidłowo a nie że tak powiem ''odwali byle jak''
Instrument/y: Stara skrzydlowka Amati
Posty: 8 Skąd: Polska
Wysłany: Czw 22 Lip, 2010 21:22
Dzieki Wam za porady Co do skrzydlowek to prawda, ze trzeba dmuchac o wiele mocniej. Gralem przez chwile na "zwyklej" trabce i wszystko szlo bardzo lekko Tyle, ze skrzydlowki maja, jak kolega wspominal lagodniejszy ton i da sie na nich grac o wiele szybciej niz na trabkach tlokowych.
Pomógł: 15 razy Wiek: 16 Posty: 379 Skąd: Lipno/k. Włocławka
Wysłany: Czw 22 Lip, 2010 21:41
Wydaje mi się (może się mylę), że na trąbkach tłokowych gra się podobnie jak na skrzydłówkach, bo grałem ostatnio na kolegi amati na próbie orkiestry. Tak do g2 to nie ma różnicy, ale wyżej jest już ciężej.
A jeżeli chodzi o szybkość grania skrzydłówka jest porównywalna do tłokowej trąbki, ale takiej która ma niski skok tłoków.
_________________ Pomyśl... Jakbyś grał, gdybyś przeznaczył czas spędzony przed komputerem na doskonalenie się na trąbce???
Instrument/y: Stara skrzydlowka Amati
Posty: 8 Skąd: Polska
Wysłany: Pią 23 Lip, 2010 07:32
Chce poprostu cwiczyc wyzsze dzwieki juz teraz zeby pozniej miec lzej tobi3776 na skrzydlowkach mozna grac szybciej niz na trabkach tlokowych tylko, ze Ty wziales skrzydlowke "na chwile", a do niej trzeba sie przyzwyczaic (inaczej sie ja trzyma).
hoop, jest taka zależność, którą powtarzam zawsze ... Chcesz grać wysoko, ćwicz dolne dźwięki - schodząc do dźwięków pedałowych (o nich już pisaliśmy na forum dlatego opcja szukaj i znajdziesz o co w tym chodzi). ćwicząc tylko górny rejestr spinasz niepotrzebnie buźkę, męczysz usta, a efektu nie będzie - znak to z autopsji. Cwicz także dużo legat na alikwotach lub na pasażach gam - wtedy na jednym ułożeniu warg przechodzisz od rejestru niskiego poprzez średnicę do wyższego i na odwrót. Takie ćwiczenie po pierwsze wzmocni i uelastyczni twój embochure oraz pomoże zdobyć skalę i kondycję.
BARDZO WAŻNA RZECZ!!! Nie od razu Kraków zbudowano - zajmie Tobie to nawet kilka tygodni, ale daj sobie czas. Jeśli możesz grać do a2 swobodnie to nie wspinaj się wyżej. Ćwicz tak przez tydzień, a następnie próbuj grać do b2, następny tydzień do h2 i tak dalej. Myśl o operowaniu powietrzem i podparciem przepony. Przynajmniej do c3 (książkowa skala każdego trębacza) powinno grać się Tobie swobodniej.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Conn Director 17B Coprion Bell 1960's
Ustnik/i: Jet-Tone Al Hirt model A
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 122 Skąd: Andrychów
Wysłany: Sob 24 Lip, 2010 19:29
De-eR, z tymi dolnymi dzwiekami nie tak do konca masz racje, ja gram na dole do e pod liniami od roku a w ciagu tego czasu skala mi poszla z b2 do e3...
a co do wyciskania to patrzac chocby na cwiczenia caruso to jest tam jedno gdzie gramy polnutami co 1 ton (czyli np d2-e2-d2, e2-f2-e2 itd) i pisze zeby grac mizliwie jak najwyzej i jesli ostatni dzwiek juz sie nie bedize wydobywal to przy cwiczeniach w nastepnych dniach dalej nalezy grac tak do gory zeby wargi cwiczyc
e pod liniami to też dźwięk pedałowy sasquatch. Także chyba sam sobie zaprzeczyłeś w swoim poście pisząc, że grasz do e pod liniami od roku i skala poszła o tryton wyżej. Przemyśl raz jeszcze.
Z Caruso się zgodzę oczywiście. Dużo już pisaliśmy o szkole Sebastiana Sołdrzyńskiego. Zajrzyj w tę szkołę - choć nie wszystkim ona odpowiada. Wtedy zrozumiesz mój post. zdr
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Conn Director 17B Coprion Bell 1960's
Ustnik/i: Jet-Tone Al Hirt model A
Pomógł: 2 razy Wiek: 24 Posty: 122 Skąd: Andrychów
Wysłany: Nie 25 Lip, 2010 17:43
De-eR, myslalem ze chodzilo ci o to ze im nizej mozesz zagrac tym wyzej gore i ze bez postepu w graniu coraz nizszych tonow gora nie bedzie sie powiekszac
To mnie nie zrozumiałeś. Chodzi o to aby prawidłowo brzmiąco grać dolny rejestr - bez zmieniania ułożenia ust przy przechodzeniu w średnicę i górę. Wtedy usta nabierają elastyczności w poruszaniu się w różnych rejestrach.
Grając dolny rejestr (nawet tylko ten brzmiący lub niżej) drga większa szczelina ust niż w górze, w usta napływa świeża krew co potem pozwala z większą lekkością grać wyższy rejestr.
Skala to w wielu przypadkach wyćwiczenie, a w wielu uwarunkowania naturalnych predyspozycji. Jedni grają w oktawie 3-kreślnej tak jak większość w dwukreślnej. Ale co by nie było i tak trzeba ćwiczyć swoje Teraz wakacje więc ja troszkę odpoczywam ale powoli już wracam do instrumentu.
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
No to jeżeli masz prywatnego nauczyciela to się go spytaj dlaczego tak jest, a jak nie to chyba powinien Ci doradzić np. zmiany rozmaru ustnika. W końcu to zawodowy trębacz...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum