Posiadam w domu używaną trąbkę roy benson tr-101. Zakupiłem ją w 2008r i grałem na niej przez 1,5 roku. Potem trąbka leżała w futerale. Co miesiąc przegrywałem na niej kilka utworów lub też pożyczałem koledze.
Postanowiłem ją sprzedać, bo nie ma sensu by się u mnie marnowała.
Trąbka jak na swą "klasę" trzyma się dobrze, małe korozje lakieru przy klapie wodnej.
Posiada 2 wgniecenia z czego 1 małe a drugie troszkę większe na łuku. Pokazane są na obrazkach.
Zgubiłem kiedyś śrubkę od uchwytu na palec, i zamiast oryginału wstawiłem od trąbki stagg.
Wszystkie rurki się wysuwają.
Jeśli potrzebujecie więcej informacji proszę napisać w postach
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 28 Paź, 2011 21:11
Nowa taka trąbka kosztuje w granicy 800 zł (w zależności od sklepu). Z racji tego, że twoja ma trochę wgniot, to wołać za nią więcej niż 400 zł nie wypada. Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Mój nauczyciel sprzedawał z miesiąc temu trąbkę tr-101 (jednej z uczennic). Trąbka miala 1,5 roku, jej stan był bardzo dobry. Chcial za nią 500zł. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że jesi weźmiesz 300 zeta to już będzie sukces. Te trąbki jak ktos z forumowiczow nazwał to jednorazówki. Ktoś jak zaczyna przygodę z trąbką to abo kupi nową (600-800zł), albo tak jak ja po namowach kolegów z forum starszą - używaną . Moja Yamaha 2320 przypuszczam, że ma ponad 20 lat, ja jestem z niej zadowolony i sądzę że wystarczy na 2-3 lata. A to, że trochę lakier poschodził - moim zdaniem to jest jakiś urok. W każdym razie powodzenia, życzę jak najlepiej. Serio.
_________________ NIGDY NIE JEDZ ŻÓŁTEGO ŚNIEGU!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum