| | |
|
| Autor |
Wiadomość |
Temat: AKG c519 - mikrofon klips SPRZEDAM |
Jiggah
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 313
|
Forum: Sprzedam Wysłany: Czw 29 Mar, 2012 16:15 Temat: AKG c519 - mikrofon klips SPRZEDAM |
A no i kontakt telefoniczny: 530076463, albo mailowy: michaletzmonkey@gmail.com
Pozdrawiam |
Temat: AKG c519 - mikrofon klips SPRZEDAM |
Jiggah
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 313
|
Forum: Sprzedam Wysłany: Czw 29 Mar, 2012 16:13 Temat: AKG c519 - mikrofon klips SPRZEDAM |
Dobry,
Chciałbym się pozbyć klipsa do dętek. Mam drugi i ten leży u mnie od jakiegoś czasu, wiec co zrobie? sprzedam. cena: 620,- wliczając koszty transportu. To nie jest dużo jak na taki sprzęt, a zawsze dobrze mieć swój mikrofon.
Jezeli chodzi o opis: to co powinno interesowac trębacza, to to że ładnie ciepło brzmi, łatwo można wysterować, żeby wyciagnac najlepsze brzmienie, niezaleznie od barwy instrumentu (to mikrofon też do saxu, a to mówi samo przez siebie), ma "gęsią szyjkę", która pozwala dokładnie wyregulować odległość główki od roztrąbu, mocny chwyt, ale lepiej nie kręcić trąbką jak rewolwerem dla testu, poza tym to głupie trochę. Co więcej mówić, Akg mówi samo za siebie.
Co do specyfikacji:
Przetwornik: pojemnościowy
Zastosowanie: instrumenty dęte blaszane, klarnet
Charakterystyka: kardioidalna
Pasmo przenoszenia: 60 Hz-20 kHz
Czułość: 5 mV/Pa @1kHz
Impedancja: 200 Ohm
Max SPL: 130 dB (1% THD)
Stosunek sygnał/szum: 63 dB
Zasilanie: phantom z nadajnika lub poprzez adapter AKG MPA III L
Obudowa: metalowa
Waga: 85 g
Złacze: mini XLR-3 pin
Co do stanu, to pudełko nosi "ślady" użycia. Z mic'em przejechalem troche kilometrów, ale wygląda zawodowo i działa bez zarzutu.
jezeli ktos baaaardzo potrzebuje zdjec moge cos wrzucic.
Aaaa, no i na koniec tradycją forumową:
|
Temat: Lekcje gry na trabce [WROCŁAW] |
Jiggah
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 817
|
Forum: Inne Wysłany: Pon 03 Paź, 2011 13:10 Temat: Lekcje gry na trabce [WROCŁAW] |
Jezeli chcesz sie nauczyc grac na trabce, albo masz watpliwosci co do jakosci swojej gry, czy tez chcialbys nauczyc sie improwizowac, moge zaoferowac swoje wsparcie. Jestem w stanie pokazac jak poprawnie oddychac, wydobywac "cieply dzwiek", przekazac wiedze i doswiadczenie na temat gry, improwizacji i zastosowania podstawowych efektow elektronicznych.
Posiadam dużo materialow dydaktycznych. Mam ich za duzo i chcialbym sie podzielic tym wszystkim.
Lekcje moga odbywac sie u mnie lub u Ciebie w mieszkaniu. Jezeli obawiasz sie o sasiadow walacych do drzwi z powodu naszych 'halasliwych' lekcji, zabiore ze sobą tlumik ktory spowoduje ze nikt poza nami nie bedzie slyszal co gramy.
koszt godzinnej lekcji: 30,-.
Pozdrawiam
TpJiggah |
Temat: Niemoc w ustach, czy coś z zadęciem ? |
Jiggah
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 1117
|
Forum: Edukacja Wysłany: Nie 11 Kwi, 2010 21:53 Temat: Niemoc w ustach, czy coś z zadęciem ? |
moim zdaniem problem moze polegac na złych nawykach na samym początku, byc moze za szybkie wyjscie z etapu "rozciągania płuc".
bo skoro zaczałes 5 lat temu, to miales ~10lat jak zaczales grac. (nie komentujcie tego - wiem ze to jest oczywiste )
uklad oddechowy 10-latka jest jeszcze bardzo delikatny. maly blad przy przygotowywaniu pluc do wysilku jakim jest dmuchanie w
metalowa rure, teraz moze przeszkadzac.
ja polecam bardzo fajne i skuteczne cwiczenia panowania nad oddechem i powiekszania objętości i ogolne wzmocnienie pluc.
wystarczy pojsc do OBI czy TESCO i kupic gumową rurę.
szerokosc powinna byc wystarczajaca zeby wcisnac tam ustnik. (i zeby nie bylo problemu z jego wyjeciem)
bierzesz butle litrowa, napelniasz woda, wkladasz rurke. dlugosc powinna byc dostosowana do oporu jaki powstaje.
nie powinien byc za duzy, nie moze byc za maly. jak we wszystkim - musi byc rownowaga.
wlaczasz metronom. ustawiasz BPM 60 i probujesz z kazdym uderzeniem puscic jeden babelek.
jak przyspieszysz troche i nie bedzie problemu, wez 2 litrowa butle. jak bedzie luz, to 5 litrowy baniak.
jak kogos nie obrzydza, punktem docelowym mozna sobie ustalic .... wanne.
kapiesz sie? to co ci szkodzi?
trzeba tylko uwazac zeby zamiast dmuchnac, nie wciągnąć, chyba ze ktos lubi wode z mydlinami.
najlepsze na poczatek przygody z dęciakami. |
Temat: Alkohol po ćwiczeniu |
Jiggah
Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 2926
|
Forum: Edukacja Wysłany: Nie 11 Kwi, 2010 21:23 Temat: Alkohol po ćwiczeniu |
jest taka anegdota, opowiadana przez wielu muzyków:
"moj kolega, trebacz, strasznie pije. pewnego razu, jestesmy na jam session, wszyscy graja, jest fenomenalny klimat. a on siedzi i pije.
po jakims czasie wstaje i chwiejnym krokiem idzie na scene. wchodzac wywraca sie. i nagle, ledwo mogąc ustać na nogach, gra najlepsze solo w życiu. jak skonczyl, poszedl z powrotem do baru i zamówił kolejnego drinka.
w przerwie podchodzę do niego i pytam: "jakim cudem nie mozesz stac, a grasz lepiej niz kiedykolwiek?"
odpowiedzial mi opluwajac przy tym siebie i mnie: "Bo ja...<hyk>..moj drogi..jak cwicze....<hyk>....to pije!"
sorry za przerost formy nad trescia, ale takim mam dzien dzisiaj. |
Temat: Wasze Ustniki |
Jiggah
Odpowiedzi: 149
Wyświetleń: 14353
|
Forum: Ustniki Wysłany: Nie 11 Kwi, 2010 20:57 Temat: Wasze Ustniki |
| vincent bach 1-1/2 |
Temat: Pomóżcie mi przy wyborze odpowiedniego ustnika. |
Jiggah
Odpowiedzi: 84
Wyświetleń: 13014
|
Forum: Ustniki Wysłany: Nie 11 Kwi, 2010 20:53 Temat: Pomóżcie mi przy wyborze odpowiedniego ustnika. |
ja gram na VB 1-1/2. jestem zachwycony. gram na nim 3 lata i nie narzekam.
nie wiem jak sie sprawdza w snajperskiej górze bo nigdy nie bylem fanatykiem sandovalstwa.
"w skali" ma gleboooki, miękki sound.
ale jest duzy. i nie powinno sie moim zdaniem wskakiwac od razu z 7c na 1-1/2.
to spora różnica.
najlepiej stosunkowo (o ile finanse pozwola) schodzic do wiekszych ustnikow.
a takze nie kazdemu bedzie gralo sie dobrze. kazdy z nas ma inny uklad miesni i inaczej je cwiczy.
jeden bedzie lepiej sie czul z wiekszym, a inny z mniejszym. |
Temat: Usta |
Jiggah
Odpowiedzi: 128
Wyświetleń: 20709
|
Forum: Edukacja Wysłany: Nie 11 Kwi, 2010 19:37 Temat: Usta |
w sumie, teraz nie bede mial za bardzo opcji, na pewno przez ok. 6 dni.
żałoba, to dla mnie tez spory cios finansowy, mnostwo imprez odwolanych i dołek finansowy, musze sie skupic na przetrwaniu.
sprobuje jak najszybciej. |
Temat: Usta |
Jiggah
Odpowiedzi: 128
Wyświetleń: 20709
|
Forum: Edukacja Wysłany: Nie 11 Kwi, 2010 15:07 Temat: Usta |
jest pewna szkoła która powoduje że "skurcze" mieśni nie dość że stają się lżejsze, ale też przesuwa ja po dolnej szczęce bilżej
uszu. poprawia kondycje, ale trzeba trenować z rozsądkiem bo używa sie nieużywanych na codzień partii mieśni twarzy.
twórcą szkoły jest Carmine Caruso.
polecam pogrzebac w necie.
ja "niestety" mam xero, bo szkoła mało popularna w Polsce. Tak mi się przynajmniej wydaje.
jezeli ktos jest, albo bedzie w okolicach Wrocławia, odzywac sie. |
Temat: Jak grac na mrozie? |
Jiggah
Odpowiedzi: 144
Wyświetleń: 11827
|
Forum: Edukacja Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010 16:13 Temat: Jak grac na mrozie? |
najlepiej jest grania na mrozie unikac, napewno na poczatek.
moj kolega chcial sie nauczyc grac na trabce tylko cisze zeby grac na pogrzebach.
jak przyszla zima i posypało sie troche pogrzebów, skatował się bo zima ciężką była.
jezeli skatujesz niewyćwiczone usta, wysilkiem polaczonym z niska temperatura,
zarobisz 100, ale moze cie to kosztowac o wiele wiecej.
jezeli nie ma wyjscia, proponuje troche alkoholu na tloki, rozegrac sie jakis czas przed,
jezeli futeral nie ma "ocieplacza", wykombinowac jakis. ustnik w ręce w kieszeni, wyciagnac przed samym graniem.
skatowanie ust na mrozie moze skonczyc sie bolesnym spierchnieciem i odparzeniem ust. |
Temat: JAZZ |
Jiggah
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 1009
|
Forum: Edukacja Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010 16:03 Temat: JAZZ |
Jezeli ktos potrzebuje czegos j/w, kontakt na privie.
mam wiecej materialu niz mi wystarczy zycia na chociaz nadgryzienie tego.
bless |
Temat: Trema |
Jiggah
Odpowiedzi: 160
Wyświetleń: 14740
|
Forum: Edukacja Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010 15:42 Temat: Trema |
jam session.
w kazdym wiekszym miescie powinien byc jam.
jestem na jamie raz w tygodniu, gdziekolwiek jestem.
pamietam ze nawet rok temu wyszedłem na scene i nogi mi latały.
grałem pierwszy jam w ś.p. Jazz Klub Rurze we Wrocławiu i to był mój pierwszy wystep w tej czesci Polski.
na scenie byla elita a ja bylem obcy.
wyszedlem za pierwszym razem, grali Cantaloop. (swoją drogą nienawidze tego standardu)
skopałem solo, poczułem wzrok grających, zszedłem.
wyszedłem po browarze, poszlo lepiej.
teraz jak nie wychodze na jam'ie, ludzie podchodza do mnie i pytaja czy wszystko ok.
granie przed rodzina tez jest dobre, ale watpie zeby czyjakolwiek babcia powiedzialaby do swojego wnusia ze
słabo zagrał.
czlowiek najlepiej uczy sie w stresie i na bledach.
jezeli poczujesz wzrok muzyków na sobie w stylu: "stary, z czym do ludzi?", mozesz powiedziec sobie wyjde jak bede od nich lepszy, albo wyjsc co tydzien, na chama, przyzwyczajac swoj umysl do tremy.
swiadomosc tego ze wszyscy na Ciebie patrza potrafi sparaliżować najbardziej wytrenowane wargi. |
Temat: Czas nauki, skala, kondycja |
Jiggah
Odpowiedzi: 251
Wyświetleń: 30209
|
Forum: Edukacja Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010 15:04 Temat: Czas nauki, skala, kondycja |
ja jakoś nigdy nie skupiałem się na górze.
nie lubie brzmienia trabki w gorze. nigdy nie przekonał mnie do siebie Sandoval. jest wybitny ale nigdy na telefonie, mp3 czy ipodzie nie mialem jego plyt.
lubie cieply metal, niska i srednia skale. są setki tysięcy trebaczy którzy beda cisneli oktawe wyzej ode mnie z mniejszym wysilkiem.
gram 9 rok, spokojnie i bez napiecia gram do c3, ale tez niechętnie.
podlaczajac do zabawek nie mam ograniczen skali. |
Temat: Muzyka ok, a życie? ... |
Jiggah
Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 1888
|
Forum: Inne Wysłany: Sob 10 Kwi, 2010 14:29 Temat: Muzyka ok, a życie? ... |
ja jestem zdania, że dobrze jest mieć alternatywe.
mamy 2010 rok! nadchodzi kolejna fala muzyki elektronicznej.
coraz wiecej muzyków "akustycznych" sięga po zabawki elektroniczne.
sam bardzo wkreciłem się w podłączanie trąbki pod laptopa, multiefekty, kontrolery.
powiedziałem sobie kiedyś że nie będę grał na weselach i będę walczył ze swoim chałturnictwem.
zacząłem pracować za barem, a nauczenie się robienia drinki i zagadywania klientów jest banalne, w porównaniu np. z wyćwiczeniem skali.
zmienilem miasto, zaczalem pracowac w klubie muzycznym, mam kontakt z "nowinkami muzycznymi", dj'ami, muzykami, organizuje grania, sobie i znajomym. mam wgląd w to co się dzieje na rynku.
w tym samym czasie od dj'a uslysze o nowej zabawce ktorej moge uzyc do grania, jazz sax podrzuci jakies fajne ogrywanie skali.
robie swoje. nie mam parcia na kase z grań, a przez to że charuje jak wół za barem, mam spokojną pensyjke.
wysluchajac za barem smutków i żali ludzi z branży, potwierdza sie hipoteza, ze nadchodza ciezkie czasy, i może być cieżko chyba ze masz cos czego ktos inny nie ma. styl, sound, skale, "pozapodręcznikową" zdolnosc improwizacji.
jeden skonczy studia, jako idealna kopia swojego nauczyciela, samouk dojdzie dalej niz absolwent najwspanialszych akademii na swiecie, a i tak w tym kraju najwiecej zarabia sie na graniu przedawnionych hitów.
nie jest łatwo. kiedys bylo łatwiej. nie bylo "muzyków" grających z playbacku, "wodzirejów" grających z creative'a.
ludzie mieli troche bardziej rozwinieta wrażliwość muzyczną. babcie każdego z nas podśpiewuje Mieczysława Fogg'a, nasze wnuki będą nuciły Lady Gage. swiat idzie do przodu.
jezeli nie skupisz sie na tym zeby pokazac cos co ma jakas wartosc, a bedziesz myslal o tym ile mozesz wyciagnac z grania miesiecznie, to co bedziesz mial do pokazania straci na wartosci.
dlaczego Miles, Clifford, Freddie, Hargrove doszli do tego do czego doszli?
bo szlifowali. robili swoje. mieli cos wyjatkowego i nie tracili czasu na myslenie ile moga miec kasy.
jak robisz cos dobrze to bedziesz mial pieniadze.
kazdy sobie wybiera cel, ja wybralem prace "w branży", zeby nie grac wesel.
zaraz pewnie ktos napisze ze zarabia fortune z wesel. szanuje to i zgadzam sie z tym.
kazdy charuje na swoją hipotekę.
sory za wywód, ale taki dzisiaj dzień ponurych przemyśleń chyba.
_____________________________________________________________________________________________________________________
Schylmy pokornie głowę, pożegnaliśmy paru dobrych Polaków. (*) |
Temat: Zęby, a granie |
Jiggah
Odpowiedzi: 21
Wyświetleń: 1273
|
Forum: Inne Wysłany: Czw 08 Kwi, 2010 19:20 Temat: Zęby, a granie |
Zęby są przekleństwem wszystkich trębaczy, wcześniej czy później.
jezeli ktokolwiek sądzi że nie ma problemu z zębami i może nie myśleć o tym, oby miał racje.
stała opieka dentystyczna pozwoli skupić się na graniu. nie pojawi się sytuacja w której grasz solo i łamie Ci się ząb.
trzeba pamiętać że grając masz kawał drżącej blachy opartej o zęby, ktore ściśle do siebie przylegaja. zaniedbanie durnego mycia zębów może być dużym utrudnieniem w momencie kiedy grasz te 15-20 lat.
polecam KAŻDEMU, (nie ważne czy napisałem poprawnie czy nie/czy wszyscy się z tym zgadzają czy nikt) stałą opiekę dentystyczną. zamiast 20 piw/mies, 1 wizyta i z głowy.
Bless |
| |
| |
| | |
|