Instrument/y: Roy Benson TR-101
Ustnik/i: DENIS WICK.LONDON 3C
Pomógł: 3 razy Wiek: 18 Posty: 48 Skąd: Brzeg
Wysłany: Sob 01 Paź, 2011 18:17
Ta trąbka jest bardzo dobra.Mam taką samą tylko tyle że złotą.na początek nauki np: do szkoły 1 stopnia spokojnie wystarczy ja mam swoją 4 lata i problemów z nią nie mam prócz tego że powoli lakier schodzi a tak poza tym instrument stroi tłoki chodzą leciutko na początek nauki polecam.
Maciora1892, są gorsze i lepsze egzemplarze. Kolega mój bardzo dużo gra, nie dba o nią i kilka razy musiałem mu pomagać w czyszczeniu i smarowaniu a i tak złe siły robią swoje. Lakier schodzi, miejsca poczerniały, gwinty na tłokach zużyte, krągliki bez smaru zapieczone, barwy już nie ma praktycznie jakiejkolwiek męka i jeszcze raz męka. Taki instrument na dłuższą metę nie satysfakcjonuje.
CeZik87, jak zamierzasz kupić trąbkę to kupuj yamahę, kinga, getzena, conna, holtona ,- trąbki te wystarczą na bardzo długo a specjalnych wymagań co do konserwacji nie ma, bez obawy poleży jakiś czas nawet bez grania i nic się z nią poważniejszego nie stanie. Firmy te odwalają solidną robotę bez pomocy chińczyków. Nie wspierajmy chińskiego rynku. Najlepiej postawić na coś sprawdzonego. Gdy funduszy braknie możemy pożyczyć w banku czy zarobić bądź w inny sposób pozyskać. Trąbkę znaną i lubianą łatwiej sprzedać gdy zapał do grania się skończy - zazwyczaj sprzęt używany taki jak Roy Benson TR -101 bądź firmy potencjalnie chińskie "gniją" na aukcjach, toteż ciężko sprzedać bo świadomość o wyborze instrumentu wzrasta między innymi dzięki temu forum.
PLUSY: - Niska cena
- Ogromna Dostępność
- Dobra do amatorskiej orkiestry
- Dobra jakość wykończenia jak na takiej klasy trąbkę
- Ładny wygląd (Wiele kolorów)
MINUSY: - Nie Stroi
- Ciężko sprzedać
- Schodzący lakier
- Żadna rewelacja barwowa
- Gorsze egzemplarze są wielką męką dla początkujących
- Nie nadają się do profesjonalnego grania
- Kupowanie takiej trąbki wg. Mnie nie ma sensu
Instrument/y: Roy Benson TR-101
Ustnik/i: DENIS WICK.LONDON 3C
Pomógł: 3 razy Wiek: 18 Posty: 48 Skąd: Brzeg
Wysłany: Sob 01 Paź, 2011 21:41
Maciora1892, są gorsze i lepsze egzemplarze. Kolega mój bardzo dużo gra, nie dba o nią i kilka razy musiałem mu pomagać w czyszczeniu i smarowaniu a i tak złe siły robią swoje. Lakier schodzi, miejsca poczerniały, gwinty na tłokach zużyte, krągliki bez smaru zapieczone, barwy już nie ma praktycznie jakiejkolwiek męka i jeszcze raz męka. Taki instrument na dłuższą metę nie satysfakcjonuje.
Częściowo się zgodzę są lepsze i gorsze egzemplarze oraz na dłuższą metę gry(edukacji) jest beznadziejny.Moja ma 4 lata i jest w dobrym stanie ale ja się z nią obchodzę jak z własnym dzieckiem regularnie czyszczę i smaruję łącznię z krąglikami.
xXPITBULLXx-Na gurze napisałeś ,że twój kolega dużo gra to tak jak ja i NIE DBA O NIĄ to nawet jak byś miał trąbkę za 2000zł i byś jej tłoki nie smarował to i tak się zapiecze.Jak dbasz tak masz.Droższy egzemplarz wiadomo lepiej wykonany i lepszego materiału lepiej będzie brzmiał i dłużej wytrzyma ale jak się nie będzie dbało i smarowało i dbało to czy by była trąbka za 2000 czy za 500 to i tak gdzieś się przytrze , zatrze , zapiecze itp.Jak nie smarujesz nie jedziesz (w tym wypadku nie grasz).Pozdrawiam i oczywiście jeżeli się myśli o dalszym graniu to nie polecam na dłuższą metę ale jerżeli się dopiero stawiania pierwszych kroków to jest instrument wsam raz .Do szkoły muzycznej 1 stopnia wystarczy ale do 2 i akademii to już nie.
Maciora1892, przede wszystkim fajny nick
Trąbka ta szybko się zużywa bo jest badziewnie wykonana, brak jej precyzji. Nie polecam kupna nigdy takiej trąbki, ponieważ pieniądze wydane na tą trefną firmę przydały by się na dużo dużo lepszą. Widzę lepsze rozwiązanie. Szukać używanych na aukcjach po niskiej cenie - wiele egzemplarzy jest bardzo fajnych bądź skontaktować się z forumowymi sprzedawcami ,- zwykle mają dobre rozwiązania po dobrych cenach. Co z tego że ROY jest niby dobry jak można kupić Yamahę używaną np 4*** klasyka i grać w drugim stopniu. Jak kto szanuje tak ma potem ten sprzęt. Z takich sprawdzonych rozwiązań korzysta się przez wiele lat. Kupno Roya Bensona jest stratą pieniędzy i nerwów.Stanowczo odradzam takich rozwiązań. Uważam, że moje rozwiązanie jest najlepsze. Maciora1892, jestem pewien że nie grałeś na jakimś lepszym instrumencie.
CeZik87, ja nie jestem zwolennikiem chińskich trąbek ale ... sam zakupiłem do orkiestry dętej trąbkę Roy Benson Tr-101. Kupiłem z Allegro za bardzo dobrą cenę. Zanim dałem ją jej obecnemu użytkownikowi sam pograłem na niej przez ponad tydzień aby ją rozdmuchać i rozegrać. Jakie wrażenia ???
Moim zdaniem zakup Roy Benson tr-101 to wybór mniejszego zła lub innymi słowy jedna z lepszych alternatyw dla tanich trąbek. Nasz egzemplarz tr-101 - lakierowany - co najważniejsze stroi. Jest wykonany poprawnie - fajnie wygląda Tłoczki pracują jak dotąd bez zarzutów - nigdy mi się nic nie przycięło i jej użytkownikowi też - oczywiście trzeba oliwić. Gra się lekko i przyjemnie. Instrument nie cofa powietrza !!! Co jest bardzo ważne. Szczelność tłoków jak na tę trąbkę jest przewidywalna Co do brzmienia to fajerwerków nie ma niestety ale można się przebić w masie orkiestrowej spokojnie.
Uważam, że to fajna trąbka do nauki czy gry w orkiestrach dętych. Jak się będzie dbało - to nic się przecież nie powinno stać. Lakier póki co nie schodzi - ale może to być kwestia dłuższego czasu - choć nie wykluczam, że wytrzyma dłużej szczególnie przy kraniku z wodą i w miejscy trzymania instrumentu.
Apropo czarnego lakieru nie polecam. Tutaj raczej jestem przekonany, że zejdzie. Znajomy miał czerwony lakier - wytrzymał niecały rok. Jak najbardziej polecam modele srebrne. Wytrzymają dłużej - jeśli chodzi o krycie.
Od dystrybutora Roy Benson na Polskę dowiedziałem się, że modele tr-202 są dużo lepsze i trwalsze. Jeśli cena będzie odpowiadała to warto się zastanowić. Jeśli natomiast mierzysz się z zamiarem zakupu trąbki do nauki w szkole muzycznej II stopnia to Roy Benson może nie wystarczyć. Wówczas polecam poszukać używanej chociażby Yamahy serii 4. Sprawdzone rury
_________________ "...Walki nie toczy się z instrumentem. Walkę toczy się z samym sobą..." (Vincent Cichowicz)
Instrument/y: Amati ATR 300 Sirius
Ustnik/i: Amati 7C typ Bachowski
Wiek: 16 Posty: 35 Skąd: Miechów-Charsznica
Wysłany: Pon 03 Paź, 2011 09:10
wielkie dzięki wszystkim za rady i opinie ;D
_________________ W futerale znajduje się tabliczkę: "jestem bogaty, gram, bo lubię"...
Gram, bo lubię. Proste stwierdzenie - trębacz nie oczekuje niczego od słuchaczy, czerpiąc przyjemność z samej gry
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum