Kurcze byłam też, bo akurat też w czasie się zbiegła ta pielgrzymka z akademicką pielgrzymką i byłam z uczelni, a tu taka niespodzianka mnie rano na drugi dzień spotkała, pobudka przez orkiestry dęte, wyglądam przez okno a tu się jeszcze okazuje, że strażackie
Nie wiedziałam gdzie oczy mam podziać szkoda, że wcześniej na forum nie zajrzałam . . .
adam113, tak jak powiedział havk, przedewszystkim trzeba być kobietą(choć jednego rodzynka nieoficjalnego mamy )
MicekRBK, o, fajnie wiedzieć, że ktoś nas widział i kojarzy, chociaż nie jestem pewna czy nasz występ wtedy w Katowicach do lepszych należał pamiętam, że spora grupka od nas została na waszym występie właśnie posłuchać jak grają profesjonaliści i chyba mażoretki nasze nawet tańczyły do waszego utworu któregoś
Tak wiem, akurat przed tym koncertem miesiąc przed próby miałyśmy średnio 3 razy w tyg. wiem, że to za mało no, ale cięzko ostatnio mamy kryzys ... może w tym roku uda się nam na Inowrocław pojechać zobaczymy. Dzięki za komentarze
Nie umieszczałam nic jeszcze w wykonaniu mojej orkiestry i chyba juz nie będę
Z chęcią przeczytam kilka komentarzy. Miejscami jest nierówno, ale po za tym co sądzicie ?? Jest to szkolna, amatorska orkiestra.
Immortal4ever, zgadza się , ale zaczyna się to zmieniać. W końcu skoro dziewczyna umie i chce grac na tubie czy innym ciężkim instrumencie, stereotyp nie powinien być przeszkodą
Na każdym naszym występie, prowadzący nie może się oprzeć i zawsze jest komentarz typu:
"Jak widać dziewczyna też może grać na tubie czy puzonie...", itp.
krol22, Przykład orkiestry, w której gram obala ten stereotyp
Gram w żeńskiej orkiestrze detej więc dorzucę od siebie,że mamy
- 6 tubistek
- 3 puzonistki
- 6 saxofonistek tenorowych
- 3 perkusistki
nie są to raczej instrumenty ani małe ani lekkie ;
najczęściej gramy w przemarszach więc trzeba je nosić i powiem wam,
że dziewczyny raczej nie narzekają specjalnie a i grają równie dobrze co "płeć silna"
już po zlocie jesteście ?? niech ktoś napisze jak było
Gdybym weszła wcześniej na neta to bym się zapakowała w pociąg i przyjechała do Krakowa żeby się spotkać z wami wszystkimi, a tak
Dokładnie ten sam utwór w tym roku grała moja orkiestra na koncercie w Filharmonii, tyle, że właśnie jedna trąbka grała solo (Ja ). Utwór przepiękny. . .
czyli o kolczyku w języku też jesteście zdania, że to nie najlepszy pomysł ??
jestem właśnie po przebiciu i czekam, aby móc sprawdzić czy nie będzie przeszkadzał mi w grze
Arthur88, gram amatorsko to prawda,ale to nie nznaczy, że jestem gorsza, np. od zarozumiałego muzyka, który nie widzi w lustrze nic poza wspaniałym artystą/sobą i uważa amatorów za gorszych(i nie jest to żadna aluzja ). U mnie w orkiestrze są dziewczyny, które mają przebity język, ale grają na saxofonach i nie przeszkadza im kolczyk ,ciekawiło mnie czy i z trąbką tak jest, dlatego napisałam :
Cytat:
Jesli jest na forum ktoś kto ma przebity język i chciałby coś o doświadczeniach gry z kolczykiem powiedzieć/napisać chętnie bym poczytała
Nie zakładałam nowego tematu skoro znalazłam ten
czyli o kolczyku w języku też jesteście zdania, że to nie najlepszy pomysł ??
jestem właśnie po przebiciu i czekam, aby móc sprawdzić czy nie będzie przeszkadzał mi w grze. Jesli jest na forum ktoś kto ma przebity język i chciałby coś o doświadczeniach gry z kolczykiem powiedzieć/napisać chętnie bym poczytała
Gdyby nie trąbka i spontaniczne zapisanie się ot tak dla żartu do orkiestry szkolnej . . . Wylądowałabym w Zespole Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej "Krąg"
Jedno i drugie z muzyką związane :razz:
Aczkolwiek niezmiernie się cieszę, że przyszła mi ochota na taki żart, i że okazał się on strzałem w 10 :wink:
Orkiestra mi się sypie i tylko patrzeć jak ją rozwiążą, ale nawet jeśli to zrobią, poszukam innej. Przywiązałam się i jak dłuższy czas nie gram, naprawdę czegoś mi brakuje.
Offtopic:
w kwestii pracy na statku, na bank potrzebny jest certyfikat
(ważny 5 lat obejmujący 4 podstawowe kursy: bezpieczeństwo,ppż,pierwsza pomoc i coś jeszcze. koszt ok 300zł)