Słuchajcie mam taki problem
Jakiś miesiąc temu zacząłem naukę gry na trąbce.
Uczę się obecnie na standardowym ustniku w rozmiarze 7c.
I mam taki problem na początku mi to nie przeszkadzało albo nie byłem tego świadomy że usta jakby wypadają mi z tego ustnika no i w konsekwencji nie jestem w stanie kontrolować tego co z siebie wydobywam.
Jak umieszczę usta głęboko w ustniku to ładny dźwięk i lekko nawet wychodzi ale np po zagraniu gamy usta zaczyna mi się wyślizgiwać.
Granie w końcu powinno przynosić przyjemność a nie frustrację.
Rozmawiałem z nauczycielem i powiedział że na początek 7c będzie dobry. i Tak się teraz zastanawiam czy to ja źle ustnik przykładam czy jest on za mały a może coś innego?
Proszę o jakąś odpowiedź, bo już od jakichś 3 -4 dni nie potrafię sobie z tym poradzić i nie mogę nic zagrać.
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 20 Mar, 2011 22:09
No to w tym jest problem. Proponuje Ci przestawić się na grę na suchych ustach. Nie oblizuj warg jak przykładasz ustnik, usta muszą być totalnie suche - mam na myśli tą część ust (zewnętrzną) do której przylega ustnik. Między ustami może być minimalnie zwilżone.
Jeżeli chodzi o ustnik to osobiście uważam, że jest on za mały (nie pozwala na rozwinięcie pełnego brzmienia), ale na pewno nie jest on powodem wypadania ust z ustnika. Proponowałbym Ci ustnik 3C lub maksymalnie 5C. Zrobisz jak zechcesz. Pozdrawiam
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Rozumiem.
Ale słuchaj ja ich nie nawilżam specjalnie podejrzewam że to para wodna z wydychanego ciepłego powietrza się na nich skrapla i dlatego robią mokre.
a to może być trochę nie wygodne ocierać usta żeby były suche co 4 takty np
Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4
Pomógł: 60 razy Wiek: 33 Posty: 566 Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 20 Mar, 2011 22:21
Muszę Ci powiedzieć, że ja osobiście przeżyłem zmianę z mokrego zadęcia na suche. Zmiana dała mi same korzyści. Jak gram to nie mam takiego problemu, że usta robią się aż tak mokre, że powodują wyślizgiwanie się ust. Chociaż teraz jak sięgam pamięcią to przypominam sobie, że pierwsze tygodnie po zmianie zadęcia na suche rzeczywiście między wargami robiło się trochę mokro, ale nigdy na tyle, żeby przerywać grę. Po prostu wtedy gdy miałem dłuższą pauzę lekko wycierałem usta i grałem dalej. Do dzisiaj tak się nie raz zdarza, np. jak język musi więcej pracować niż normalnie, że muszę usta wytrzeć w przerwie, ale powtarzam nigdy nie jest tej śliny tyle, żeby uniemożliwiała grę.
Jeżeli chodzi o parę wodną to skrapla się ona w trąbce, a nie w ustach. Jeżeli masz mokre usta to jest to na pewno ślina, któą prawdopodobnie za dużo wyrzucasz podczas gry. Spróbuj to ograniczyć, mniej pluć, a więcej dmuchać i może się uda.
_________________ Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est Wyróżniony w konkursie Mottywator
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum