Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Problemy z sąsiadami
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Czw 09 Paź, 2008 13:42   

Ja bym osobiście nie korelował takich rzeczy jak słuch muzyczny z wiarą i praktyką religijną... Nie mniej jednak imbecyli w naszym kraju jest pod dostatkiem. Z doświadczenia wiem że nawet ludzie nie obdarzeni słuchem muzycznym lubią sobie posłuchać dźwięków trąbki czy innego cuda dochodzących zza ściany czy sąsiedniego okna. Natomiast są też tacy których to drażni...niestety... Tylko że jedni ograniczają się do pogawędki z utalentowanym sąsiadem a inni tworzą jakieś bezsensowne pozwy do kolegium do spraw wykroczeń...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
MniszkaBrudnica 


Instrument/y: Organy,flet,instr.klawiszowe,gitara.
Wiek: 50
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 09 Paź, 2008 15:58   

Więc właśnie nie koreluję.Tylko prędzej bym sądziła,że muzyka kościelna będzie denerwować ateistów,a nie bliskich fanatyzmowi religijnemu katolików.Okazuje się jednak ,że nastąpiła pomyłka w moich przewidywaniach!Pozdrawiam .MB. :roll:
_________________
Mniszka Brudnica
 
Mniszka Brudnica
     
adam113 



Instrument/y: Tr- Schagerl T-2000S, Kor- Amati ACR 500
Ustnik/i: Bruno Tilz 1CE , Hammond & Designe 4ML

Pomógł: 26 razy
Wiek: 39
Posty: 935
Skąd: Osiek
Wysłany: Czw 09 Paź, 2008 20:12   

No niestety ale ateiści są bardziej tolerancyjni od religijnych fanatyków.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=D4r62lTz71U
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Pią 10 Paź, 2008 08:09   

Hehehehe...dużo bardziej...ot taka mała i dziwna zalezność...Ale do tematu proszę...
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
ODA 
szymon spolski



Instrument/y: J. Michael
Ustnik/i: 7c

Wiek: 24
Posty: 77
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Pon 16 Lut, 2009 12:08   

mój nauczyciel zdradził mi patent
grania do szafy
buduje się taką małą jak by "kabinę" w szafie
ze wszystkich stron otoczoną ciuchami i kocami które zatrzymują dźwięk
wewnątrz jest z pół metra kwadratowego przestrzeni
wkłada się do niej tylko klosz trąbki
i gra
mocno wycisza i redukuje całkowicie pogłos
dzięki czemu wyraźnie słychać każdy błąd

wcześniej radziłem sobie w ten sposób
ale teraz wynajmuję mieszkanie w bloku w takiej slamsowatej dzielnicy
w mojej klatce połowa sąsiadów ma na sumieniu jakieś dziwne akcje
przy których moja gra na trąbce nie jest dla nikogo niczym szczególnym
nikt nigdzie nie dzwoni i nikt się nie skarży
w dodatku jak jestem nowy w klatce, sąsiedzi mnie nie znają i trochę się boją przychodzić z jakimiś pretensjami
zwłaszcza że ani ja ani mój współlokator jak i ludzie którzy do nas przychodzą nie wyglądamy na grzecznych chłopców
(oczywiście jesteśmy bardzo grzeczni)
więc mam całkowity spokój
czasami wpadają chłopaki z zespołu z instrumentami i robimy próby ;]

do tego jeden z sąsiadów napie#dala diskopolo na pół bloku
więc nie mam żadnych skrupułów

można próbować po dobroci
dogadać się z sąsiadami ustalić godziny itp

ale ja wybrałem opcję nie po dobroci
i daje mi to znacznie większą swobodę

słychać mnie na całym podwórku
;]
 
 
     
Salkaa 



Instrument/y: Trąbka MTP
Ustnik/i: Yamaha 11B4

Pomogła: 2 razy
Posty: 44
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 12:57   

Ja mieszkam w domu jednorodzinnym także nie mam problemu z sąsiadami :D D
Ale zazwyczaj gram kiedy nie ma nikogo w moim domu ; p
 
 
     
wieczur 



Instrument/y: Getzen 390S
Ustnik/i: F.Holton 67||Megaton 1 1/2c

Wiek: 21
Posty: 60
Skąd: Poznań/Rostarzewo
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 23:07   

znam to ;P też najlepiej mi się gra gdy nikogo nie ma w domu :P
_________________
powrót po czasie zmian...
 
 
     
zgaju 
trumpeter



Instrument/y: U.S.A Getzen 390S
Ustnik/i: Schilke 13A4a

Pomógł: 37 razy
Wiek: 16
Posty: 571
Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 23:17   

Tak ja też mieszkam w domu . Oczywiście najlepiej się gra gdy nikogo niema ... wtedy mogę sobie gra głośno i zagra tak z jajami bo jak tata abo mama przyjdzie posłucha jak gram i stoi na de mną to wtedy źle mi się gra ... ale to chyba normalka :-P
_________________
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
 
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 00:52   

oj, tak... ale czasem dadzą parę merytorycznych uwag (jak się znają), co może trochę boli, ale się przydaje ww ostatecznym rozrachunku.
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
zgaju 
trumpeter



Instrument/y: U.S.A Getzen 390S
Ustnik/i: Schilke 13A4a

Pomógł: 37 razy
Wiek: 16
Posty: 571
Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 05:41   

całkowicie się zgadzam :P
_________________
Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"

6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU
Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
 
 
     
Salkaa 



Instrument/y: Trąbka MTP
Ustnik/i: Yamaha 11B4

Pomogła: 2 razy
Posty: 44
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 12:02   

hhehe :D
dokładnie...moja mama zawsze się 'wydziera' czy nie moge grać troche ciszej, albo cała rodzinka komentuje to i owo. ; p
W sumie kwestia przyzwyczajenia, ale nie ma to jak gra się w pustym domu :D D
 
 
     
Robert 



Instrument/y: Schagerl 1000 L
Ustnik/i: Yamaha 16C4 GP, CKB 1.5C

Pomógł: 7 razy
Wiek: 24
Posty: 108
Skąd: --
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 14:07   

Kwestia przyzwyczajenia. Po paru latach pewnie nie będą już komentować :]
Sam mam ten komfort, że mieszkam w domku jednorodzinnym i nie muszę używać żadnych tłumików.
Dla celów "naukowych" próbowałem kiedyś grać w samochodzie, ale to chyba najgorsze środowisko akustyczne z jakim się spotkałem. Jednak wyciszenie jest niezłe. Jak ktoś chce stosować tłumik, to raczej jakiś practice. Inne tłumiki mają mniejszą kompresję, ale na zbyt duże wyciszenie to nie ma co liczyć.
 
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 15:21   

Jak jestem u siebie to gram wtedy jak taty w domu nie ma... Jakoś mu moje wyczyny nigdy do gustu nie przypadały... Gorzej jak jestem w akademiku. Kiedyś sąsiad mnie uświadomił co gdzie mi wsadzi jak nie przestanę grać... Szkoda że chłopak jest Dużo bardziej....okazały ode mnie... Może w przeciwnym wypadku bym z nim negocjował.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
fairytale 


Instrument/y: yamaha 4335g
Ustnik/i: Vincent Bach 1-1/2C

Posty: 20
Skąd: zielona góra
Wysłany: Wto 30 Cze, 2009 16:01   

mój tata jest muzykiem i zawsze marudzi, że nie może słuchać tego co ja wyczyniam z tym biednym instrumentem;D i każe mi grać.. w piwnicy;D ale właściwie nie jest źle, mam tam podłączony internet więc zawsze można nowe nutki znaleźć, odsłuchać coś i nie jest źle. teraz w lecie jest najlepiej, bo w ten upał tam jest tak chłodno ;p no gorzej w zimie , jak trzeba grać w kurtce i godzinę grać długie dźwięki żeby trąbka się cokolwiek rozgrzała;/
a jak nikogo nie ma to jasne że gram w domu, mieszkam w domu dwurodzinnym i moi sąsiedzi z góry nawet tak bardzo nie marudzą, ale oni włączają tv tak głośno że ja mogę oglądać bez fonii bo i tak wszystko słyszę ;DD . ;) chyba są przygłusi, więc im to nie przeszkadza. ale wiecie co, nawet jakby pozwalali mi grać w domu to nie jest tak swobodnie, np. jak próbuję improwizować albo grać nie klasykę jak zawsze, tylko jakieś solówki jazzowe ze słuchu, bo zaraz wszyscy komentują. juz chyba wolę moją piwnice .
 
     
Pablo 



Instrument/y: kornet Olds Ambassador trąbka Olds Ambassador
Ustnik/i: Dennis Wick 2B, Bach 1 CW

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 24
Skąd: z Czadu
Wysłany: Czw 02 Lip, 2009 16:41   

Na mnie sąsiedzi na szczęście się nie rzucają, ale znalazłem właśnie ekstremalny przypadek bardzo a propos:

http://wiadomosci.gazeta...._przed_sad.html
 
     
Miles_Fan 
poszukiwacz



Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C

Pomógł: 13 razy
Wiek: 30
Posty: 790
Skąd: spod stolycy
Wysłany: Czw 02 Lip, 2009 18:52   

znam ten przypadek. :| miałem podobnie, dlatego teraz mieszkam poza miastem. :twisted:
_________________
"Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."

Miles Davis

[Nauczyciel jest dla ucznie, nie odwrotnie!]
 
 
     
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Czw 02 Lip, 2009 19:10   

Pablo, pisałem nawet kiedyś o tym na forum ;) Fakt, ludzie potrafią być żałośni...
_________________

 
 
     
Salkaa 



Instrument/y: Trąbka MTP
Ustnik/i: Yamaha 11B4

Pomogła: 2 razy
Posty: 44
Skąd: Szydłowiec
Wysłany: Czw 02 Lip, 2009 20:09   

hmmm...po prostu nie znają się na prawdziwej muzyce :D :D
 
 
     
Pablo 



Instrument/y: kornet Olds Ambassador trąbka Olds Ambassador
Ustnik/i: Dennis Wick 2B, Bach 1 CW

Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 24
Skąd: z Czadu
Wysłany: Czw 02 Lip, 2009 23:21   

A to sorry, Havk, nie wiedziałem. Po prostu dzisiaj znalazłem to na gazeta.pl
Ale na szczęście nie wszyscy są tacy (sytuacja opisana w artykule to w ogóle jakieś ekstremum), np. moja koleżanka grała na wiolonczeli w bloku (wbrew pozorom nieźle się niesie) i nie miała problemów, a nawet sąsiedzi ją zaczepiali i pytali, co gra, bo takie ładne...
 
     
Immortal4ever 
Uwaga Dyslektyk



Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C

Pomógł: 66 razy
Wiek: 23
Posty: 1540
Skąd: Opole
Wysłany: Pią 03 Lip, 2009 08:10   

Pablo, są ludzie i parapety. I o tym należy pamiętać. To że grasz jednym sąsiadom totalnie powiewa i mają to gdzieś. Inni Ci pogratulują, powiedzą że ładnie ewentualnie poproszą o coś specjalnie dla nich (wtedy potrafi być wesoło) a inni Cię będą wyzywać, naślą na Ciebie policję, wytoczą Ci proces o nie wiadomo co.
Morał:
Najlepiej jest na wsi.
_________________
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: