jako niedoswiadczony zyciowo i muzycznie trebacz chcialbym zadac pytanie dotyczace rozmiarów ustnikow a konkretnie o numerek stojący przed literką.
jaka jest różnica miedzy dajmynato 1 1/2C a 7C itditd. ?
wiem, ze pewnie lepiej byloby na zywca ale czy na tzw. oko sa sie jakos wyczaic jaki moglby byc dla mnie dobry? bo 7c, ktory zreszta firmowo dostalem od stagga.., jest troche maly
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Pon 07 Lip, 2008 08:47
Co do ustników stagga 7c to wiem że nie jest to najlepszy sprzęt dla początkujących. Zresztą sam na nim kiedyś grałem i wiem że to paskudny ustnik. Myślę że w tym przypadku nie będziesz musiał nawet kupować większego ustnika. Wystarczy że zainwestujesz w 7c innej firmy. Moi znajomi grający na tych ustnikach (i tych trąbkach) przerzucali sie najczęściej na Amati. Polecam też Yamahę 11B4 albo Bacha 7c... Wszystko zależy teraz, który bardziej Ci spasuje...
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Ja osobiście na początku grałem na 7c ale pózniej coś czułem jak grałem ze gram gram i nagle usta sie zamykają i powietrze nie dociera do trabki. Więc kupiłem Bach 3c i dla mnie jest wysmienity, gram gore dół i wszystko wychodzi a na 7c to się męczylem :wink:
Nie oszukujmy się. 7 C to jest standard, a to co jest w standardzie to w większości przypadków idealne nie jest. Oczywiście są 7c i super firm ale to jest rzecz indywidualna kto na jakim ustniku gra. 3c np. bacha jest dobrym wyśrodkowaniem. Wg mnie powinno się grać na takim przez pewien czas, a po nabraniu jakiejś ogłady wybrać odpowiedni dla siebie rozmiar. Po za tym różnice wymiarowe nie są tak ogromne (wizualnie), że np 7 c jest maleńki a np 3c już jest o 05cm większy. Są to różnice w dziesiątych milimetra a dokładniej co 0,25 mm. Więc nie musisz się przejmować, że masz
kszak napisał/a:
w sumie nie mam takiej wielkiej mordy:)
Sprawdź sobie coś w okolicach 3c.
_________________ Przyjaciel nigdy nie powinien zbyt wysoko oceniać naszych zalet a wróg powinien przeceniać nasze wady.
Niekoniecznie, ja przykładowo miałem problem z graniem dołu na moim Schagerl'u 3c i miqałem go już wymieniać, ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłem i nie mam zamiaru go zamieniać(przynajmniej narazie :grin: )
Instrument/y: kawalek blachy Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Posty: 250 Skąd: s kątowni
Wysłany: Pią 11 Lip, 2008 11:23
Immortal4ever napisał/a:
Co do ustników stagga 7c to wiem że nie jest to najlepszy sprzęt dla początkujących.
Wszystko zalezy od preferencji. Gralem( a własciwie dalej gram, ale szukam czegos innego) na tym ustniku przez 3 lata. Nie narezkalem. Szybko uzyskalem ładny ton. Skala tez poszła jak nalezy. Dopiero teraz po 3 latach przeszkadza mi ten ustnik i niewatpliwie musze go wymienic na nieco wiekszy.
Grałem 1,5 roku na 7c stagga. treaz gram na 11b4 yamahy i powiem że 7c stagga jest złym wyborem!! Jest on przystosowany do wysokich dzwięków których raczej poczatkujący trebacz nie wydaje. Gdy gram na 11b4 to ciężko idze mi e3 a na 7c stagga mogłem wydawac nawet dzwięki ponad skale!!!! Ale za to dzwięk spał od razu :neutral: . Podobno 7c bacha są dobre lecz nigdy nie grałem.
Generalnie 7c Stagga i 11b4 Yamahy to ten sam rozmiar. Różnią się tylko rantem (no i szczegółami wykonania), a ich wielkość (średnica) jest taka sama.
A tak poza tym to e3 wg niektórych rozpisek jest już dźwiękiem ponad skalą.
Dobrzy trębacze graja praktycznie w 4 skalach. Od c małego do e4. Te dzwieki nie wskali nie są idealne ale są :wink: . Przynajmniej tak zauważyłem u Sadovala :smile:. A ta różnica mędzy 11b4 a 7c jest ogromna jeżeli chodzi o dzwięk.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum