Instrument/y: jakiś szajs ze szkoły :P
Posty: 9 Skąd: PL
Wysłany: Wto 19 Cze, 2007 13:15
Ja jak gram to sąsiedzi chyba nie słyszą (nie mają uwag)
Mieszkam w domu jednorodzinnym
Mam miłych też sąsiadów :-)
Pamiętam jak raz w szkole podstawowej grałem to ludzi się zleciało :grin:
ja problemow nie mam(czyzby sie komus moja gra podobala?)... mieszkam w takim malym bloku, a gdy jest soistra to jest tak: raz ona pianino, zaraz po niej ja trąbka
sasiedzi jakos to wytrzymuja
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 24 Cze, 2007 20:26
J mieszkam w domku jednorodzinnym ale na wsi...tak więc jak zacząłem grać to trzy okoliczne wioski o tym wiedziały...ale nikt się nie czepiał...raz sąsiad myślał ze gdzieś jest polowanie ale to inna bajka...
Na początku ojciec sie irytował wiec musiałem migrować do stodoły ale później przywykł :grin:
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Na sąsiadów jest bardzo prosta metoda.
"mam czas od 6.00 do 22.00 proszę mi nie przeszkadzać"
Tak jest w prawie i możesz sobie orkiestrę w bloku trzymać a i tak nikt Tobie nic nie może zrobić. Chyba ze jesteś grzecznym sąsiadem i nie chcesz się narazić.
_________________ Przyjaciel nigdy nie powinien zbyt wysoko oceniać naszych zalet a wróg powinien przeceniać nasze wady.
jak zawsze gram na dworze to mój brat przeważnie siedzi pod sklepem z kumplami (to jest jakieś z 150 m od mojego podwórka) i jak przychodzi do domu to tylko się skarży że każdy się go pyta kto to tak trąbi a on tylko odpowiada: .....nie wiem
a tak to nie mam z nim problemu :grin:
ciekawa jestem po kim ja to zamiłowanie odziedziczyłam :grin:
nikt u mnie w rodzinie nie gra na żadnym instrumencie tylko... sąsiad z dołu grał w orkiestrze na trąbce, akordeonie, organach... o kurde :grin:
Instrument/y: Stomvi Forte
Wiek: 21 Posty: 86 Skąd: Iława
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 09:15
Ta ... , skąd my to znamy :grin:
A do tematu :
Ja pierwsze spory z sąsiadami miałem łagodne, (jak przeżyli jak grałem na perkusji to i przeżyli jak grałem na trąbce). w późniejszych okresach już niestety życzyli sobie koncertów :cool: i musiałem im grać :smile:
_________________ Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się blask Trąbki .
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Czw 26 Lip, 2007 09:21
To i tak miałeś nieźle...
Jak jak już wspominałem mieszkam na wsi...a to sprzyja grze na świeżym powietrzu...
No i z tego powodu miałem niezłe cyrki...Mój najbliższy sąsiad jakoś to przeżył...ale jak wychodziłem na dwór zagrać sobie coś to od razu wiedziała o tym cała okolica...jednym się to podobało bardziej a innym mniej... :wink: ...no cóż takie realia...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum