Pomógł: 16 razy Wiek: 18 Posty: 394 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Czw 03 Cze, 2010 19:04 Schagerl - porównanie modeli
Witam
Posiadam Schagerla od nie dawna. Jakie są modele tejże firmy? Chodzi mi o te szkolne lub studenckie. Ja mam model 420 GBGS. Znajomy ma 420 G. Czym to się różni? Jakie są jeszcze niższe modele Schagerla? Pozdrawiam.
_________________ Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
Pomógł: 37 razy Wiek: 16 Posty: 571 Skąd: Tąpkowice
Wysłany: Czw 03 Cze, 2010 23:29
Modele 420 to najniższe trąbki z oferty Schagerla, potem są 1000, 2000, 3000 i modele SUPERIOR.
_________________ Jeżeli pomogłem kliknij "POMÓGŁ"
6. POWOLI DOCHODŹ DO CELU Jeśli chcesz być dobrym nie możesz się spieszyć. Stopniowo i dokładnie pracuj nad doskonaleniem swych umiejętności i pamiętaj, że człowiek uczy się całe życie.
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 157 Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 17:51
napewno kolorem, ceną i brzmieniem. Niby posrebrzane lepiej brzmią, tzn. blacha, która jest pokryta srebrem jest bardziej podatna na drgania, dźwięk jest pełniejszy, natomiast lakier niby usztywnia i nie ma takiego brzmienia. Posrebrzaną trzeba się bardziej opiekować, czyścić itp. natomiast lakierowaną, bierzesz szmatkę taką lekko wilgotną przecierasz i jak nowiutka lsni, no chyba, że chcesz jakimiś preparatami coś tam robić, ale ja mam lakierowaną trąbkę i tak właśnie robię i jest git... Niewidać palców, jakiegoś brudu, natomiast kolega ma posrebrzaną i momentalnie widać paluszki, dlatego jak ją wyczyści na koncert, to nikt jej nie może ot tak sobie dotknąć...
Pomógł: 6 razy Wiek: 20 Posty: 157 Skąd: Wiesz, że mnie masz
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 20:09
eee to zależy chyba od firmy... Ja na takiej otpustowej trąbce weinbergera gdybym zam nie zadrasnąl lakieru to do tej pory bym go miał 2 lata... na yamasze mam już rok, narazie nie widzę, żeby gdzieś były odpryski, ale też uważam jak ją czyszczę, gorzej niż z dzieckiem się nią ochodzę...
Tak też słyszałem, że yamahy mają to dobre, że prędko z nich lakier nie schodzi, czy to prawda tego nie wiem, wiem też że na bachy narzekają, że kiepskie trzymanie jest lakieru na blachach...
Pomógł: 16 razy Wiek: 18 Posty: 394 Skąd: tu i tam:)
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 21:16
Właśnie wiem, paru znajomych ma Yamahy i lakier dobrze siedzi nawet w tych najniższych modelach (Yamahach "Jedynkach", "dwójkach" itp.). Zaś Bachy ogólnie mają słabe lakiery.
_________________ Trąbka to magia większa od tego, co my tu robimy..
Instrument/y: Kilka cosi....
Ustnik/i: Vincent Bach CORP. 1C i Bach 7C
Pomógł: 66 razy Wiek: 23 Posty: 1540 Skąd: Opole
Wysłany: Nie 06 Cze, 2010 09:15
Wszystko zależy nie tyle od firmy co kraju gdzie dany sprzęt został wyprodukowany... Na przykład... Jak Yamaha robiła trąbki w Japonii to lakier z małymi ubytkami trzymał się dłuuuuuuuuuuuugo a dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo. Kilka ładnych lat miało się ładny lakier. Jak się dbało to świecił się jak nie powiem co... Jednak Yamaha doszła do wniosku że robi za dobre trąbki w tej cenie i coby to naprawić postanowiła przenieść produkcję modeli nie profesjonalnych do kolegów z Chin... A Ci?.. No cóż, chyba nie widzą jak się lakier kładzie... Na jednych trąbkach trzyma on się krótko, na innych krócej.
Generalnie z trąbek Chińskiej produkcji lakier złazi płatami i z tym musimy się pogodzić... Niestety Amati na tym polu mimo, że produkuje za naszą południową granicą też ma wpadki.
_________________ Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum