Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Pią 06 Cze, 2008 15:12
powiem wam, ze sceptycznie podszedłem do tego cwiczenia z rurką ustnikową. Dzisiaj zrobiłęm sobie taką rozgrzewke. Co po tym? naprawde mozna lepiej kontrolować dzwięk. Na początki bardzo jezdził, po prostu był taki brudny. Po chwili koncentracji i spokoju zacząłem dmuchac bardzo luźno, gardło mi się otworzyło i powietrze szło jednolitym strumieniem. Spróbuję cwiczyc tak przez co najmniej tydzien i zobaczymy. Jak narazie 1:0 pomiędzy rurą ustnikową a buzzingiem
Polecam (mój nauczyciel mi to podpowiedział) wypowiadanie szybko "Tu Tu ka". Pomaga to w ćwiczeniu języka. Ja np. jak dzień po jak mi o tym nauczyciel powiedział o tej technice to potem jak zacząłem grać odczułem różnice w dmuchaniu. Wiadomo nie kolosalną ale taką że bez większego wysiłku wychodził mi ładny dźwięk ( miałem problemy bo taki falowany dźwięk mi wychodził)
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 07 Cze, 2008 16:42
jesli chodzi ci o ułozenie aparatu do gry, to ma znaczenie, ale naprawde, kazdemu moze pasowac inaczej, bo mi było łatwiej się nauczyc ta ta ka niz tu tu ku i znam ludzi którzy wymawiali te te ke itp... Więc zalezy od kazdego
Pomógł: 53 razy Wiek: 19 Posty: 1396 Skąd: Kraków/Częstochowa
Wysłany: Sob 07 Cze, 2008 21:05
Jak chcesz ja ci mowie, atakowałem na rózne sposoby, przypasowało mi tak, moze robie błąd, ale nawet moj nauczyciel powiedział ze jest ok. Ważne ze staccato jest wykonywane prawidłowo.
Ja tam panowie nie wiem tak mi mój nauczyciel powiedział i tak ćwiczę godzinami czy jestem w domu czy w sql i czuje że innaczej język taki może twardszy jest ważne że czuje różnice w graniu a to jest najważniejsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum