Jakie macie sposoby na rozegranie sie przed graniem?? bo właściwie to nikt mnie nigdy tego nie uczył i nie wiem czy lepiej jest np pograć na dole coś czy długie dźwięki na gamach....... podpowiedzcie mi coś:)
pozd
_________________ "...Tu średnia zarobków to pięć tysięcy, jaka szkoda że w pięć miesięcy..."
donGURALesko
Najlepiej by było gdybyś pograł na początku głosno i długo( koniecznie te dwie rzeczy)... BEZ RURKI OD STROJENIA (czyli wyjmij ten duzy kraglik) Potem weź ustnik jakies doły i długie dzwieki z glissandem pod góre czy cos.. (oczywiscie wszytsko głosno) I potem instrument.. Doły przede wszystkim mocne i brzmiace..(nie patrz przy tym czy jest to ładne bo nie jest :wink: ) I jedziesz co chcesz..
Generalnie rozgrywanie to rozgrzanie miesni oddechowych i ust (czyli głosno i długo)
TO zabawa... i kazdy ma na to tysiace sposobow
Pozdrawiam
_________________ Dlaczego gram w ten sposób??
Ostatnio zmieniony przez malladyn Pią 23 Maj, 2008 11:41, w całości zmieniany 1 raz
czemu nie dźwięki "pedałowe" bardzo dobrze rozwijają górę;)
Granie na ustniku, najlepiej jakbyś zaśpiewał sobie jakiś dźwięk albo zagrał na pianinie, zapamiętał go i zagrał na ustniku, najważniejsze to to żeby dźwięk się od razu odzywał był czysty i nie "falował".
Długie dźwięki.
Oczywiście przedęcia na początku nie za wysoko:D
A na końcu można jeszcze poćwiczyć staccato.
[ Dodano: 2008-05-23, 12:36 ]
Już kiedyś pisałem na temat grania długich dźwięków, ale napisze jeszcze raz:
gramy chromatycznie od g do c i od c do g w dół również chromatycznie bez przerwy. rytm: 2 półnuty i całanuta na każdym dźwięku i jeden takt przerwy.tylko najważniejsza sprawa w tym to to żeby nie odrywać ustnika od ust i niezmieniać napięcia warg podczas pauzy. Mięśnie muszą być cały czas napięte. Naprwawde polecam taki sposób grania długich dźwięków to naprawde pomaga.
Pokazał mi te ćwiczenie pan Piotr Wojtasik na warsztatach:)
MOzna oczywiscie. Zapomniałem jak juz wspomniał Piotr alikwoty (przedecia)..
Tak jak mowilem jest duzo sposobow na rozgrzewke i załoze sie ze nikt m,nie na tym forum nie zaskoczy nowym sposobem rozgrywania sie...
Pozdrawiam;)
PS:I na koniec grania gdy masz zamiar odłozyc sprzęt równiez głosny i długi DÓŁ.. Pedałowe również..
Stary powiem tak graj długo i głosno dół na rozgrzewce i nie przejmuj sie ze ktos sobie cos pomysli jak ty grasz czy cos. A i wyjmij kraglik na samym poczatku i graj srednice głosno i długo...i na koniec próby zagraj sobie doły tez długie i głosne...
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 24 Posty: 1551 Skąd: Opole
Wysłany: Pią 23 Maj, 2008 19:13
Przepraszam najmocniej ale co ma dać gra bez kolanka do strojenia? Nie widzę w tym najmniejszego sensu... Człowiek specjalnie nie wie co gra...powietrze wogóle do tłoków nie dotrze...jak dla mnie nie ma to sensu...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Instrument/y: Schagerl Apollo, Flugelhorn no name
Ustnik/i: Laskey 70C, Schilke 15B gold, Schilke 14F4
Pomógł: 21 razy Wiek: 21 Posty: 204 Skąd: Jawiszowice/Oświęcim
Wysłany: Pią 23 Maj, 2008 20:48
Co do grania bez rurki strojeniowej, to może chodzi o efekt podobny do rozgrzewki na ustniku, tyle że przykładając instrument do ust, aby było naturalne położenie. To jest moje zdanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum