Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Problemy z sąsiadami
havk 



Instrument/y: Yamaha 4335G
Ustnik/i: Stomvi 4C Marcinkiewicz 7-S

Pomógł: 53 razy
Wiek: 19
Posty: 1384
Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: Czw 20 Lip, 2006 10:35   

Ostatnio moja troche niezrównana psychicznie sąsiadka cos buczała choć mieszkam w domku jednordzinnym. Czy moze ona zgłosic na policje w ciągu dnia zakłócenia porządku?(chodzi mi casz w godzinach 10-20)?
_________________

 
 
     
Kamil 



Instrument/y: B&S 3137
Ustnik/i: Marcinkiewicz E17, JK 3C

Pomógł: 16 razy
Wiek: 24
Posty: 793
Skąd: Polska
Wysłany: Czw 20 Lip, 2006 12:38   

Jakbyś zorganizował dużą głośną imprezę to pewnie by Cię Straż Miejska upomniała, potem mandacik.. :P

Ale grania na trąbce chyba by nie zakwalifikowali do aż takiego zakłócania porządku... ;) Chociaż wszystko od nich zależy.. ;)
_________________
„Life is something like a trumpet. If you don't put anything in, you won't get anything out.”
 
     
trebacz 


Instrument/y: Holton Collegiate
Pomógł: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 48
Skąd: Poland
Wysłany: Sro 02 Sie, 2006 10:45   

Mnie też kiedyś wyzwał sąsiad z dołu, ale chyba był upity :) , ogólnie jak kiedyś grałem pieśni kościelne to facetka aż sie popłakała ze wzruszenia :) . Zdarza mi się często grać ok. 22-23. Wtedy kiedy mam tzw. natchnienie gry :)
_________________

 
     
mroziczek 



Pomogła: 4 razy
Wiek: 22
Posty: 81
Skąd: nowa ruda
Wysłany: Sro 02 Sie, 2006 14:48   

Spoko natchnienie natchnieniem, ale wychodzę z założenia, że nie każdy o tej godzinie ma natchnienie Cię słuchać. Ja osobiście uszkodziłabym sąsiada który po nocach mi trąbi, musisz mieć naprawdę wyrozumiałych sąsiadów :-) Pozdro
 
 
     
mkrol 
mkrol


Wiek: 23
Posty: 2
Skąd: Legnica
Wysłany: Sob 20 Sty, 2007 22:38   

Dobrze ze ktos poruszył ten temat. :grin: Ja osobiscie nie lubiie cwiczyc w domu (raz słyszałem wypowiedz z dołu "Cały czas k**** to samo", ale jak mam inaczej się rozgrywac, grac gamy, ćwizczyc??) Moim zdaniem wszyscy nasi sasiedzi powinni byc wyrozumiali, przeciez onie tez nie są tacy swięci. Wole cwiczyc w szkole, ale ze względu na brak czasu nie jest mozliwe zebym mógł codzinnie w niej przebywac... czasami nie ma nawet wolnych cwiczeniówek :neutral: Bardzo podziwiam mojego kolegę, który nie ma własnego instrumentu (gra na akoreonie guzikowym) i jest zmuszony do ciągłego przebywania w szkole, a nalezy nadminienic, ze jest najlepszym muzykiem w szkole, ale niestety nie ma go chyba czesto w domu, a szkolę tez zarywa....
_________________
Pozdro
 
 
     
yogi901 



Instrument/y: Selmer ConceptTT, Flug Yamaha 6310Z BobbyShew
Ustnik/i: Bach Corp. 1 1/4C, Bob Reeves 42 SV

Pomógł: 9 razy
Wiek: 21
Posty: 241
Skąd: okolice Krakowa
Wysłany: Nie 21 Sty, 2007 13:14   

Witam!
Ja mam to szczescie ze mieszkam w domku jednorodzinnym, a kolo mnie mieszkaja z jednej strony tacy mili panstwo co nic nigdy nie mowia :wink:, a z drugiej strony mieszka perkusista co dawniej gral po weselach...i oni nigdy(chyba) by zlego slowa nie powiedzieli ze gram, bo jak nie gralem przez pare dni bo mialem koncert za koncertem to sie dziwili ze: no pewnie wyjechal bo cos nie gra..:) no i tak mam fajnych sasiadow!:d
A co do grania w bloku to moj prof. mowil bo on sam mieszka w bloku ze jak ma jakis koncert albo chauturke to bierze trabe, wklada roztrab do szafy i gra.... ostatnio jak mialem takie natchnienie to gralem o 24 no i zeby nie pobudzic rodzicow i wszystkich to sprobowalem grac do szafy i normalnie nikt nic nie slyszal... Bardzo dobry sposob to jest!


Alem sie rozpisal :oops:
 
 
j.dudek90
     
Qba 


Instrument/y: Yamaha YTR4335
Ustnik/i: Schilke 17

Pomógł: 3 razy
Wiek: 22
Posty: 155
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Nie 21 Sty, 2007 14:43   

Ja znam jeszcze lepszy :P silent brass i gitara :P a tak oprocz tego to mozna tez grac pod koldra, tez nic nie slychac ;]
 
     
Bartek 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 32
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 08:11   

To widze,że gra na trąbce jest respektowana przez wiekszość sąsiadów.Ja nie mam takich problemów bo mieszkam w domku. Ja słyszałem kiedyś na próbie o gościu co mieszkał w bloku i miał zatargi z sąsiadami,że gra na jakimś dęciaku. Ten w rewanżu zaczoł przyprowadzać do siebie kolegów i grali fff. Tak wiec lepiej z nami nie zacznynać :wink:
_________________
Człowiek, który pracuje rękami to robotnik
Człowiek, który pracuje umysłem i rękami to rzemieślnik
Człowiek, który pracuje rękami umysłem i sercem to artysta
Człowiek, który gra na trąbce to Ja:)
 
     
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 19:42   

DO mnie kiedyś sąsiadka przyszła jak zaczynałem grać :D Pewnie wiecie jakie to były piękne dźwięki :lol: Powiedziałem jej, że od 6 do 22 mam prawo grać ;)
 
     
dampis 
Damian Pisarkiewicz


Instrument/y: żałosny stagg
Ustnik/i: V. Bach 2C

Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 37
Skąd: Piątek
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007 10:03   

olewajcie sąsiadów :twisted:
 
 
     
Fido 


Posty: 24
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007 16:44   

Cytat:
olewajcie sąsiadów
ja olewam ciepłym moczem :mrgreen: :mrgreen:
 
     
damalu 



Instrument/y: YTR 4335 GS
Ustnik/i: Vincent Bach 1 1/4 C

Pomogła: 10 razy
Wiek: 20
Posty: 490
Skąd: W-wa / Krk
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007 17:11   

no sąsiadów?? jak tak można ;( ... my z sąsiadką gramy razem :mrgreen: :razz:
_________________
"Muzyka jest twoim doświadczeniem,myślami i mądrością. Bez nich nie zagrasz dobrze." - Ch.Parker
 
     
dampis 
Damian Pisarkiewicz


Instrument/y: żałosny stagg
Ustnik/i: V. Bach 2C

Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 37
Skąd: Piątek
Wysłany: Czw 22 Lut, 2007 09:44   

najgożej to mają ci co mieszkają w bloku :lol:
 
 
     
tomko 



Instrument/y: Yamaha YTR2335
Pomógł: 15 razy
Wiek: 19
Posty: 228
Skąd: Północne Mazowsze
Wysłany: Pią 23 Lut, 2007 16:29   

Ja mam fajnie bo najblizszego sąsiada mam o 50m a poza tym prawie cała ich rodzinka gra w naszej orkiestrze :mrgreen: Ten sąsiad gra jeszcze na akordeonie i jak się zejdziemy ja oni i nasz ksiądz wikary z saksofonem to już wogóle idzie na sto dwa :mrgreen:
 
 
     
vincent 


Instrument/y: amati
Posty: 2
Skąd: tarnów
Wysłany: Wto 06 Mar, 2007 13:58   

no to widzę Tomko ze kapelke możesz szybko stworzyć:D a co do moich sąsiadów to jeden sie wyprowadził:D:D:P:P ale nie przez to że gram!!!! tylko za robotą pojechał. a drugi sąsiad to spokojna chłopina wiec jak gram sobie na trąbce to nie przeszkadza mu. znacznie gorzej jest jak zaczynam na perkusji grać!!! no ale jakoś musi wytrzymać:D:D:P
 
     
tomko 



Instrument/y: Yamaha YTR2335
Pomógł: 15 razy
Wiek: 19
Posty: 228
Skąd: Północne Mazowsze
Wysłany: Wto 06 Mar, 2007 18:04   

jak byśmy się zgrali to kto wie.... ale na razie pogrywamy tak sobie łatwe kawałki, ale w przyszłości, jak już będę naprawdę porządnie grać to może spróbujemy :mrgreen:
_________________
Trąbić każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej... ;)
 
 
     
Margerita 


Instrument/y: Amati
Wiek: 24
Posty: 8
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob 17 Mar, 2007 21:33   

ja na szczęście także mieszkam w domq jednorodzinnym i moge grac przy otwartym oknie, jak się coś nie podoba do mogą się sąsiedzi schować w domu, chociaż w mojej okolicy słyszeć coś takiego to coś niezwykłego, także raczej mają rozrywke niż czynnik stresogenny :grin:
 
 
     
reinevan 



Instrument/y: starocia :-D
Wiek: 22
Posty: 14
Skąd: zza winkla
Wysłany: Sob 09 Cze, 2007 10:33   

A ja mieszkam w bloku :mrgreen: I ostatnio okazało się że wszystkie sprawy z zakłócaniem ciszy ("no ile można grać") rozwiązuje butelka dobrego alkoholu przyniesiona dla miłego sąsiada :wink: proste? wymaga jednak trochę € na koncie bo to nie może być wino patykiem pisane :grin:
_________________
Viva la vida!!!
Orkiestra dęta tłuszcz - http://orkiestratluszcz.republika.pl/
 
 
     
leśniczka 
I love Off-Topic :D



Instrument/y: sygnałówkę:D
Wiek: 21
Posty: 34
Skąd: Wierzbowa - Głogów
Wysłany: Nie 10 Cze, 2007 14:51   

ja tam nie mam problemów... jak zaczynam grać na sygnałówce na wsi to się aż wszystkie dzieciaki zlatują :grin: a jak pójdę do sklepu to każdy chwali mnie że fajnie gram i wszyscy mnie w ogóle chwalą :smile: no ale nie wszyscy mieszkają w przyjaznej wsi...
_________________
"Cognosce te ipsum "
 
 
     
blachacz 


Instrument/y: Yamaha YTR4335
Posty: 4
Skąd: POLAND
Wysłany: Pon 11 Cze, 2007 18:21   

Miałem takie problemy również.Skończyło to się moją przeprowadzką do domu jednorodzinnego i mojej rodziny.Oczywiście nie tylko przez to się przeprowadziłem.
Gdy mieszkałem w bloku i zacząłem grać koło 13 to najpierw piętro wyżej ,,sąsiadka" zaczęła odbijać piłką do kosza a na dole ,,sąsiad" zaczął walić po kaloryferach. Skończyło się to tak że ograniczyli mnie do godz 15 do tej godz mogłem tylko grać, lecz ja musiałem ćwiczyć coraz więcej.Gdy teraz mieszkam w domu jednorodzinnym mam święty spokój gram przy otwartym oknie różne ćwiczenia wargowe i nikt nic się nie burzy. Pozdro
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: