Jest to najlepszy Big-Band na świecie dlaczego tak uważam?? a dlatego, że grali i grają w nim czołowi jazzmani świata między innymi John Patitucci, Dave Weckl, Russell Ferrante, Arturo Sandoval, Randy Brecker, Chuck Findley, Byron Stripling, George Bohanon, Eric Marienthal, Nelson Rangel, Ernie Watts, Bob Mintzer, Tom Scott, Dave Grusin, Gary Burton, Eddie Daniels, Phillip Bent i wielu, wielu innych uwielbiam ich zagrać solo z tym Big-Bandem
Cytat:
To grupa powstała w późnych latach 80 pod dyrekcją Dave’a Grusin’a i Larry’ego Rosena. Podstawowy skład zespołu był pełnym składem big bandu, który czasami rozszerzany był o dodatkowe instrumenty. All Star grało dobrze znane jazzowe kawałki wybitnych muzyków i kompozytorów lat 50 i 60. W skład zespołu wchodzili najlepsi muzycy jazzowi lat 80 i 90:
* Arturo Sandoval - Trumpet
* Chuck Findley - Trumpet
* Randy Brecker - Trumpet
* Sal Marquez - Trumpet
* Eric Marienthal - 1st Alto sax
* Nelson Rangell - 2nd Alto sax
* Bob Mintzer - 1st Tenor sax
* Ernie Watts - 2nd Tenor sax
* Tom Scott - Baritone sax
* Phillip Bent - Flute
* Dave Valentin - Flute
* Eddie Daniels - Clarinet
* Russell Ferrante - Piano
* Dave Grusin - Piano
* David Benoit - Piano
* Kenny Kirkland - Piano
* Gary Burton - Vibraphone
* Alex Acuna - Percussion
* Lee Ritenour - Guitar
* John Patitucci - Bass
* Dave Weckl - Drums
Zespół nagrał trzy płyty, w tym jedną koncertową:
* GRP All-Star Big Band (1992)
* Dave Grusin Presents the GRP All-Star Big Band Live! (1993)
* All Blues (1995)
dobrze to ująłeś:D " Oczywiście wszystko ma swój smak i granice " dokładnie... ja osobiście lubie chodzić na koncerty do filharmonii ale tylko na te które mnie naprawde interesuja:D np. trębacz gra solo;) swojej przyszłości nie wiaze z filharmonia:P:D chce grać rozrywke:) ale kazde doswiadczenie muzyczne inspiruje mnie do czegoś nowego.
malladyn, najlepsze jest to że oni grali zawodowo jako soliści w orkiestrze;) i stwierdzili że to nie dla nich i że się będą nabijać z klasyków:)
dlatego tak wymiatają... kolega na fortepianie MISTRZU
Byłem ostatnio na zajęciach prowadzonych przez Tomasza Hajde - puzonista ( Narodowa Orkiestra Polskiego Radia, Akademia Muzyczna we Wrocławiu) i on powiedział że nieważne na czym sie gra puzon, trąbka, jeśli chcemy zeby dzwięki paliły trzeba je ćwiczyć a w końcu bedą palić... najważniejsze jest żeby dzwięk był w głowie, jak go tam nie będzie, to i w trąbie też...
Na rozwój "góry" i przy okazji kondycji najlepsza jest dla mnie szkoła Caruso.