Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 21:16 ratunku pomocy jaką trąbe kupic mam 3 dni na decyzje
Witam mam dostac trabke do 2500zl prosze mi pomuc jaka mam sobie wybrac bo nie mam pojecia chce sie wziasc za nauke gry na tym instrumecie aha jestem z Krakowa gdzie ja mam tu kupic
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 21:36
To ja powiem ratunku również i, że na forum jest mnóstwo podobnych tematów i wystarczy poszukać.
Wejdź w dział Sprzęt -> Instrumenty i na pewno coś znajdziesz .
Wystarczy chcieć, a jeżeli nie chce Ci się szukać to trudno.
Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 178 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 21:40
Ja powiem tylko że w 3 dni to chyba nie ma sensu chyba że będziesz miał profesjonaliste przy sobie i powie ci co i jak i wypróbuje tyle w tym temacie pozdrawiam:)
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 21:46
dokładnie. ja moją wybierałem dwa, ale miałem dokładnie sprecyzowane wymagania.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 178 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 21:57
Interesuje cię nowy czy używany instrument?Jeśli jesteś z Krakowa skocz na Dunajewskiego koło Basztowej i może coś tam kupisz duży sklep i wybór jako taki jest:) a jak nie to do Jarmuły jest mikołajkowa promocja spójrz sam http://www.jarmulamusic.com.pl/ myśle że jakoś pomogłem pozdrawiam życze dobrego wyboru:)
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 21:57
Właśnie, ciężko będzie wybrać trąbkę w ciągu trzech dni, jeżeli nic o nich nie "kumasz". Ale jak już będziesz wiedział jaką firmę to dasz sobie radę, wiadomo - najwyższy model zawsze. Oczywiście w tej kwocie. Zgodzę się z Devilem_inside, bierz jakiś wysoki model Schagerla lub Yamahy i nówkę oczywiście .
Instrument/y: Schilke s32
Ustnik/i: 3c,5c,7c Vincent Bach corp
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 178 Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 22:02
Dlaczego nówke, oczywiście za te pieniądze też może miec nie byle jaki sprzęt używany, taki mały przykład za 2500 będzie miał nówke Yamaha 4 albo używaną Yamahe 6 a róznica jest niebagatelna:)
Instrument/y: B&S 535 S
Ustnik/i: B&S 7C i Arnolds & Sons 3C
Pomógł: 5 razy Wiek: 16 Posty: 409 Skąd: Ciechocinek
Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 22:29
No może tak, ale początkującym polecam zawsze "nówkę" bo jest pewniej. No i np. po co mu na początek nauki Yamaha 6 ?
Jeżeli (raczej) sam nie będzie odczuwał dużej różnicy w grze i wydaje mi się, że na początku mojej styczności z instrumentami lepiej grało się na "nówkach" .
...Yamaha 6 raczej za droga. A za cenę 2500 zł - według mnie na rynku najlepszy jest schagerl. Są oczywiście różne marki i pewnie każdy z forumowiczów będzie typował za swoim ulubieńcem....... W swojej 13-letniej przygodzie w grze na trąbce próbowałem różnych marek i z doświadczenia jak najbardziej polecam Schagerla.
Gdybyś potrzebował to tutaj masz stronkę co i jak: http://www.schagerl.pl/academika/index.html Zagadaj z przedstawicielem tej firmy, na pewno pomoże. Jeśli ja miałbym się zdecydować to tylko na schagerla, ale to twój wybór.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: B -Schagerl Penelope Gold C- Stomvi Titanium Pomógł: 10 razy Posty: 104 Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 15:34
schutze napisał/a:
No może tak, ale początkującym polecam zawsze "nówkę" bo jest pewniej. No i np. po co mu na początek nauki Yamaha 6 ?
Jeżeli (raczej) sam nie będzie odczuwał dużej różnicy w grze i wydaje mi się, że na początku mojej styczności z instrumentami lepiej grało się na "nówkach" .
Zupełnie odcinając wszystko od jakiejkolwiek osoby!! !! !! OCENIAM ZACHOWANIE ! zeby nie było ze kogoś atakuje tylko po prostu stwierdzam fakt żę :
Jak dla mnie totalny brak odpowiedzialności i może tak powiem delikatnie " obycia z instrumentami"
1) NOWY instrument jest złym pomysłem z wielu na prawdę powodów, ale napisze tylko kilka ( stracenie zapału do nauki, nowy instrument wymaga odpowiedniego rozegrania -możliwość zniszczenia nowego dobrego instrumentu, do nowego instrumentu dmucha sie zupełnie inaczej, nawet powiem trudniej niz do nowego, gdyż alikwoty nie są jeszcze "osadzone i wystrojone"
2) I co by było jezeli nasz kolega, poszedłby za Twoją fantastyczną radą i zamiast kupic Yamahe 6 używaną, kupiłby 4 NOWĄ!?
Ludzie dajcie spokój. Jak ktos pisze posta który jest ważny to moze niech wypowiedzą sie osoby które mają o tym pojecie.
A nie osoby które grają rok albo dwa. I maja taka a taką trąbke i stwierdzają ze Tak ! kup taki instrument..
W tym momencie jestem jak najbardziej za wprowadzeniem jakiejś specjalnej rangi dla osob mającej jakieś pojecie o muzyce, grze, edukacji itd.. ( Devil, Brass Coach itd. ) osoby które wiedzą cos wiecej niz przewiduje program nauki gry w I czy II stopniu.
Przepraszam za taki off top. ale jakos odczułem taką wewnetrzną potrzebe
WERSJA A
Skoro ten termin jest rzeczywiscie nieublagalny. to coz - trzeba brać co bedzie. Chyba ze mozesz poczekać to wtedy mozna sie spokojnie rozejrzeć.
Co CI moge powiedzieć jezeli uda sie ząłatwić do tego czasu Schagerla. ( np od p. Gaudyna ) to bierz w ciemno. Te modele mimo ze "uczniowskie" są na prawdę dobre. Yamaha 4-6. co wezmiesz bedzie dobrze. Kupując 4 mozesz zostawic czesc pieniedzy i kupić ustnik
Jest jeszcze kilka innych firm - ale nie wiem jak to gada ( moze ktos grał to sie wypowie ) Getzen, Bach tr xxx .
Najlepiej przejdz sie do szkół muzycznych w krk i popytaj co i jak. Mozesz też zachaczyć o Akademie i tam popytać trębaczy - czy nie ma cos do kupienioa. A jezeli nie to pozostaje nowy instrument - najlepiej schagerl, ew Yamaha 4.
WERSJA B
Zeby zacząc sie uczyć grać nie potrzeba własnego instrumentu, mozna na prawde wypożyczyć skądś trąbke, ustnik i zaczać nauke. A poczatkowe pieniądze przeznaczyc na kilka lekcji u kogos kto umie dobrze wyjasnic wszystko. Potem jak juz troche rozegrasz usta dopasować sobie jakis ustnik fajny, i grać na jakiejś zwykłej trąbce. A instrument kupic dopiero gdy nabierzesz troche wprawy itd. i najważniesze- stwierdzisz "TAK bede grał
"
pozdrawiam
no w tej cenie mozna jeszcze pomyśleć nad getzenem 300... jesli chodzi o nowe instrumenty; chociaz proponował bym używke.... bo jest przedmuchana i lżej sie gra szczególnie na początku i po co ma sobie od początku ją źle rozegrać..... później zawsze bedzie problem z intonacją.... polecam używany instrument ale pod okiem dobrego specjalisty a co do marek to tak jak koledzy juz mowili yamaha 6 lub 5, moze schagerl 1000, lub nawet jak sie poszczęści to schagerl superior
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pon 16 Lis, 2009 17:07
Do 2500 zł proponowałbym chyba coś pomiędzy używaną 6 yamahy i Holtonem ST550, jeśli chodzi o moje typy. Dlaczego holton? Trąba ta nie jest ciężka do "oswojenia" - ma lekki dźwięk, dmucha się w nią lekko, wszysytko wchodzi bez większego wysiłku, przynajmniej w moich odczuciach. Yamahy serii 6 (poza modelem 6345H, który ma Large Bore) są trąbkami lekkimi, w których dźwięki lekko się odzywają. Poza tym trąby te są robione w japonii, nie to co NOWA yamaha serii 4 - jest już w całości produkowana w Chinach. Zagadzam się z Michałem - nie byłbym tak ochoczo nastawiony do nowych instrumentów - jak już wspomniał, blacha nie jest rozegrana, poszczególne alikwoty nie są jeszcze odpowiednio rozegrane, ba, nawet nie zaczęto ich rozgrywać. Łatwo w takim instrumencie popsuć intonację i go najnormalniej w świecie "zadmuchać". Jednak jeśli już ktoś się upiera o nowy instrument, warto zainwestować w jakiegoś Getzena serii 300, Schagerla 1000 i 420 bądź jakiegoś niższego B&Sa (435, 535L). Pozdrawiam
Wielkie dzieki wszystkim nie sadzilem ze az tylu ludzikow sie wypowie mam nadzieje ze kiedys ja bede mugl sie wypowiedziec ale jeszcze duuuuuzo czasu uplynie poadrawiam i jeszcze raz dzieki
To może zmienimy bieg tematu na używana czy nówka? heh
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 10:13
Taki motyw już się gdzieś przewijał... Ale ja również nie jestem zwolennikiem kupowania nowego sprzętu dla początkujących. Zdecydowanie polecam używane trąbki...
Ale jak już mus to mus... Za 2500... Schagerl albo Getzen. Nic innego na chwilę obecną nie przychodzi mi do głowy. Yamahę odradzam... Ostatnio im spadła jakość wykonania.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Selmer Concept TT, stary Polmuz :)
Ustnik/i: Vincent Bach Corp. 1 1/4 C
Pomógł: 13 razy Wiek: 30 Posty: 790 Skąd: spod stolycy
Wysłany: Wto 17 Lis, 2009 15:34
chyba że starą używkę. ja naście lat temu kupiłem używaną Yamahę 232, to była moja pierwsza trąbka, bardzo dobrze mi się na niej grało. w porównaniu z nowym Bachem 700... nie noe, nie ma porównania, zdecydowanie na korzyść Yamahy.
popieram, lepiej kupić nawet roczną, ale już dobrze rozegraną przez fachowca. jak się nie wie, jak grać, można tylko dobry instrument zepsuć.
_________________ "Lubię czysty, nienacechowany dźwięk, jak czysty dźwięk bez nadmiaru tremolo i nie nazbyt dużo basu. Tylko dokładnie pośrodku. Gdy nie mogę uzyskać tego dźwięku, nie mogę w ogóle grać."
Jak ja kupowałem moją Yamahę 10 lat temu to nikt mi nie powiedział że istnieje coś takiego jak umiejętne rozegranie trąbki ...hehe... Dowiedziałem się dopiero z czasem gry i nauki w szkole muzycznej. Na szczęście w Ist. miałem bardzo dobrego nauczyciela który mną dobrze pokierował i za to dzisiaj nie mam czego żałować. Jeżeli ktoś ma u boku wsparcie ( jakiegoś nauczyciela) to czemu nie trąbka nówka? Gorzej jeżeli ktoś zaczyna samemu kombinować to dużo może namieszać i popsuć. W sumie ja jestem takiego zdania: Żeby nauczyć się grać na trąbce przynajmniej na poziomie porządnie podstawowym to niestety trzeba mieć nauczyciela - ale to już inny temat.
_________________ "Jego dżwięk jest pełen słodyczy i piękna, a ponieważ doskonałe piękno jest nieosiągalne, zatem jest też pełen smutku." ...cytat z wypowiedzi Boba Brookmeyera na temat trąbki Wheelera.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum