Witam no postanowiłem się pochwalić że mam w orkiestrze 2 a nawet 3 wirtuozów . Ten temat nie pasuje do żadnego z działów ale pokazuje możliwości moich kolegów z orkiestry kiedy są kompletnie zalani. Zapraszam do oglądania http://www.youtube.com/watch?v=IOH1ly5e4GU
Wyłączyłęm to po 15 sekundach z przewijaniem... Tego nie da się słuchać. Dzikie dźwięki, jakieś rozjazdy. Widziałem, ze ktoś chciał skończyć tą męczanię zrzuceniem nut, ale nie pomogło... Ja jestem zmieszany po tym.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009 17:34
No dobra zrobiliście im dowcip...ok. superprodukcja jakich mało. Tylko pytanie czy wiedzą że są na YT i czy wiedzą że mają taką reklamę?
Co do poziomu a raczej jego braku to się nie wypowiem.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009 18:44
najważniejszą rzecz wykonali: równo zaczęli i równo skończyli. a resztę okryjmy milczeniem...
waglik, to nie jest TROCHĘ wstyd
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009 19:11
Immortal4ever napisał/a:
Miles_Fan napisał/a:
waglik, to nie jest TROCHĘ wstyd
Najlepszy komentarz i recenzja tejże superprodukcji. Szkoda że rozdali już maliny...
a tam. bądźmy kreatywni. dajmy chłopakom Supermaliny.
a na serio - smutny przykład przecenienia możliwości picia. z drugiej strony, skoro tak grają zalani, to jak na trzeźwo?
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Dla mnie gorsze niz to jak zagrali jest to, ze dali to YT i waglik zalozyl ten nieszczesny temat. Mowcie co chcecie, impreza, chwila szalenstwa, wyglupy... Dla mnie trzeba miec poziom ambicji ponizej zera, to tyle.
_________________ Jeśli okazałem się pomocny kliknij
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009 20:34
adam113, ale PO CO grać w rzeczonym stanie?
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009 20:44
Słuszne pytanie. Ale grać jak grać. W rzeczonym stanie nie wszystko jest pod naszą kontrolą i zawsze występuje kilka wersji wydarzeń. Ja się pytam po co to kręcić? Rozumiem że jest śmiesznie itd. Jednak z drugiej strony to się nadaje na materiał edukacyjny... Ot taka mała przestroga.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009 22:15
Wiesz niewinne wygłupy swoją drogą ale połączenie wypitej osoby z trąbką, puzonem czy innym instrumentem dętym wystawia nie najlepszą opinię nam muzykom. A jak jeszcze są to powiedzmy muzycy jakiś małych orkiestr dętych przy OSP... Rozumiem że patologie, dewiacje i inne takie się zdarzają w środowisku ale należałoby je chyba jakoś piętnować niż pokazywać wszystkim wokoło?
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Pon 23 Lut, 2009 14:00
słuszna uwaga, Immortal. poza tym na takim występie może być ktoś znaczący (dla naszej kariery) i co wtedy?
przez takie "wygłupy" mamy skojarzenie "Muzyk-alkoholik", tudzież "Jazzman-alkoholik".[/b]
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
a na serio - smutny przykład przecenienia możliwości picia. z drugiej strony, skoro tak grają zalani, to jak na trzeźwo?
_________________
jeden jest po PSM (ten na trąbce) a drugi gra tylko w orkiestrze ale gra twardo od chyba z 10 lat chyba nawet więcej a ten po PSM z 15 także są mistrzami w swoim fachu i prowadzą zawsze swój skład tak jak należy. Chcieli pokazać czego NIE należy robić po pijaku...
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 14:28
Co do filmu już więcej nie napisze, ale powiem że wiele osób których znam nie lubi grać bez alkoholu i wolą grać
z nim ;D Może coś w tym jest, ja nie polecam podczas grania koncertu solo, lub na przeglądach. Mi granie po alkoholu kojarzy się głownie ze wstydem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum