Trumpeters.pl



Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
RATUNKU!! PROBLEM Z DRGANIEM UST!!
michalkedzior 
trębacz


Instrument/y: trąbka schagerl academica serie
Ustnik/i: Schilke 17D4

Wiek: 21
Posty: 4
Skąd: Roczyny
Wysłany: Nie 25 Gru, 2011 14:20   RATUNKU!! PROBLEM Z DRGANIEM UST!!

witam. gram juz od 9 lat na trabce a mam 19 lat i nigdy nie miałem podobnego problemu.a mianowicie podczas grania zaczęły pojawiac mi sie przydzwięki tzn gram g1oczywiscie to w obrebie całej skali od fis małego do c3) a na ustach czuje ze drga mi jakby inna czesc ust i wydowywa sie taki :right: szelest( piach) :left: ,odczuwam to tak ze jakby połowa ust w ustniku drgała dobrze a truga nieco mniejsza czesc samoczynnie i bez mojej ingerencji dragała. pomózcie prosze! nie wiem co mam zrobic. w tym roku miałem isc na studia muzyczne a tu takie problemy. straciłem skale ,kondycje i barwe dzwieku,a cwiczyłem wszystko normalnym schematem. rozgrzewka potem odpowiednia przerwa i dopiero jakis cwiczenia na rozruch. robiłem 2 tygodnie przerwy juz dwa razy ale to nic nie pomogło! czy to moze byc zerwanie miesnia ust?!!! za szczera pomoc serdecznie z góry dziękuje. nie jestem amatorem ,ale sam nie umiem sobie dać rady, robiłem masaże ,brałem witaminy,nacierałem specjalnymi maściami,grałem wszystko piano ale to nic nie pomogło,nawet sie modliłem....heh. :( :( RATUNKU!!!
 
     
karol8 



Instrument/y: Kuhnl & Hoyer TOPLINE G
Ustnik/i: Shilke 20

Pomógł: 1 raz
Posty: 121
Skąd: 00
Wysłany: Nie 25 Gru, 2011 14:35   

Witaj. Ja mam przemęczone kąciki ust, które także mi pulsują, chociaż teraz wszystko się powoli stabilizuje...
Poczytaj mój temat http://www.trumpeters.pl/zerwanie-ust-vt5022.htm Może to coś w tym stylu. Na dole masz filmik, który obrazuje mój problem.

Najwidoczniej masz przemęczone mięśnie ust. Pozdrawiam.
 
 
     
Devil_inside 



Instrument/y: Bach Stradivarius 43,Yamaha,Courtois,Schagerl
Ustnik/i: Laskey 70MC i kilka innych

Pomógł: 78 razy
Wiek: 25
Posty: 1280
Skąd: Wałbrzych/Wro/Wawa
Wysłany: Nie 25 Gru, 2011 16:57   

Przydźwięki pojawiają się często przy złym złożeniu warg. Czyli szczelina pomiędzy wargami jest za duża, bądź za mała. Polecam sprawdzenie przyłożenia na rancie/ringu.
_________________
Ćwiczyć!! Nie gadać!! ;)
 
 
     
Damian Ruskowiak 
De-eR



Instrument/y: Bach Stradivarius 180 37 G (ML), Flugelhorn
Ustnik/i: Bach Megatone 1 1/2C , Bach 2 1/2C, JK 5B FL

Pomógł: 179 razy
Wiek: 30
Posty: 1395
Skąd: MIEJSKA GÓRKA - WLKP
Wysłany: Nie 25 Gru, 2011 20:26   

michalkedzior, Devil_inside ma rację - przyczyną przydźwięków jest podwójne drganie warg czyli masz je źle ułożone. Z drugiej jednak strony czytając twój post, że nigdy takiego czegoś nie miałeś to upatrywałbym przyczyny w przemęczeniu buzi. Robiłeś przerwy i nic one Tobie nie dały ale zastanów się dlaczego nic nie dały ? Ja przed moim II recitalem dyplomowym zgrałem buzię gdyż (jak każdy przecież) chciałem aby była kondycja, skala, aby zagrać na max możliwości. Przećwiczyłem buzię i doprowadziłem do odwrotnego skutku. Wtedy przerwa była zbawienna. Wystarczyły 3-4 dni. Więc dlaczego dla mnie przerwa była zbawienna, a Tobie nic nie dał 2-tygodniowy odpoczynek ?

Przemyśl parę spraw i odpowiedz na te pytania:
1. Czy rzeczywiście odstawiłeś trąbkę na 2 tygodnie ? Bez totalnego grania nawet na ustniku, ustach ?
2. Jak skończyłeś przerwę jak zacząłeś ćwiczyć ? co ćwiczyłeś ? w jakich proporcjach ?

Polecam temat http://www.trumpeters.pl/...acza-vt4008.htm jest tam parę moich przemyśleń.
Wkleję moje słowa z innego postu:
Obmyśl sobie ćwiczenia codzienne tylko dla siebie i graj je przez rok bez względu na to czy gra się dobrze danego dnia czy źle. Takie ćwiczenie zaowocuje. Zmiana ćwiczeń co dzień lub dwa dni nic nie daje. Uwierz. Musisz mieć bazę ćwiczeń, które danego dnia w zależności od kondycji możesz zawsze rozbudować o inne, ale szkielet pozostaje niezmienny. W końcu te ćwiczenia staną się Twoimi codziennymi.

Wracając do tematu: uważam, że jeśli nie pomogła Tobie przerwa to nie jest wina w przerwie bo mięśnie na pewno odpoczęły tylko w tym, że po przerwie zacząłeś je od razu "katować" zamiast powoli przygotowywać do coraz większego wysiłku. Po przerwie musisz zacząć delikatnie ćwiczyć - początkowa gra na ustniku musi być masażem dla buzi, a nie katowaniem. Następnie dodajesz ćwiczenia i co ważne MUSISZ ROBIĆ DUŻO PRZERW PODCZAS ĆWICZENIA. Mięśnie nie nabierają siły podczas grania ale w przerwach między ćwiczeniem i to musisz uznać za bardzo ważny element do nauczenia się. Z graniem jak z jedzeniem - lepiej odejść od stołu nienajedzonym niż przejedzonym. Identycznie jest z trąbką. Także proponuję znów przerwę w grze i mądre rozpoczęcie ćwiczeń. Ćwicz początkowe ćwiczenia z Arbana, gamy - ale nie wspinaj się za wysoko. Ma grać się Tobie lekko i swobodnie. Jeśli takie odczucie osiągniesz - ćwicz dalej, a wszystko powoli wróci do normy. Potwierdzam słowa mojego profesora, że granie na trąbce jest zadaniem dla osób inteligentnych - więc obserwuj siebie, wyciągaj wniosku i powoli idź do celu. Na fali trudno być cały czas więc czas gdy się z niej spadnie powinien być owocny w przemyślenia: gdzie jest błąd, co robię nie tak, co mi pomaga, jakie ćwiczenia grać. Do tego gorąco namawiam :)
_________________
"...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
 
     
Michał Koniarski 
actrumpeter



Instrument/y: Antoine Courtois EVOLUTION IV
Ustnik/i: Stomvi Combi System nr 4

Pomógł: 74 razy
Wiek: 35
Posty: 580
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 25 Gru, 2011 21:29   

michalkedzior, tak na odległość jest bardzo trudno zdiagnozować Twój problem nie mniej jednak żeby trafniej ocenić sytuację musisz jeszcze dokładniej opisać problem, mam tu na myśli dokładniejszy opis tego co się dzieje z Twoimi wargami. Co to znaczy, że połowa wargi drga, a ta druga część samoczynnie. Czy mam przez to rozumieć, że jedna warga drga jak chcesz, a druga sama, czy może jeszcze inaczej?

Jeżeli piszesz, że te przydźwięki to "szelest, piach" to mi to bardziej kojarzy się z szumem, a nie z przydźwiękiem. Przydźwięk jest wtedy kiedy dźwięk się rozdwaja (np. charczy). Jeżeli więc jest to szum to nie wiem czy przerwa coś Ci tu da. Wydaje mi się, że masz problem z wibracja warg, ale w takim znaczeniu, że jest ona za mała. Szum w dźwięku w większości przypadków spowodowany jest złą (lub niepełną) wibracją warg. Sprawdź czy obie wargi drgają, czy drgają tak samo i w końcu czy masz możliwość zwiększenia tej wibracji. Spróbuj więcej pograć na samych wargach, ale na dobrym układzie ust (tak jak do ustnika). Tak jak koledzy wyżej pisali sprawdź szerokość szczeliny - pograj jeden dźwięk i poszukaj gdzie wibracja jest pełniejsza, bardziej kontrolowana przez Ciebie, no i gdzie dźwięk lepiej brzmi. Możesz też pograć takie ćwiczenie:
- przyłóż usta do trąbki (z ustnikiem)
- weź oddech i zacznij dmuchać samym powietrzem
- po kilku sekundach (2-3) spróbuj rozwibrować wargi (bez użycia języka) tak aby powstał dźwięk
- podczas wykonywania ćwiczenia zwróć uwagę gdzie pojawia się wibracja na wargach i czy wargi odpalają równocześnie
- spróbuj uzyskać tą wibrację przy następnym dźwięku od razu, bez powietrza na początku dźwięku i również bez języka
To ćwiczenie pomoże Ci bardziej uświadomić sobie kwestię wibracji ust i może wtedy coś zauważysz co pomoże w dalszym rozwiązaniu problemu. Powodzenia i głowa do góry. ;)
P.S.
Mamy zimę. Na mrozie usta często pierzchną i puchną. Wibracja wargi przez to również się zmienia. Może tu leży problem. Musisz zwrócić uwagę na dokładniejsze rozgrywanie się. Nie graj zbyt szybko rzeczy, które wymagają od ust większej pracy. Być może to robisz, ale jak wyżej pisałem na odległość trudno dokładnie stwierdzić co jest nie tak.
_________________
Nie jest ważne co grasz, ale jak grasz. Kiksare humanum est :)
Wyróżniony w konkursie Mottywator
 
     
michalkedzior 
trębacz


Instrument/y: trąbka schagerl academica serie
Ustnik/i: Schilke 17D4

Wiek: 21
Posty: 4
Skąd: Roczyny
Wysłany: Pon 26 Gru, 2011 13:35   

Michale Koniarski. wiec sprawa wyglada tak,ze schemat cwiczen miałem od zawsze.ja za najproawdopodobniejsza przyczyne uwazam przegranie no ale w takim razie dlaczego to trwa juz 5 miesiecy? te przydzwieki pojawiły sie najpierw przy dynamice piano,potem obcieło mi skale i nawet zadne forte nie wudzodziło,zmieniłem schemat na delikatniejszy ale to jeszce bardziej pogorszyło sprawe,jak narazie cwicze na samym ustniku dzwiek g1 i połtonami w toł glissy o kwine.. raz usłyszałem grajac dzwiek g1 kwinte z tego przydzwiku i dzwieku g1. wiec trudno mi powiedziec czy to z przegrania czy moze jakies uszkodzenia ust.
 
     
michalkedzior 
trębacz


Instrument/y: trąbka schagerl academica serie
Ustnik/i: Schilke 17D4

Wiek: 21
Posty: 4
Skąd: Roczyny
Wysłany: Pon 26 Gru, 2011 13:43   

Damian Ruskowiak, musze poprostu spokojnie zaczac jakis schemat cwiczyc.tylko jaki?co bys doradził? ze tak powiem od zera musze zaczac i studia odłozyc na drugi rok ale co przez rok moge zrobic?
 
     
michalkedzior 
trębacz


Instrument/y: trąbka schagerl academica serie
Ustnik/i: Schilke 17D4

Wiek: 21
Posty: 4
Skąd: Roczyny
Wysłany: Pon 26 Gru, 2011 13:48   

dodam ze miesiac temu zmieniłem ustnik z denis a wicka 3E na schilke17D4,wiec nieco wiekszy ale zdecydowania głebszy i zauwazyłem poprawe i tych przydzwieków było zdecydowania mniej:)
 
     
Grzegorz_N 


Instrument/y: Bach Artisan, Martin Committee '1952
Ustnik/i: Monette

Pomógł: 23 razy
Posty: 396
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 27 Gru, 2011 10:22   

A czy na tym ustniku 3E grasz od samego początku, tzn. 9 lat?
_________________
Pozdrawiam - Grzegorz
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do: