Widzicie jeśli on ma 9 lat i tak gra ,to czemu każdy muzycznie kapujący człowiek jeśli tylko bardzo chce, nie może tak grać po 5 latach grania na trąbce ? :wink:
Pomógł: 28 razy Wiek: 23 Posty: 732 Skąd: Brzeg/Kato/Wroc
Wysłany: Sro 30 Sty, 2008 23:14
A po za tym są ludzie na świecie którzy po prostu biorą instrument i grają, a są tacy którzy latami cwiczą i nie mogą do tego dojśc, przypadek, dar od Boga, nie wiem jak to nazwac
Ruben Simeo Gijon w tej chwili ma ok 20 lat a w 2006 roku zajął 2 miejsce w konkursie Maurica Andre w Paryżu. Proponuje się zapoznać z tym chłopakiem bo jest niesamowity. Zobaczcie w jakim tampie i w jakim wieku gra Cascades Vizzutiego Z reszta Jolvieta i Tomasiego tez wymiata. Dla mnie jest numerem jeden młodego pokolenia.
Jeżeli jest się uczniem tak wspaniałego nauczyciela jak Maurice'a Andre to nie dziwi mnie jego poziom gry. Od samego początku technika wyrabiana przez niego. Chociaż żeby być oszlifowanym przez takiego fechmistrza jak Maurice to jednak trzeba być tym diamentem
Ruben Simeo Gijon w tej chwili ma ok 20 lat a w 2006 roku zajął 2 miejsce w konkursie Maurica Andre w Paryżu. Proponuje się zapoznać z tym chłopakiem bo jest niesamowity. Zobaczcie w jakim tampie i w jakim wieku gra Cascades Vizzutiego Z reszta Jolvieta i Tomasiego tez wymiata. Dla mnie jest numerem jeden młodego pokolenia.
pozdrawiam
Te wczesne nagrania są chyba znamienne dla wszystkich wirtuozów, wczesne nagrania sergieja też zdają się świetne technicznie / duża predkość etc/ , ale późniejsze wykonania dodają więcej smaku. Technika techniką, ale dojrzałość to także dojrzałość muzyczna, interpretacja i uczucia... Jestem ciekaw jak sobie Simeo obecnie radzi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum